Pit.Cage.Fighting.12.Poster

Po kliknięciu relacja i wyniki gali Pit Cage Fighting 12: Pol’sko vs. Slovensko w słowackim Popradzie.

Bardzo przyjemna gala Pit Cage Fighting 12: Pol’sko vs. Slovensko… bardzo przyjemna nawet dla oczu wybrednego polskiego fana odbyła się w niedalekim Popradzie położonym po drugiej stronie Tatr Wysokich. Słowaccy promotorzy zadbali o dużą klatkę, jak również przyzwoicie działający darmowy stream. Choć sama rozpiska nie powalała głośnymi nazwiskami, organizatorzy przyprawili wydarzenie dodatkowym smaczkiem zestawiając prawie całą kartę walk na rywalizację z Polakami, a tylko w dwóch z jedenastu pojedynków zawodnicy pozostawili rezultat w rękach sędziów. Koniec końców tytułowe polsko – słowackie starcie zakończyło się remisem 4:4.

W walce wieczoru potężny katowiczanin Wojciech Buliński (MMA 6-2) pewnie wypunktował Krištofa Nataškę (MMA 5-4). W klatce łącznie znalazło się 225 kilogramów, pojedynek nie porywał dynamiką. Zawodnicy ograniczyli się do mozolnego klinczu. W decydującej rundzie Polak zaznaczał soczystymi niskimi kopnięciami i sprowadzeniami. W limicie piórkowym Ľudovít Klein (MMA 2-0) najpierw low kick’ami kompletnie zdominował Kamila Tarnawskiego (MMA 2-2), by w drugiej rundzie położyć się pod obaleniem zapaśnika z Raciborza i zapiąć z pleców ciasny trójkąt nogami.

W kategorii lekkiej pełen dramaturgii pojedynek zapewnił polskim kibicom łodzianin Cezary Glapski (MMA 1-2). Zawodnik Gracie Barra Łódź skapitulował dopiero w trzeciej rundzie po duszeniu z rąk dużo bardziej doświadczonego Mariána Jakubika (MMA 6-2). Reprezenant Fighting Gym Banovce systematycznie nabijał kolejne oczka ciosami prostymi i niskimi kopnięciami. Słowak z sukcesem sprowadzał i wygrywał nad 22-latkiem z Łodzi siłowo w klinczu. Pod koniec drugiej rundy Jakubik zdobył dosiad i zasypywał naszego lekkiego gradem uderzeń i potężnych łokci z góry. Polak zdołał przetrzymać nawałnicę do końcowego gongu. W trzeciej rundzie podopieczny Marcina Rogowskiego postawił wszystko na jedną kartę. Natychmiast ruszył do ataku ciosami prostymi i ekwilibrystycznym latającym kolanem. Polak pięknie wybronił próbę sprowadzenia i zaszedł za plecy przeciwnika. Glapski płynnie przeszedł do balachy, ale doświadczony Słowak wyrwał rękę i zrewanżował się zwycięskim duszeniem lwa.

Na karcie głównej pierwszy pojedynek należał do naszego Mateusza Zieleńskiego (MMA 2-0). Reprezentant Berserkers Team Szczecin wypunktował debiutującego Martina Kostolansky’ego (MMA 0-1) i dopisał drugie zwycięstwo do profesjonalnego rekordu i drugie na terenie „czechosłowackim”. Szczecinianin świetnie kontrolował rywala w parterze i pracował z góry. Cała pierwsza i trzecia runda należały w pełni do Polaka. W drugiej odsłonie Zieleński zapiął gilotynę, ale fighterowi z Bratysławy udało się wydostać z uścisku i wówczas przejął inicjatywę. Pod koniec rundy Polak próbował jeszcze z pleców skręcić się po kimurę. Sędziowie nie mieli problemu, aby ogłosić zwycięstwo zawodnika ze Szczecina. Dla drugiego z Berserkerów wyjazd już nie był tak udany. Ciężki Adam Wiśniewski (MMA 1-2) przegrał po ciosach z Tomášem Vašíčkiem (MMA 2-2), a rywalizacja trwała zaledwie 43 sekundy. Słowak zaatakował potężnymi obszernymi cepami, jeden z ciosów położył Polaka i Vašíček dopełnił formalności uderzeniami z góry.

Imprezę w znakomitym stylu otworzyli zawodnicy z MMA Witkowo. Podopieczni Łukasza Bosackiego walczyli w formule amatorskiej. W wadze ciężkiej Bartosz Klaś w nieco ponad trzy minuty zastopował uderzeniami Mariána Martančika. Polak wykonał szybką pracę – sprowadził, błyskawicznie uzyskał pozycję boczną i potem dosiad. Zawodnik Bull Team Orava oddał plecy i został zasypany gradem ciosów. W wadze średniej Adrian Różycki gilotyną w stójce, ale dopiero w drugiej rundzie przechylił całkowicie szalę zwycięstwa. Słowak Tomáš Hollý od początku narzucał swój styl, atakował kombinacjami w stójce i punktował w klinczu. W drugiej rundzie reprezentant filii Gracie Barra ze słowackiej Nitry zaliczył obalenie i zaszedł za plecy. Przez chwilę wydawało się, że nic nie uratuje już Polaka. Różyckiemu udało się uciec z tarapatów i jeszcze bez względnie wykorzystać nieuwagę rywala, który zostawił szyję pod pachą zawodnika z Witkowa. Kategorię niżej, pokonując naszego Rafała Ślugaja pierwsze zwycięstwo Słowakom zafundował Jakub Fabián. Obaj zawodnicy zostawili kawał zdrowia w klatce, dali bardzo emocjonujący, pełen zwrotów akcji pojedynek. Zarówno Polak, jak i Słowak mieli swoje momenty, kiedy mogli zakończyć walkę na swoją korzyść. Pierwszą odsłonę pewnie wygrał reprezentant MMA Witkowo. Ślugaj trafiał hakami i podbródkowymi oraz punktował obaleniami. W drugich pięciu minutach zawodnik z Trenczyna grał pierwsze skrzypce. Fabian rozpoczął niskimi kopnięciami i celnymi prostymi. Potem sprowadził i wciągnął Polaka w trójkąt nogami, który zakończył pojedynek. Komplet wyników:

Walka wieczoru:

Open: Wojciech Buliński pok. Krištofa Nataškę przez jednogłośną decyzję, 5:00, runda 3.

Karta główna:

93 kg: Pavol Langer pok. Stanislava Sobotkę przez poddanie (duszenie zza pleców), 1:27, runda 2.
66 kg: Ľudovít Klein pok. Kamila Tarnawskiego przez poddanie (trójkąt nogami), 1:35, runda 2.
70 kg: Marián Jakubik pok. Cezarego Glapskiego przez poddanie (duszenie zza pleców), 1:35, runda 3.
Open: Tomáš Vašíček pok. Adama Wiśniewskiego przez TKO (uderzenia w parterze), 0:43, runda 1.
84 kg: Mateusz Zieleński pok. Martina Kostolanský’ego przez niejednogłośną decyzję, 5:00, runda 3.

Karta wstępna:

77 kg: Jakub Fabián pok. Rafała Ślugaja przez poddanie (trójkąt nogami), 2:37, runda 2. ^
84 kg: Adrian Różycki pok. Tomáša Hollý’ego przez poddanie (gilotyna w stójce), 2:04, runda 2. ^
Open: Bartosz Klas pok. Mariána Martančika przez TKO (uderzenia w parterze), 3:23, runda 1. ^
58 kg: Tibor Halasz pok. Ladislava Koky’ego przez poddanie (trójkąt nogami), 1:09, runda 1. ^
77 kg: Pavol Tajbos pok. Adama Nagy’ego przez TKO (uderzenia w parterze), 3:56, runda 1. ^

^ – walki amatorskie.

Karol Dąbrowski
"Miłośnik" MMA. W roli publikującego na Rocksach od 2010 roku. Ogólnie rzecz ujmując Mieszane Sztuki Walki z regionu postsowieckiego. Tłumaczenia cyrylicy, kontrola dostaw gazu do Polski oraz pędzenie 90-cio procentowego bimbru. Na co dzień ponadnormatywny kołchoźnik, amator wódki, pierogów (niekoniecznie ruskich), kartofli, zsiadłego mleka i oddany fan Vyacheslava Datsika.

6 KOMENTARZE

  1. Orientujecie się czy organizator będzie udostępniał nagrania z walk? Ciekaw jestem walki Bulińskiego.

  2. Slowacy poddaja Polakow, dokad ten swiat zmierza 😆

    Vlador

    Orientujecie się czy organizator będzie udostępniał nagrania z walk? Ciekaw jestem walki Bulińskiego.

    Walki z poprzedniej edycja sa dostepne na kanale organizacji na YT, wiec te chyba tez beda.

  3. Akodo 😉
    Byłem na jego walce z Niedziałkowskim w 2012r. Później bardzo rzadko sie prezentował. Chłop jak dąb tylko troche wolny i drewniany 😆

  4. Należą się brawa dla całej Polskiej ekipy : ) Taka wyjazdowa gala na pewno dała wielkie doświadczenie dla chłopaków, i o to chodziło.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.