Łukasz Chlewicki

Jedenaście lata temu (3 grudnia 2005 r.) Łukasz Chlewicki zmierzył się w walce z Demianem Maią. Podczas gali The Cage: Volume 4, która odbyła się w Finlandii, Chlewicki musiał uznać wyższość Brazylijczyka. Starcie zakończyło się poddanie w pierwszej rundzie. Dla Demiana Mai była to druga zawodowa walka w karierze, a dla „Saszy” siódma.

Po tym pojedynku Łukasz Chlewicki zniknął aż na pięć lat z zawodowego MMA. Powodem była kontuzja.

Miałem poważną kontuzję związaną z kręgosłupem. Wyszły w końcu całe lata treningów na macie i przeciążeń. Zanim trafiłem do specjalistów minęło nieco czasu. Początkowo lekarze mówili, żebym zostawił sport, że to już koniec kariery i powinienem zająć się czymś innym. Stwierdziłem jednak, że będę walczył do końca. Nie potrafiłem zrezygnować ze sportu. Nie wyobrażałem sobie innego życia. Na szczęście miałem cały czas wsparcie w bliskich i rodzinie. Wprawdzie nie do końca chcieli żebym wracał do MMA, ale zawsze mogłem na nich liczyć. W końcu w warszawskim szpitalu MSWiA udało się laserowo wykonać zabieg, była to nowatorska metoda, miałem więc dużo szczęścia.

13 KOMENTARZE

  1. Kurwa drą się do niego, że musi wstać, jakby mógł to by wstał, chyba dla jaj se tam pod nim nie leżał.

  2. Wczoraj jak widziałem na ważeniu Saszke, takiego zdeterminowanego, nie wiem jak, nie widze tego, ale on kurwa to dzisiaj wygra, miałby się zesrać w tej klatce, ale on to wygra.

  3. Do gory wstawaj !

    Lap go za ta reke !

    Musisz wstac !

    Lap reke i wstawaj do gory !

    Zepnij sie i wstan do gory !

    Nie daj sie tak !

    Naroznik co rusz celna uwaga, a Saszka nic :no no:

  4. Saszka pozytywny facet, miałem okazje go poznać przy Fighter Arenie. Oby dał dzisiaj dobrą walkę :beer:

  5. Kurwa drą się do niego, że musi wstać, jakby mógł to by wstał, chyba dla jaj se tam pod nim nie leżał.

    A może właśnie dla jaj :lol:.

    Kurwa, Maia druga zawodowa walka, a wywiało go w pizdu, aż do Finlandii. Przecież w Brazylii chyba nigdy nie brakowało ogórów do budowania rekordu :crazy:.

  6. Przecież w Brazylii chyba nigdy nie brakowało ogórów do budowania rekordu

    Tak poważni zawodnicy zarezerwowani są tylko poważnej, drugiej organizacji na świecie

  7. – Przepraszam, ja Pana znam z KSW, Pan Chlewicki, prawda ? Dołoży się Pan pisiont groszy do piwa ?

    – Spierdalaj nierobie.

    A potem na Cohones:

    Saszka pozytywny facet, miałem okazje go poznać przy dworcu.

    :crazy:

  8. Maia zaraz będzie mistrzem UFC, a Sasza występuje w cyrku dla Grażyn.

    Zycie to dziwka.

    Co ma piernik do wiatraka? Przecież Sasza w tej walce nie wygrał, ani nawet nie zremisował.

  9. Co ma piernik do wiatraka? Przecież Sasza w tej walce nie wygrał, ani nawet nie zremisował.

    Fakt, ale musisz brac poprawke na autora :crazy:

  10. nie wiem jak, nie widze tego, ale on kurwa to dzisiaj wygra

    Mam dokładnie tak samo, nie wiem jak, ale wiem że Łukasz wygra 🙂

  11. Minelo 11 lat, MMA w Polsce niesamowicie sie rozwinelo, a nadal jednak niemal jednym tchem mozna wymienic zawodnikow, ktorzy walczyli z takimi znaczacymi nazwiskami jak Sasza.  Bedzie bardzo ciezko, ale oby uczcil ten jubileusz zwyciestwem.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.