McGregor awantura

Kilka dni temu portal TMZ opublikował wideo z agresji Conora McGregora, skierowanej w stronę bezbronnego i niewinnego stałego bywalca pubu w Dublinie. Pokrzywdzony miał odmówić napicia się z Conorem jego whiskey Proper Twelve i z tego powodu został przez byłego mistrza uderzony w twarz. Zdarzenie to odbiło się bardzo głośnym echem w środowisku sportowym. Na temat tego incydentu, wypowiedział się również prezydent UFC Dana White w programie The Jim Rome Show na CBS Sports:

Ta, to zdarzyło się w kwietniu. Wiedziałem o tym, dopiero teraz wideo wypłynęło na światło dzienne i wygląda to bardzo źle.

Jim Rome, dziennikarz prowadzący ten wywiad, zapytał Danę „Jaka była twoja reakcja gdy obejrzałeś to wideo?”, na co szef UFC odpowiedział:

To zdarzenie miało miejsce w pubie w Dublinie i wychodzi na to, że poszło o whiskey. Wiesz, Conor ma teraz własną markę whiskey i gdy wywiązała się kłótnia, Conor uderzył go lewym sierpem. Nie znam kontekstu sprawy, ani nie wiem o co chodziło w tej historii, ale taaa, on po prostu uderzył tego starszego faceta w twarz.

Jim: Wielokrotnie w przeszłości mówiłeś jak dużo masz szacunku dla swego byłego mistrza, jak bardzo dbał o relacje z UFC i ile wniósł w ten biznes, Jednak to nie pierwsza taka sytuacja dla niego, która działa się poza klatką UFC. Czy kiedykolwiek zastanawiałeś nad momentem, w którym uświadamiasz sobie, że nie warto się już z nim męczyć i trzeba po prostu pójść dalej?

Gdy masz do czynienia z zawodnikami, facetami, którzy żyją z tego, że walczą, zawsze tego typu sytuacje będą. Jeśli spojrzymy na takiego Mike’a Tysona. Na to co musiał przejść gdy był na szczycie. Za każdym razem gdy weźmiesz zawodowego fightera i obsypiesz go toną pieniędzy, bądź gotów na katastrofę.

Jim: Rozmawiałeś z Conorem?

Nie rozmawiałem z nim od kilku tygodni. Nie rozmawiałem z nim o tym nagraniu. Wiesz Jim, dochodzisz do momentu w którym patrzysz na Conora i wspominasz incydent z autobusem w Nowym Jorku czy ten w którym jakiś koleś zrobił mu zdjęcie a on roztrzaskał mu telefon, Ile będzie musiał się wykosztować, zanim zdecyduje, że tego typu rzeczy są dla niego nieopłacalne? Zanim powie sobie „muszę przestać to robić”. Awantura w Nowym Jorku kosztowała go miliony dolarów, które musiał wypłacić poszkodowanym. Ile będzie musiał zapłacić temu facetowi, którego uderzył w pubie? A ta lista wydaje się nie mieć końca. Nie wiem kiedy się otrząśnie z tego i uzna, że nie jest to warte świeczki.

Jim: Jak ta sprawa skończy się dla McGregora?

Nie mam pojęcia. Widzieliśmy już tę historię. To wcale nie jest nowe. Jeśli będziesz trzymał się tej ścieżki, nie skończy się to dla ciebie dobrze. Co jednak szalone, Conor McGregor jest bardzo inteligentny. Zapewnił sobie życie w luksusie, biznesowo robił same dobre ruchy, ma przecież teraz firmę produkującą whiskey, która wymiata i będzie dla niego jeszcze długo zarabiać. Jest teraz ojcem i w pewnym momencie będzie musiał powiedzieć sobie „muszę przestać bić ludzi poza oktagonem”

Jak informuje gazeta The Sun, Conor świeżo po uderzeniu mężczyzny, spotkał się z nim w taksówce, która miała odwieźć poszkodowanego do jego domu. Gazeta skomentowała to słowami „Możemy się tylko domyślać o czym ta dwójka rozmawiała w taksówce. Może McGregor chciał przeprosić za agresję, którą zaprezentował w pubie?” – a może zaproponował mu odszkodowanie z daleka od błysku fleszy i dlatego mężczyzna powiedział, że nie będzie szukał finansowej rekompensaty oraz przeprosin od Conora McGregora.

(KLIK) Wszystkie skandale i afery z udziałem Irlandczyka zostały opisane pod tym linkiem (KLIK):

56 KOMENTARZE

  1. 150 zł za 3 letni blend? To tak jakby płacić krs za oglądanie mma, w obu przypadkach zamiast reklamowanego luksusowego produktu, dostajesz ładnie opakowane gówno. Nie piłem ale zaufane źródła nie polecają. Ja nie kupię dla zasady, bo gdyby to była chujowa whisky maxa hollowaya to bym miał zgrzewkę.

  2. Pisałem o tym , że podobno ta whisky to chujnia. Tak jak pisze kolega Agustusviribus. 3 letni blend to kurwa zwykłe szczyny i nic więcej. Każdy kto choć trochę ma pojęcie wie , że Whisky dobra naprawdę dobra ale nie wybitna powinna leżakować 15-20 lat.

  3. Głupcy, target to odbiorcy nie mający pojęcia smakowego o tego typu alkoholach. Coś jak przemysłowy browarek. Nie musi być dobry, ma być dostępny i się sprzedawać.

  4. Głupcy, target to odbiorcy nie mający pojęcia smakowego o tego typu alkoholach. Coś jak przemysłowy browarek. Nie musi być dobry, ma być dostępny i się sprzedawać.

    Ma być łatwo dostępny i kopać, starych dziadów:beczka:

  5. Pisałem o tym , że podobno ta whisky to chujnia. Tak jak pisze kolega Agustusviribus. 3 letni blend to kurwa zwykłe szczyny i nic więcej. Każdy kto choć trochę ma pojęcie wie , że Whisky dobra naprawdę dobra ale nie wybitna powinna leżakować 15-20 lat.

    A 10- 12 lat to już szczoch ? :gdzie:

  6. Ale, że mu nie wstyd iść z czymś takim po IRLANDZKICH barach i wciśkać ludziom jako dobrą whisky. Nie mówię, że musiałoby to być niewiadomo co, ale kurwa Conorowa Golden Locha z biedry za 150 zł to przegięcie pały, gdy za tą cenę można już coś przyjemnego ogarnąć.

  7. Pisałem o tym , że podobno ta whisky to chujnia. Tak jak pisze kolega Agustusviribus. 3 letni blend to kurwa zwykłe szczyny i nic więcej. Każdy kto choć trochę ma pojęcie wie , że Whisky dobra naprawdę dobra ale nie wybitna powinna leżakować 15-20 lat.

    szczochy ??? Konser się odzywa  całe życie piwo za 2,20 pił.

  8. Tak szczerze, ja rozumiem @Faryzejusz, 12 a 15 sie rozni, rozni.

    Czym ?

    W 15yo jest bardzo dlugo finish, a w 12 tez jest, ale to nie to samo, kto wypil raz 15yo to przy kazdym nastepnym wypiciu 12yo bedzie mu tego brakowalo, wiem po sobie.

    A i jak whisky jest 12yo a nie ma korka to tez srednio z tym finishem i trzeba od razu wypic bo zaraz zwietrzeje przez ta zakretke.

    * W tych 3 letnich whiskaczach brak jakiegokolwiek finishu.

  9. Tak szczerze, ja rozumiem @Faryzejusz, 12 a 15 sie rozni, rozni.

    Czym ?

    W 15yo jest bardzo dlugo finish, a w 12 tez jest, ale to nie to samo, kto wypil raz 15yo to przy kazdym nastepnym wypiciu 12yo bedzie mu tego brakowalo, wiem po sobie.

    A i jak whisky jest 12yo a nie ma korka to tez srednio z tym finishem i trzeba od razu wypic bo zaraz zwietrzeje przez ta zakretke.

    * W tych 3 letnich whiskaczach brak jakiegokolwiek finishu.

    Jest i on :razz:utinlaugh:

  10. W 15yo jest bardzo dlugo finish, a w 12 tez jest, ale to nie to samo, kto wypil raz 15yo to przy kazdym nastepnym wypiciu 12yo bedzie mu tego brakowalo, wiem po sobie.

    Co rozumiesz przez ten finish?

  11. Panowie. Kto co woli. Jedni wolą to a drudzy wolą tamto. Jednym będzie smakowała 3letnia whisky a drugim nie. No ale ale nie dziwie się dziadkowi , że nazwał Proper Twelve szczynami skoro raz , że już było napisane na ten temat , że ta whisky jest chujowa a dwa no sorry ale 3letnia whisky przynajmniej dla konesera nie może być dobra a wręcz chujowa. To to samo co kupilibyśmy Jacka Danielsa i powiedzieli , że to znakomita whisky kiedy przynajmniej dla mnie to najgorsza whisky ever. Golden Loch za 3 dyszki o niebo lepszy.

  12. Panowie. Kto co woli. Jedni wolą to a drudzy wolą tamto. Jednym będzie smakowała 3letnia whisky a drugim nie. No ale ale nie dziwie się dziadkowi , że nazwał Proper Twelve szczynami skoro raz , że już było napisane na ten temat , że ta whisky jest chujowa a dwa no sorry ale 3letnia whisky przynajmniej dla konesera nie może być dobra a wręcz chujowa. To to samo co kupilibyśmy Jacka Danielsa i powiedzieli , że to znakomita whisky kiedy przynajmniej dla mnie to najgorsza whisky ever. Golden Loch za 3 dyszki o niebo lepszy.

    Jack Daniels Old No7 akurat mi smakuje. Pilem tez drozsze wersje Jacka typu Gentleman i Single Barrel ale obie mega niedobre.

  13. Co rozumiesz przez ten finish?

    Pijesz lyczek i zostaje Ci on w buzi/na jezyku przez kilka sekund, czujesz go nadal, a ten 3 letni to tak jakbys napil sie jakiejs wody niegazowanej.

  14. Tak szczerze, ja rozumiem @Faryzejusz, 12 a 15 sie rozni, rozni.

    Czym ?

    W 15yo jest bardzo dlugo finish, a w 12 tez jest, ale to nie to samo, kto wypil raz 15yo to przy kazdym nastepnym wypiciu 12yo bedzie mu tego brakowalo, wiem po sobie.

    A i jak whisky jest 12yo a nie ma korka to tez srednio z tym finishem i trzeba od razu wypic bo zaraz zwietrzeje przez ta zakretke.

    * W tych 3 letnich whiskaczach brak jakiegokolwiek finishu.

    Wow. Mi z kolei Baastek zaimponował.

  15. Jack Daniels Old No7 akurat mi smakuje. Pilem tez drozsze wersje Jacka typu Gentleman i Single Barrel ale obie mega niedobre.

    Gentelman paskudny to fakt. Polecam Ci Bushmills. Chyba jedna z dwóch whisky w przestępnej cenie , która naprawdę jest dobra.

  16. Gentelman paskudny to fakt. Polecam Ci Bushmills. Chyba jedna z dwóch whisky w przestępnej cenie , która naprawdę jest dobra.

    Whiskey*.

    😀

  17. jak whisky jest 12yo a nie ma korka to tez srednio z tym finishem i trzeba od razu wypic bo zaraz zwietrzeje przez ta zakretke.

    Hmm to ciekawe powiesz coś więcej na ten temat?

  18. Golden Loch za 3 dyszki o niebo lepszy.

    Golden Loch do drinków wykurwisty. Nic innego nie kupuję do Coli, ewentualnie Grants jeszcze.

    Z czyścioszków mogę polecić Singleton 12, jak dla mnie bardzo OK.

  19. Podobno to nie był ten gość z baru, tylko jakiś buhaj na Fake Taxi i konur teraz nie może siedzieć

  20. Golden Loch do drinków wykurwisty. Nic innego nie kupuję do Coli, ewentualnie Grants jeszcze.

    Z czyścioszków mogę polecić Singleton 12, jak dla mnie bardzo OK.

    Golden to jest ewenement, kosztuje 30 a smakuje kozacko

  21. 0,7 I kosztuje coś pod 30zl.

    Grants z cola tez dobry i tez 30 zl ale ma 500 ml

    Chyba przetestuje tez tego locha bo dziewczyna tylko koktajle pija, a jak nie posmakuje to jest jedna osoba w moim gronie co wypije kazdy sik 😀

  22. Co rozumiesz przez ten finish?

    no jak to? Jeszcze pytasz, palcówka po procentach i finisz na dziewczynę :lesnarhappy:

  23. Ewidentnie się z Dziadem dogadali. Krul znów robi hałas, a Dziad o zniszczonych nerkach wieczna sława i renta.

  24. Głupcy, target to odbiorcy nie mający pojęcia smakowego o tego typu alkoholach. Coś jak przemysłowy browarek. Nie musi być dobry, ma być dostępny i się sprzedawać.

    ja sam osobiście kupiłbym to tylko z czystej ciekawości, bo mcgregor, myślę, że 80% klientów kupuje to na podobnej zasadzie. pewnie za rok już nikt nie będzie tego zauważał na półkach sklepowych.

  25. Wow. Mi z kolei Baastek zaimponował.

    Baster imponuje zawsze, ale nie zawsze możemy to ogarnąć naszymi małymi mózgami :deniroclap::brainoverload::einsteinsmoke:

  26. Grants z cola tez dobry i tez 30 zl ale ma 500 ml

    Chyba przetestuje tez tego locha bo dziewczyna tylko koktajle pija, a jak nie posmakuje to jest jedna osoba w moim gronie co wypije kazdy sik 😀

    Przetestuj loch dziewczynie :suchykarol::jarolaugh:

  27. Dajcie spokój. Ruda, na myszach pędzona, posmak torfu. Niby o gustach się nie dyskutuje, ale łyskacze są gorsze niż bimber albo nawet spirytus. Nigdy nie byłem w stanie tego pić.

    Miałem kolegę, który próbował mnie latami przekonać mówiąc, że po prostu nie piłem dobrej łychy. Niestety jednak nie miał racji, bo blue label okazał się jedynie nieznacznie lepszy niż inne rude torfowce, też mnie po nim skręcało i brało na wymioty.

    Czemu o tym piszę? Bo mam wrażenie, że jakieś 90% pijących łychy robi to de facto na pokaz a nie dla smaku. I mam już wiele przykładów potwierdzających tę teorię.

    Pijesz lyczek i zostaje Ci on w buzi/na jezyku przez kilka sekund, czujesz go nadal, a ten 3 letni to tak jakbys napil sie jakiejs wody niegazowanej.

    no to masakra, ten posmak jest najgorszy…mi zostaje przez następne pół dnia

  28. Dajcie spokój. Ruda, na myszach pędzona, posmak torfu. Niby o gustach się nie dyskutuje, ale łyskacze są gorsze niż bimber albo nawet spirytus. Nigdy nie byłem w stanie tego pić.

    Miałem kolegę, który próbował mnie latami przekonać mówiąc, że po prostu nie piłem dobrej łychy. Niestety jednak nie miał racji, bo blue label okazał się jedynie nieznacznie lepszy niż inne rude torfowce, też mnie po nim skręcało i brało na wymioty.

    Czemu o tym piszę? Bo mam wrażenie, że jakieś 90% pijących łychy robi to de facto na pokaz a nie dla smaku. I mam już wiele przykładów potwierdzających tę teorię.

    no to masakra, ten posmak jest najgorszy…mi zostaje przez następne pół dnia

    bo zagraniczne. a syf taki że heja

  29. Dajcie spokój. Ruda, na myszach pędzona, posmak torfu. Niby o gustach się nie dyskutuje, ale łyskacze są gorsze niż bimber albo nawet spirytus. Nigdy nie byłem w stanie tego pić.

    Miałem kolegę, który próbował mnie latami przekonać mówiąc, że po prostu nie piłem dobrej łychy. Niestety jednak nie miał racji, bo blue label okazał się jedynie nieznacznie lepszy niż inne rude torfowce, też mnie po nim skręcało i brało na wymioty.

    Czemu o tym piszę? Bo mam wrażenie, że jakieś 90% pijących łychy robi to de facto na pokaz a nie dla smaku. I mam już wiele przykładów potwierdzających tę teorię.

    no to masakra, ten posmak jest najgorszy…mi zostaje przez następne pół dnia

    A co pewnie wolisz smak czystej wódki ? :waldeklaugh:

  30. A co pewnie wolisz smak czystej wódki ? :waldeklaugh:

    Ja wolę,nie to bym lubił smak wódki ale łycha jest bardzo niedobra,a Jack Daniels jest kurewsko paskudny myślałem że sie porzygam.

  31. @Baasteek przeczytał z dwie recenzje alko i wkreca sobie, że czuję różnice między 12 a 15 letnimi trunkami :razz:ociesznymirek:

    Pilem Johnnie Walkera Green Label 15yo akurat, wiec mowie jakie sa moje wlasne odczucia na ten temat.

    @Orest jak w koncu go otworzy, to tez potwierdzi :roberteyeblinking:

  32. A co pewnie wolisz smak czystej wódki ? :waldeklaugh:

    Wódki nie pije się dla smaku.

    Ja mam podobnie jak @Malkontent, nie trawię smaku  łychy, a jedyny sposób na zabicie tego "finiszu" w ustach jest sok z kiszonych ogórków.  :fjedzia:

  33. Wódki nie pije się dla smaku.

    Ja mam podobnie jak @Malkontent, nie trawię smaku  łychy, a jedyny sposób na zabicie tego "finiszu" w ustach jest sok z kiszonych ogórków.  :fjedzia:

    A ja wlasnie pije dla smaku by sie nia rozkoszowac jak najdluzej 😛

  34. A ja wlasnie pije dla smaku by sie nia rozkoszowac jak najdluzej

    A jak smakuje ze zwyklej szklanki stolowej?

  35. Pilem Johnnie Walkera Green Label 15yo akurat, wiec mowie jakie sa moje wlasne odczucia na ten temat.

    @Orest jak w koncu go otworzy, to tez potwierdzi :roberteyeblinking:

    Gdybyś ją dostał do wypicia bez etykiety, to sklasyfikowalbys ta lyche w jednej z kategorii: spoko lub chujowa

  36. Gdybyś ją dostał do wypicia bez etykiety, to sklasyfikowalbys ta lyche w jednej z kategorii: spoko lub chujowa

    Sam sobie testu nigdy nie robilem z zawiazanymi oczami, ale raz jak mialem kilka roznych butelek johnie walkerow to wypilem jeden po drugim lyk kazdego zaczynajac od najtanszego i tak co raz drozszego to roznica miedzy nimi byla oszalamiajaca.

  37. Dajcie spokój. Ruda, na myszach pędzona, posmak torfu. Niby o gustach się nie dyskutuje, ale łyskacze są gorsze niż bimber albo nawet spirytus. Nigdy nie byłem w stanie tego pić.

    Miałem kolegę, który próbował mnie latami przekonać mówiąc, że po prostu nie piłem dobrej łychy. Niestety jednak nie miał racji, bo blue label okazał się jedynie nieznacznie lepszy niż inne rude torfowce, też mnie po nim skręcało i brało na wymioty.

    Czemu o tym piszę? Bo mam wrażenie, że jakieś 90% pijących łychy robi to de facto na pokaz a nie dla smaku. I mam już wiele przykładów potwierdzających tę teorię.

    no to masakra, ten posmak jest najgorszy…mi zostaje przez następne pół dnia

    Pierdolisz.

  38. Wódki nie pije się dla smaku.

    Ja mam podobnie jak @Malkontent, nie trawię smaku  łychy, a jedyny sposób na zabicie tego "finiszu" w ustach jest sok z kiszonych ogórków.  :fjedzia:

    MMM sok z kiszonych ogórków

  39. Conor powinien wybrac sie do jakiejs  polskiej, osiedlowej kufloteki i odjebac taki numer. Nagranie z tej wizyty ogladalbym chetniej niz jego kolejna walke.

  40. @Baasteek przeczytał z dwie recenzje alko i wkreca sobie, że czuję różnice między 12 a 15 letnimi trunkami :razz:ociesznymirek:

    Baster czuje więcej. A że lubi jak mu się odbijają perfumy… :razz:utinlaugh:

  41. A co pewnie wolisz smak czystej wódki ?

    Owszem, wolę – i to zdecydowanie. Przy czym nie jest to jakiś super zajebisty smak, bo wódy się nie pije przecież dla smaku. Przynajmniej da się to jednak przełknąć i nie ma od razu odruchu wymiotnego jak po rudej 🙂

    Generalnie koledzy TomaszX i Pietagoras już wszystko powiedzieli w temacie…upodobania alkoholowe to w sumie nie tyle kwestia gustu co wytrzymałości 🙂

    Ja wolę,nie to bym lubił smak wódki ale łycha jest bardzo niedobra,a Jack Daniels jest kurewsko paskudny myślałem że sie porzygam.

    Wódki nie pije się dla smaku.

    Ja mam podobnie jak @Malkontent, nie trawię smaku  łychy, a jedyny sposób na zabicie tego "finiszu" w ustach jest sok z kiszonych ogórków.

    tego to nie próbowałem, ale z ciekawości kiedyś muszę, jeśli znów zajdzie potrzeba zapić rudą 😉

  42. Tak szczerze, ja rozumiem @Faryzejusz, 12 a 15 sie rozni, rozni.

    Czym ?

    W 15yo jest bardzo dlugo finish, a w 12 tez jest, ale to nie to samo, kto wypil raz 15yo to przy kazdym nastepnym wypiciu 12yo bedzie mu tego brakowalo, wiem po sobie.

    A i jak whisky jest 12yo a nie ma korka to tez srednio z tym finishem i trzeba od razu wypic bo zaraz zwietrzeje przez ta zakretke.

    * W tych 3 letnich whiskaczach brak jakiegokolwiek finishu.

    :deniroclap:to już wiem kto przegra zakład o whysky :waldeklaugh:

  43. Gentlemen chujnia zgadzam się

    Ale Proszę Pana Single Barrel trafiło w mój mało wyrafinowany gust :baldwinwhiskey:

    Akurat tego testowalem w restauracji wiec tylko lyczek wypilem, ale bylo tak przerazajaco straszne ze juz nie skorzystam.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.