Demian Maia dostanie zasłużoną szansę walki o pas mistrzowski kategorii półśredniej UFC.

Jak ogłoszono w UFC Tonight Tyron Woodley zmierzy się z Demianem Maią na UFC 214 w Anaheim.

Woodley (17-3-1 MMA) jest niepokonany w swoich 5 ostatnich walkach. Po remisie ze Stephenem Thompsonem na UFC 205, Tyron pokonał Wonderboya przez jednogłośną decyzję na UFC 209.

Maia (25-6) wygrał 7 walk z rzędu. Ostatnią wygraną zdobył na UFC 211 w walce z Jorge Masvidalem po niejednogłośnej decyzji. Co ciekawe, w przeszłości miał on już szansę zdobycia tytułu UFC, jednakże w kategorii średniej. Przegrał wtedy z Andersonem Silvą.

UFC 214 odbędzie się 29 lipca.

 

60 KOMENTARZE

  1. Co ciekawe, w przeszłości miał on już szansę zdobycia tytułu UFC, jednakże w kategorii średniej. Przegrał wtedy z Andersonem Silvą.

    Lepiej żeby tego nie wrzucali jako "darmowa walka przed ufc 214".

    :mamed:

  2. Woodley przez TKO runda max druga, kiedy spompowany nieudanymi próbami obaleń Maia nie będzie miał sił się bronić.

  3. Woodley przez TKO runda max druga, kiedy spompowany nieudanymi próbami obaleń Maia nie będzie miał sił się bronić.

    Niestety też tak uważam, a nawet w pierwszej Maia może już coś wyłapać.

  4. Łudli łun round KO.

    Szczęście Plecaka sie skończyło.

    Plecak odklepie czarnego, chyba że sędzia bedzie Yamasaki. Wtedy Tyron nawet nie będzie musiał klepać.

  5. Co ciekawe, w przeszłości miał on już szansę zdobycia tytułu UFC, jednakże w kategorii średniej. Został wtedy ośmieszony przez Andersona Silvę.

    Tak lepiej

  6. Dobrze, że jednak UFC nie odstawiło jakiegoś cyrku i w końcu zestawili ten pojedynek. Chciałbym, żeby Maia zakończył panowanie Woodleya w WW, ale niestety wydaje mi się, że murzyn to ugra przez jakiegoś KO'sa.

  7. Nie bez znaczenia dla przebiegu tej walki może być krótki okres na regenerację dla Mai. Pojedynek zaledwie 10 tygodni po poprzedniej walce – która łatwa dla niego nie była.

  8. Zapowiada się najnudniejsze starcie mistrzowskie w historii UFC mam nadzieje że się mylę

    Może być nudniejsze niż walki z Thompsonem?

  9. Całym sercem za Demianem ale boję się że wyłapie soczystego luja. Już Jorge go trafiał a jak Tyron pierdolnie to nie będzie co zbierać.

  10. Niestety ale mimo iż nie lubię Woodleya to uważam jak koledzy , że Maia wyłapie gonga i max w 2 rundzie wszystko się skończy. Woodley będzie przygotowany na sprowadzenia to raz a dwa takiego dzika to nie dość , że raz – trzeba sprowadzić a dwa jeszcze go utrzymać i udusić. Niestety ale Tyron przez TKO 2 runda.

  11. Jak dla mnie karta zajebista, najlepsza jak dotąd w tym roku.

    Jones z Cormierem to klasyka, chyba każdy chce to jeszcze raz zobaczyć.

    Maia vs Woodley w sumie nie wiem czego się spodziewać, raczej faworyzuje Woodleya po tym co ostatnio pokazał Maia.

    Volkan vs Manuwa dwóch chłopów po 100 kg, którzy lubią się bić

    Lamas vs Knight oraz Ortega vs Carneiro dwie fajne walki w piórkowej.

    Barao vs Sterling też może być fajna bitka.

    Debiut Wieczorka w UFC, mam nadzieje że takie duże wydarzenie go nie przypnie, jest jednak różnica między galami w Polsce które ogląda na youtubie kilka tysięcy osób, a dużą galą z wielkimi nazwiskami na którą patrzy cały świat.

    No i na początek Makdessi vs Sage chyba większość ludzi z chęcią obejrzy jak Kanadyjczyk spuszcza wpierdol młodemu.

  12. Maia po pas, mam nadzieję, że udusi czarnego i skończy się pierdololo o rasizmie i tego jaki Łudnej jest źle traktowany :happy dance:

  13. Może być nudniejsze niż walki z Thompsonem?

    Nie. Założyć mudn-owi plecak będzie bardzo ciężko. Widziałeś kiedyś mudn-a, który z własnej, nieprzymuszonej woli poszedł do szkoły? Łudli będzie walczył o życie w starciu z brazylijskim nauczycielem żu-żitsu.

  14. Zapowiada się najnudniejsze starcie mistrzowskie w historii UFC mam nadzieje że się mylę

    Czy ja wiem – większość ostatnich walk Mai to emocjonujący, ciekawy majstersztyk graplerski.

  15. Już widzę ten lament Tyrona, że poddanie jest formą rasizmu, wobec czarnych zawodników :DC:

    Od poddania blisko do poddaństwa :KotKapitalista:

  16. Jak jakimś cudem Maia to ogarnie to dla GSP na powrót najlepszy stylistycznie fighter w ufc

    Bardzo ciekawy pojedynek parterowy mógłby z tego wyjść. Ale raczej 5 rund jab'ów i od czasu do czasu superman punch. :gsp:

  17. Mam nadzieje ze Murzyn miche mu sklepie i będzie rzucal plecakiem ale boje się tez ze jak walka z zajebistym strikerem jakim jest Thompson wygladala jak wygladala( o 2 to nawet nie wspominam) to walka z takim plecakiem to mogą być dopiero nudy i szachy… Licze na soczystego kaosa na brazolu!

  18. Maia ogien!! to jesst taka piekna szansa na "breakout of the year" ze to musi sie udac, wszyscy bogowie mma prosze was, Maia mósisz!!

  19. Pszczółka raczej poleci… na deski – są duże szanse na to. Rozumiem wszystkich, którzy chcą zwycięstwa Demiana, bo Tyron i mnie irytuje nieco ale to on ma większe szanse na zwycięstwo. Wiadomo – kleszcz może to ugrać ale czy pamiętacie jakie antidotum na niego zapodał Rory 3 lata temu? W pierwszej rundzie dał się obalić, został przeleżany i nieco obity. Ale co on kurwa zrobił w drugiej! Wszystkie próby obaleń obronione i niemiłosierna punktacja w stójce, kleszcz został skarcony. W trzeciej Rory kontynuuje karcenie kleszcza, broni ponowne próby obaleń, Demian zaczyna pływać ale jednak zebrał resztkę sił i udało mu się obalić Rory'ego (na 2 minuty przed końcem – dość ładny slam po wyniesieniu) i… i nic. Po prostu nic już nie zdołał z tego wykręcić będąc z góry, Rory więc wyszedł z tego (w pięknym stylu) i kontynuował karcenie w stójce kleszcza do końca walki i aż żal było patrzeć na niemrawe wyprowadzanie "ciosów" przez brazola. Wystarczy, że Woodley skopiuje to, co zademonstrował wtedy Rory MacDonald, a że dodatkowo ma pierdolnięcie Hulka z komiksu to i pszczółka odleci

    :kis:

    To takie pierdolenie tylko rzecz jasna, bo może być na odwrót i skończyć się może inaczej:

    Polecam wszystkim odświeżenie sobie walki Rory vs Maia:

    http://alwaysmma.blogspot.com/2014/03/rory-macdonald-vs-demian-maiafight.html

  20. Pszczółka raczej poleci… na deski – są duże szanse na to. Rozumiem wszystkich, którzy chcą zwycięstwa Demiana, bo Tyron i mnie irytuje nieco ale to on ma większe szanse na zwycięstwo. Wiadomo – kleszcz może to ugrać ale czy pamiętacie jakie antidotum na niego zapodał Rory 3 lata temu? W pierwszej rundzie dał się obalić, został przeleżany i nieco obity. Ale co on kurwa zrobił w drugiej! Wszystkie próby obaleń obronione i niemiłosierna punktacja w stójce, kleszcz został skarcony. W trzeciej Rory kontynuuje karcenie kleszcza, broni ponowne próby obaleń, Demian zaczyna pływać ale jednak zebrał resztkę sił i udało mu się obalić Rory'ego (na 2 minuty przed końcem – dość ładny slam po wyniesieniu) i… i nic. Po prostu nic już nie zdołał z tego wykręcić będąc z góry, Rory więc wyszedł z tego (w pięknym stylu) i kontynuował karcenie w stójce kleszcza do końca walki i aż żal było patrzeć na niemrawe wyprowadzanie "ciosów" przez brazola. Wystarczy, że Woodley skopiuje to, co zademonstrował wtedy Rory MacDonald, a że dodatkowo ma pierdolnięcie Hulka z komiksu to i pszczółka odleci

    :kis:

    To takie pierdolenie tylko rzecz jasna, bo może być na odwrót i skończyć się może inaczej:

    Polecam wszystkim odświeżenie sobie walki Rory vs Maia:

    http://alwaysmma.blogspot.com/2014/03/rory-macdonald-vs-demian-maiafight.html

    Właśnie jak Demian po udanym sprawlu single-lega wyciągnął, a potem bez paliwa wyniósł Macdonalda to może obalić każdego, a wątpię, aby Woodley z pleców radził sobie lepiej.

  21. Właśnie jak Demian po udanym sprawlu single-lega wyciągnął, a potem bez paliwa wyniósł Macdonalda to może obalić każdego, a wątpię, aby Woodley z pleców radził sobie lepiej.

    Tak, jednak zauważ co zrobił z nim Rory w drugiej rundzie, wyobraź sobie teraz Tyrona, który trafia Maię ale nie z taką siłą jak w przypadku MacDonalda tylko w chuj większą, Demian po ewentualnej absorpcji tych ciosów (jeśli nie będzie ko) – wciąż będzie zdolny do obalenia Twoim zdaniem?

  22. Pszczółka raczej poleci… na deski – są duże szanse na to. Rozumiem wszystkich, którzy chcą zwycięstwa Demiana, bo Tyron i mnie irytuje nieco ale to on ma większe szanse na zwycięstwo. Wiadomo – kleszcz może to ugrać ale czy pamiętacie jakie antidotum na niego zapodał Rory 3 lata temu? W pierwszej rundzie dał się obalić, został przeleżany i nieco obity. Ale co on kurwa zrobił w drugiej! Wszystkie próby obaleń obronione i niemiłosierna punktacja w stójce, kleszcz został skarcony. W trzeciej Rory kontynuuje karcenie kleszcza, broni ponowne próby obaleń, Demian zaczyna pływać ale jednak zebrał resztkę sił i udało mu się obalić Rory'ego (na 2 minuty przed końcem – dość ładny slam po wyniesieniu) i… i nic. Po prostu nic już nie zdołał z tego wykręcić będąc z góry, Rory więc wyszedł z tego (w pięknym stylu) i kontynuował karcenie w stójce kleszcza do końca walki i aż żal było patrzeć na niemrawe wyprowadzanie "ciosów" przez brazola. Wystarczy, że Woodley skopiuje to, co zademonstrował wtedy Rory MacDonald, a że dodatkowo ma pierdolnięcie Hulka z komiksu to i pszczółka odleci

    :kis:

    To takie pierdolenie tylko rzecz jasna, bo może być na odwrót i skończyć się może inaczej:

    Polecam wszystkim odświeżenie sobie walki Rory vs Maia:

    http://alwaysmma.blogspot.com/2014/03/rory-macdonald-vs-demian-maiafight.html

    Po co ćwiczyć MMA? Recepta na sukces: wystarczy skopiować zwycięzką walkę jakiegoś zawodnika, i prosze, mamy prostą wygraną!

    Hmm, wystarczy też, że Maia skopiuje to co zrobił w kilku ostatnich walkach – i ma prostą wygraną. A wiec teraz trzeba dostac rozdwojenia jazni.

  23. Tak, jednak zauważ co zrobił z nim Rory w drugiej rundzie, wyobraź sobie teraz Tyrona, który trafia Maię ale nie z taką siłą jak w przypadku MacDonalda tylko w chuj większą, Demian po ewentualnej absorpcji tych ciosów (jeśli nie będzie ko) – wciąż będzie zdolny do obalenia Twoim zdaniem?

    Macdonald jest skuteczniejszy, ma zasięg i jedna walka ze słabszym cardio nic nie znaczy, akurat tutaj to oboje mają szanse kondycyjnie paść, Rory to kondycyjnie maszyna.

  24. Po co ćwiczyć MMA? Recepta na sukces: wystarczy skopiować zwycięzką walkę jakiegoś zawodnika, i prosze, mamy prostą wygraną!

    Hmm, wystarczy też, że Maia skopiuje to co zrobił w kilku ostatnich walkach – i ma prostą wygraną. A wiec teraz trzeba dostac rozdwojenia jazni.

    Z tym, że tutaj mamy do czynienia z kimś kto nie tylko potrafi to, co Rory ale ma w dodatku pierdolnięcie słonia. Mówimy o zawodnikach, więc pierdolenie, ze nie trzeba ćwiczyć mma tylko kopiować jest z dupy, bo niby jak kopiować bez umiejętności? jeśli chcesz coś powtórzyć musisz to umieć. Ogólnie chodzi o większe szanse na wygraną Tyrona, nie mówię, że Demian ich nie ma – jak najbardziej ma i może skończyć Woodleya jak innych. Twierdze tylko, że będzie miał o wiele trudniej niż z wszystkimi zawodnikami których dotąd pokonał.

  25. Macdonald jest skuteczniejszy, ma zasięg i jedna walka ze słabszym cardio nic nie znaczy, akurat tutaj to oboje mają szanse kondycyjnie paść, Rory to kondycyjnie maszyna.

    Tyron wciąż ma większy zasięg od Demiana 🙂 a biorąc pod uwagę oszczędność z jaką łudli podchodzi do walk (przynajmniej dwie ostatnie to pokazały), raczej nie liczył bym na to, by się spompował. Co by nie mówić mudżin potrafi  powstrzymać bestie w sobie i się nie podpala.

  26. Czarny rasista się boi Mai w chooj. Maia miał wybór- wziąć walkę w tym terminie,albo nie dostanie walki o pas. Zajebiście długo na regenerację.

    Obawiam się,że Maia wydolnościowo się wypompuje z tak krótkim czasem na przygotowania.

    A tego murzyna tak nienawidzę,że jak by doszło do walki z Conorem,to był bym za Rudym.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.