Dana White, delikatnie mówiąc, nie był pod wrażeniem walki wieczoru gali UFC 248. Israel Adesanya pokonał Yoela Romero przez jednogłośną decyzję sędziowską. Przebieg pojedynku zawiódł wielu fanów. Zawodnicy zadawali bardzo małą ilość ciosów, a fani przez 5 rund dawali znać buczeniem, że nie podoba im się to widowisko. Prezydent UFC na konferencji prasowej otwarcie krytykował przede wszystkim pretendenta, Yoela Romero, który według niego wyglądał „tragicznie”.

Nie rozmawiałem z Yoelem Romero po walce. Jego występ nie miał dla mnie żadnego sensu. Myślałem, że wyjdzie tam jak szaleniec. To była tragiczna walka. Jeśli spojrzysz na to szerzej, w UFC było kilka pojedynków, które były aż tak słabe. Do walki trzeba dwojga i obaj zawodnicy muszą chcieć się bić. Jeśli jesteś gościem jak Adesanya to masz dużo więcej do stracenia. Jeśli jego przeciwnik tak się zachowuje to nic dziwnego, że Israel walczył w tym stylu. Romero dostał tyle kopnięć, że nie będzie dzisiaj chodził. Adesanya zrobił to co musiał. Po co biec na gościa, który nie chce się bić?

Yoel Romero wszedł do klatki i stanął na środku unosząc ręce do góry. To walka z mistrzem, to Twoja ostatnia szansa zdobycia tytułu mistrzowskiego, nie powinieneś nawet dostać takiego starcia, to powinna być walka Paulo Costy. Jeśli nie miałby kontuzji to nie dostałbyś takiej okazji. Powinien wejść tam i zrobić wszystko, aby wygrać ten pojedynek. Zrobił dosłownie nic żeby tak było.

Droga do kolejnej walki o pas mistrzowski dla Yoela Romero? Jesteś szalony, że zadajesz to pytanie. Wyglądał dzisiaj tragicznie. Totalnie zmarnował szansę na zdobycie tytułu. Może wróci i znowu będzie prawdziwym Yoelem Romero, ale jeśli tak nie będzie to nie sądzę, że będzie walczył jeszcze tyle lat.

Dla Romero była to pierwsza prawdziwa okazja do zdobycia tytułu mistrzowskiego kategorii średniej UFC. W przeszłości walczył z mistrzem, Robertem Whittakerem, lecz nie zrobił wagi przez co nie mógł zdobyć pasa mistrzowskiego.

Walką, która zachwyciła prezydenta UFC było oczywiście starcie Joanny Jędrzejczyk z Weili Zhang. White potwierdził, że to pojedynek, który w przyszłości trafi do Hall of Fame.

ZOBACZ TAKŻE: ZMASAKROWANA TWARZ JĘDRZEJCZYK PO UFC 248

ZOBACZ TAKŻE: KARTY PUNKTOWE WALKI JĘDRZEJCZYK Z ZHANG

40 KOMENTARZE

  1. To po chuj daliscie mu szanse jak Romero po raz ostatni dobrze wygladal w 1410 roku… trzeba bylo czekac za Costa albo dac szanse Cannonierowi. To jest kara za dawanie komus walki o pas po przegranych. Amen.

  2. Dana mało kogo tak nie lubi jak Romero, ale tutaj ma 100% racji. Nigdy, ale to nigdy nie rozumiałem zachowawczych walk w dwóch przypadkach

    1) Gdy jesteś pretendentem i przegrywasz

    2) Gdy jesteś na wylocie z UFC

    A przewalczyłem trochę w życiu i absurdalnym szokiem dla mnie jest walka zachowawcza gdy zostały ostatnie minuty walki mistrzowskiej, a pretendent mimo że ma siłę, to walczy asekuracyjnie. To już lepiej niech cię mistrz znokautuje lub podda! I żeby mi tu jakiś płaczek nie wyjeżdżał "to sam daj się znokautować jeśli to tak łatwo ci przechodzi przez gardło!" – kur** ludzie, zawodnicy nie raz i nie dwa razy bardziej dostają w normalnych walkach po głowie, są nokautowani przez no-name'ów, więc jeśli już poświęciłeś zdrowie by zajść tak wysoko i masz szansę zostać milionerem do końca życia, TO ZARYZYKUJ OSTATNI RAZ.

    Analogicznie przy wylocie z UFC (co było udziałem nawet kilku Polaków) – To twoja ostatnia szansa zarobienia dużych pieniędzy. CZEMU WALCZYSZ ASEKURACYJNIE?! I tak wylecisz i tak! I tak dostałeś po głowie wiele razy. Czy naprawdę w tej najważniejszej walce życia uznałeś, że warto chronić głowę? Psychika to jednak jedna z najważniejszych rzeczy w MMA (i żeby nie było, uważam, że Romero ma silniejszą psychikę od większości, ale po prostu jest świrem, który jak sobie coś wkręci to koniec).

  3. Dana mało kogo tak nie lubi jak Romero

    Dlaczego tak uważasz?

    Przytoczysz jakas konkretną sytuację?

    Generalnie Dana ma rację, to Israel ma pas i to nie on musiał szarżować, a ze wyglądało to jak wyglądało… Cóż, it's only business

  4. Dlaczego tak uważasz?

    Przytoczysz jakas konkretną sytuację?

    Generalnie Dana ma rację, to Israel ma pas i to nie on musiał szarżować, a ze wyglądało to jak wyglądało… Cóż, it's only business

    Bo chyba zbyt dużo czytałem pasywno-agresywnych wypowiedzi Dany o Romero. Mam wrażenie, że co nie czytam o Romero z ust Dany, to jest tam jakiś subtelny brak szacunku. O ile teraz jest usprawiedliwiony by tak mówić, bo emocje po walce itd. o tyle, w wielu przypadkach czułem tą niechęć w zwykłych wypowiedziach. Chyba od czasu afery z Gay Jesus.

  5. obydwaj chujowo wyglądali, ale wiadomo o mistrzu złego słowa nie powie, w końcu chcą z niego zrobić drugiego jbj.

    Pozwól, że się nie zgodzę i wezmę stronę Dany Białego.

    Romero dostał dar od losu, i kompletnie zmarnował szansę na jego wykorzystanie. Może to była część taktyki? Nie wiem, ale wyszło chujowo. Tak jak lubię go i szanuję, tak tutaj dał dupy po całości

  6. Dana mało kogo tak nie lubi jak Romero, ale tutaj ma 100% racji. Nigdy, ale to nigdy nie rozumiałem zachowawczych walk w dwóch przypadkach

    1) Gdy jesteś pretendentem i przegrywasz

    2) Gdy jesteś na wylocie z UFC

    A przewalczyłem trochę w życiu i absurdalnym szokiem dla mnie jest walka zachowawcza gdy zostały ostatnie minuty walki mistrzowskiej, a pretendent mimo że ma siłę, to walczy asekuracyjnie. To już lepiej niech cię mistrz znokautuje lub podda! I żeby mi tu jakiś płaczek nie wyjeżdżał "to sam daj się znokautować jeśli to tak łatwo ci przechodzi przez gardło!" – kur** ludzie, zawodnicy nie raz i nie dwa razy bardziej dostają w normalnych walkach po głowie, są nokautowani przez no-name'ów, więc jeśli już poświęciłeś zdrowie by zajść tak wysoko i masz szansę zostać milionerem do końca życia, TO ZARYZYKUJ OSTATNI RAZ.

    Analogicznie przy wylocie z UFC (co było udziałem nawet kilku Polaków) – To twoja ostatnia szansa zarobienia dużych pieniędzy. CZEMU WALCZYSZ ASEKURACYJNIE?! I tak wylecisz i tak! I tak dostałeś po głowie wiele razy. Czy naprawdę w tej najważniejszej walce życia uznałeś, że warto chronić głowę? Psychika to jednak jedna z najważniejszych rzeczy w MMA (i żeby nie było, uważam, że Romero ma silniejszą psychikę od większości, ale po prostu jest świrem, który jak sobie coś wkręci to koniec).

    Zgadzam się, też to zawsze powtarzam.

    Cieżko mi zrozumieć takie zachowanie, ale to musi być chyba jakaś blokada psychiczna nad którą nie panują. Nie mam pojęcia.

  7. i żeby nie było, uważam, że Romero ma silniejszą psychikę od większości, ale po prostu jest świrem, który jak sobie coś wkręci to koniec

    Tu tkwi chyba cały problem, ten gość ma tak nie po kolei w głowie, że wkręca sobie fazy i nikt go nie może przekonać. Po pierwszej porażce z Robertem coś mu strzeliło do głowy i zaczął w klatce bardzo dużo pajacować. Uwielbiam tego dzika, bo jest mega ciekawym zawodnikiem ale w ostatnich walkach ciężko być jego fanem.

  8. Wiedziałem że tak będzie , w walce z Costą robił to samo , język , pajacowanie , czy tak robi gość który chcę zdobyć mistrzostwo ? Nie

  9. Pozwól, że się nie zgodzę i wezmę stronę Dany Białego.

    Romero dostał dar od losu, i kompletnie zmarnował szansę na jego wykorzystanie. Może to była część taktyki? Nie wiem, ale wyszło chujowo. Tak jak lubię go i szanuję, tak tutaj dał dupy po całości

    obydwaj dali dupy, adesanya ma tylko tą przewagę że jest mistrzem.

  10. obydwaj dali dupy, adesanya ma tylko tą przewagę że jest mistrzem.

    Ale Adesanya dobrze mówił na konferencji, że nie rozumie, jak może być piąta runda, ty walczysz o pas i stoisz i czekasz i podawał przykład swojej walki z Gastelumem i ostatnią rundę, gdzie obaj walczyli o pas i dali z siebie wszystko. Zresztą on nie ma nudnych walk, jak ma nudną walkę, to z winy przeciwnika. Anderson S. też takie miał.

  11. nie no OBOJE  zrobili nudna wlake, Adesanya jak Romero juz laskawie atakowal to uciekal szpagatami az sie do tylu odwracal i wracal do jedynej akcji ktora wykonywal czyli kopania na mega odchyleniu w noge z dystansu.

  12. Zresztą on nie ma nudnych walk, jak ma nudną walkę, to z winy przeciwnika. Anderson S. też takie miał.

    Żydzi zawsze pokrzywdzeni, no jasne.

  13. Ale Adesanya dobrze mówił na konferencji, że nie rozumie, jak może być piąta runda, ty walczysz o pas i stoisz i czekasz i podawał przykład swojej walki z Gastelumem i ostatnią rundę, gdzie obaj walczyli o pas i dali z siebie wszystko. Zresztą on nie ma nudnych walk, jak ma nudną walkę, to z winy przeciwnika. Anderson S. też takie miał.

    Nie do końca się zgodzę. Adensanya też jest współwinny. Gość ma warunki fizyczne, zasięg, jego bazą jest kickboxing, jest 10 lat młodszy i pyka sobie pojedyncze akcje. Ile on tych ataków zadał przez 5 rund z 40-50? Nie mówię że miał wchodzić w półdystans i się pizgać na całego, ale miał warunki i narzędzia, aby agresywniej atakować i więcej zadać obrażeń.

    Zawalczył mega zachowawczo, z lekkim strachem wobec Romero.

  14. Nigdy, ale to nigdy nie rozumiałem zachowawczych walk w dwóch przypadkach

    1) Gdy jesteś pretendentem i przegrywasz

    2) Gdy jesteś na wylocie z UFC

    A przewalczyłem trochę w życiu i absurdalnym szokiem dla mnie jest walka zachowawcza gdy zostały ostatnie minuty walki mistrzowskiej, a pretendent mimo że ma siłę, to walczy asekuracyjnie. To już lepiej niech cię mistrz znokautuje lub podda! I żeby mi tu jakiś płaczek nie wyjeżdżał "to sam daj się znokautować jeśli to tak łatwo ci przechodzi przez gardło!" – kur** ludzie, zawodnicy nie raz i nie dwa razy bardziej dostają w normalnych walkach po głowie, są nokautowani przez no-name'ów, więc jeśli już poświęciłeś zdrowie by zajść tak wysoko i masz szansę zostać milionerem do końca życia, TO ZARYZYKUJ OSTATNI RAZ.

    Analogicznie przy wylocie z UFC (co było udziałem nawet kilku Polaków) – To twoja ostatnia szansa zarobienia dużych pieniędzy. CZEMU WALCZYSZ ASEKURACYJNIE?! I tak wylecisz i tak! I tak dostałeś po głowie wiele razy. Czy naprawdę w tej najważniejszej walce życia uznałeś, że warto chronić głowę? Psychika to jednak jedna z najważniejszych rzeczy w MMA (i żeby nie było, uważam, że Romero ma silniejszą psychikę od większości, ale po prostu jest świrem, który jak sobie coś wkręci to koniec).

    Podpisuję się pod tym w 100% :applause:

  15. Romero zmarnował szanse i będzie mu się to śniło po nocach.

    Natomiast Mistrz pokazał, że jest tchórzliwym chłopcem który bazuje na zasięgu i szybkości w celu unikania walki.

    Porównania do Pająka są nietrafione.

    Anderson widząc cios przeciwnika nie uciekał w popłochu na drugi koniec klatki.

    Ciekawe czy Costa będzie ganiać dookoła klatki za tym uciekającym Mistrzem.

  16. @Cloud czy oktagonowy Bolt zadal w ogole jakis cios w twarz stojacego w miejscu Kubanczyka? Podsumowaniem tej walki bylo by dq dla mistrza za wsadzenie palca w oko.

  17. A ja mówiłem, że Romero jest kurwa chory psychicznie. Mam nadzieję, że nigdy już nie dostanie walki o pas i ogólnie jak dla mnie może kończyć karierę. Rzygam tym jaskiniowcem

  18. Romero zmarnował szanse i będzie mu się to śniło po nocach.

    Natomiast Mistrz pokazał, że jest tchórzliwym chłopcem który bazuje na zasięgu i szybkości w celu unikania walki.

    Porównania do Pająka są nietrafione.

    Anderson widząc cios przeciwnika nie uciekał w popłochu na drugi koniec klatki.

    Ciekawe czy Costa będzie ganiać dookoła klatki za tym uciekającym Mistrzem.

    Romero wyszedł po ostatnia wypłatę i tyle w temacie.

  19. Izrael mial permanentny strach i przerazenie przez 25 minut, a Yoel tylko stal i robil z siebie pajaca. Zal bylo na to patrzec, katastrofalna walka. Pozostale walki byly z kolei swietne.

  20. Izrael mial permanentny strach i przerazenie przez 25 minut, a Yoel tylko stal i robil z siebie pajaca. Zal bylo na to patrzec, katastrofalna walka. Pozostale walki byly z kolei swietne.

    Chyba najlepsze podsumowanie całej "walki".

  21. Dana mało kogo tak nie lubi jak Romero, ale tutaj ma 100% racji

    Dlaczego ? Napisz coś więcej ,nie wiedziałem .

    Może zrób artykuł o najbardziej znienawidzonych przez dane white'a zawodników ? Ciekawe i poczytne myślę by to było 😉

  22. Wiedziałem że tak będzie , w walce z Costą robił to samo , język , pajacowanie , czy tak robi gość który chcę zdobyć mistrzostwo ? Nie

    Tak robi gość który ma wyjebane i czeka na milionowe odszkodowanie 😆

  23. Adesanya walczył jak pizda, czyli tak jak zawsze ale Romero?, on na pewno nie chciał wygrac, nie wiem co było w jego głowie ale to była pierwsza chujowa walka w jego karierze.

    Jednak trzeba tam Paulo żeby zrobić porządek.

  24. Adesanya walczył jak pizda, czyli tak jak zawsze ale Romero?, on na pewno nie chciał wygrac, nie wiem co było w jego głowie ale to była pierwsza chujowa walka w jego karierze.

    Jednak trzeba tam Paulo żeby zrobić porządek.

    Tutaj odpowiedź:

    Jeden z lepszych wywiadów Romero 😆

  25. Moje myśli podczas walki. Początek pierwszej rundy – typowo oszczędzanie energii na 5 rund. Druga runda: teraz zrobi parę zrywów. Trzecia runda: zapewne chce wygrać trzy ostatnie rundy, teraz będzie pół stania i pół zrywów. Czwarta runda: co on odpierdala, teraz muszą być zrywy, bo zostały dwie rundy. Piąta runda: teraz wyjdzie jak dzik, jak w końcówce 4 rundy. Ale nie. Plan był okej, ale za długo trzymał się planu. Oszczędzanie energii i potem zrywy. Ale zapomniał o zrywach. Taktykę z 1 rundy przeniósł na pozostałe, co nie miało mieć miejsca. Prób obaleń malutko. Romero chciał pokonać kickboksera w kickboxingu.

  26. Prawda jest taka że Romero dla kasy już walczyć nie musi, ma sto lat i jest świrem.

    A Adesanya jest młody, jest mistrzem a walczył jak pipa.

    Do tanga trzeba dwojga, a tu obaj chyba za dużo potańczyli na konferencjach i już zabrakło ochoty.

  27. Najgorsza walka roku jak nic :NOK:

    Adesanya zrobił tyle ile musiał zrobić, to Romero stawał przed szansą zdobycia pasa, a nie zrobił nic aby go zdobyć.

  28. Pozostaje tylko się cieszyć, że Costa wejdzie do ringu, żeby urwać temu pseudo mistrzowi łeb i czuję, że mu się to uda.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.