Eddie Alvarez przegrywa w swoim debiucie dla organizacji ONE Championship! Timofey Nastyukhin znokautował byłego mistrza UFC w pierwszej rundzie starcia na gali ONE Championship 92: A New Era.

Nastyukhin jako pierwszy ruszył do ofensywy. Rozpoczął pojedynek od wysokiego kopnięcia i kombinacji wyprowadzonej w kierunku byłego mistrza UFC. Alvarez odpowiedział mocnym lewym i niskim kopnięciem. Rosjanin był stroną aktywniejszą i to on wywierał presję. Po jednym z ciosów Timofeya, Eddie upadł na deski, ale szybko udało mu się wrócić do stójki. Nastyukhin wychodził zwycięsko z większości wymian kickbokserskich. Alvarez walczył na wstecznym i z upływem czasu przyjmował coraz więcej uderzeń. W końcu na minutę przed końcem pierwszej rundy Timofey Nsatyukhin naruszył w stójce Alvareza, który nie wytrzymał kolejnych uderzeń Rosjanina i sędzia musiał przerwać pojedynek!

View this post on Instagram

Hey guys First and foremost congrats to Timofey in his victory , He is very deserving of everything that comes with victory and I wish him the best in the continued tournament . Honestly speaking how I fought my One Championship debut is not a reflection of my training my coaches , my team , it’s not even a reflection of my beliefs . I am sincerely disappointed and confused in my inability to not pull the trigger and my hesitancy on recent fight nights , it’s been quite confusing to figure out the past year or so . Coach Mark always stresses “hesitancy is Death” and it’s not something that is even in my character to do . In this particular fight I waited too long for an opening and paid the ultimate price . The punch that hit me , instantly blinded me and split both eyelids in half . It felt like my eye exploded from the inside and the pain was instant . From an outsider watching myself I should of have expected the result considering my actions . You have to punch , kick , takedown and pressure to win a fight , I waited . I simply waited too long for the correct timing and opening that never came . Fighting continues to teach me life lessons thru my victories and even more through tough defeats . Victory and defeat are by products of putting it on the line , they have been inescapable throughout my whole life . I hope to be judged on how I adjust and pivot from defeat and behave in victory rather than the result of a small moment in time . To my Wife /kids family , coaches , teams mates , friends and to all the fans , thank you always for your continued support , doing this is very lonely and isolated , a simple pat on the back goes a long long way . Thank you thank you thank you . I will make adjustments and come back true to form 👊🏼👊🏼👊🏼👊🏼 #UGK

A post shared by Eddie Alvarez (@ealvarezfight) on

34 KOMENTARZE

  1. Jak się schodzi z pierwszej do trzeciej ligi to raczej trudno o motywację i ciężkie przygotowania na nołnejmów.

Comments are closed.