bispinghendo

Walka rozpoczęła się spokojnie, obaj zawodnicy chcieli wyczuć rywala. Bisping spróbował wysokiego kopnięcia, jednakże Dan dobrze się bronił. „Hendo” od początku widocznie polował na zadanie ciosu swoją ciężką, prawą ręką. Amerykanin cały czas próbował ustawić Anglika lewym, niskim kopnięciem. W połowie rundy na czole Bispinga pojawiło się rozcięcie, które utrudniało widoczność Anglikowi.

Pod koniec rundy Henderson trafił świetnym prawym, który położył na deski Bispinga! Amerykanin był bardzo bliski powtórzenia skończenia pojedynku jak na UFC 100, jednakże Anglik zdołał wytrzymać nawałnicę ciosów. Na twarzy mistrza pojawiły się liczne rozcięcia.

W drugiej rundzie Bisping wiedział, że musi zacząć nadrabiać. Anglik co chwilę trafiał Amerykanina kopnięciami oraz ciosami prostymi. Bisping znalazł swój rytm, wysokie kopnięcia w jego wykonaniu zaczęły być co raz bardziej skuteczne. Żaden z zawodników nie chciał przenosić walki do parteru. Henderson pod koniec rundy znowu trafił Bispinga potężnym prawym, który posłał mistrza na deski. Trzecia odsłona była bardzo podobna do drugiej, jednakże Henderson nie zdołał trafić Bispinga potężnym ciosem. Anglik zdominował tę rundę, spokojnie kontrolując Amerykanina w stójce.

W czwartej rundzie Hendo został trafiony po raz drugi poniżej pasa. Jako weteran, Dan skorzystał z każdej sekundy, którą dostał w przerwie pojedynku, aby złapać oddech. Co ciekawe sędzia zapowiedział, iż przy następnej okazji odbierze punkt mistrzowi. Amerykanin starał się zadawać więcej niskich kopnięć, które rozbijały nogę Bispinga. Najlepszym momentem rundy było kolano w wykonaniu Hendo, które trafiło szczękę Anglika.

Przed ostatnią rundą pojedynku, większość oglądających punktowało walkę 2-2. Wszystko sprowadzało się do ostatnich 5 minut, które prawdopodobnie były ostatnimi momentami w oktagonie Dana Hendersona. Amerykanin pod koniec rundy obalił Bispinga, czym mógł zdobyć przewagę na kartach sędziowskich. Obaj zawodnicy dotrwali do końca pojedynku.

Ostatecznie Michael Bisping zwyciężył walkę przez jednogłośną decyzję sędziowską (48-47×2, 49-46).

 

148 KOMENTARZE

  1. Nawet fajna walka, obaj pokazali sporo serca. Szacunek dla Bispinga za wypowiedzi po walce o Hendo i dobra beczka z pojazdu po całej dywizji :crazy: Kiedy już myślisz, że Bisping jest spoko typkiem, to on ujawnia swoje "dickness" w całej krasie 🙂 Ale i tak go lubię!

  2. Hendo mega gość. szkoda że nie wygrał ale w jego wieku dać taką walkę to ogromny wyczyn. miejsce w hall of fame pewnie już na niego czeka

  3. Kogokolwiek by nie dostał teraz Bisping z tej czwórki :

    *Weidman
    *Souza
    *Romero
    *Mousasi

    To zostanie zgwałcony, zjedzony i wysrany.

    Dobranoc, dzięki za wspólne emocje i do następnego cohones!

  4. Murcia

    Kto wie, jakby się skończyło, gdyby Hendo miał kondycję na pięć rund

    Trudno było się tego spodziewać, skoro rzadko kiedy miał dobrą kondycję nawet na 3 rundy 🙂 raczej pewnym było, że jak nie położy Bispinga jak karpia na wigilię w 1-2 rundzie, to potem przegra przez decyzję.
    Wielka szkoda, the Cunt znów przyfarcił, chociaż swoje musiał za to zebrać. Widocznie teraz jest moment dla nudnych rzemieślników w MMA

  5. maras

    Kiedy już myślisz, że Bisping jest spoko typkiem, to on ujawnia swoje "dickness" w całej krasie

    Kibicowałem Hendo, ale też lubię tego chuja. 😆

  6. Nilg

    Trudno było się tego spodziewać, skoro rzadko kiedy miał dobrą kondycję nawet na 3 rundy 🙂 raczej pewnym było, że jak nie położy Bispinga jak karpia na wigilię w 1-2 rundzie, to potem przegra przez decyzję.
    Wielka szkoda, the Cunt znów przyfarcił, chociaż swoje musiał za to zebrać. Widocznie teraz jest moment dla nudnych rzemieślników w MMA

    Ale Bisping ma kardio, ale nie ma kończącego ciosu

  7. Po tej walce od siebie pragne dodac tylko tyle, ze wszyscy ktorzy tak utyskiwali na ten ME w zwiazku z osoba Dana to przyslowiowe pedaly. Hendo odchodzi na emeryture po dwukrotnym poslaniu na deski mistrza i zostawia ten sport takim jak wy i wam podobni. Dobranoc.

  8. VaeVictis

    Po tej walce od siebie pragne dodac tylko tyle, ze wszyscy ktorzy tak utyskiwali na ten ME w zwiazku z osoba Dana to przyslowiowe pedaly. Hendo odchodzi na emeryture po dwukrotnym poslaniu na deski mistrza i zostawia ten sport takim jak wy i wam podobni. Dobranoc.

    Henrdo mnie mega zaskoczył :penn:

  9. VaeVictis

    Po tej walce od siebie pragne dodac tylko tyle, ze wszyscy ktorzy tak utyskiwali na ten ME w zwiazku z osoba Dana to przyslowiowe pedaly. Hendo odchodzi na emeryture po dwukrotnym poslaniu na deski mistrza i zostawia ten sport takim jak wy i wam podobni. Dobranoc.

    Jakie są przysłowia związane z pedałami? :boystop:

  10. Gerard

    Kogokolwiek by nie dostał teraz Bisping z tej czwórki :

    *Weidman
    *Souza
    *Romero
    *Mousasi

    To zostanie zgwałcony, zjedzony i wysrany.

    Dobranoc, dzięki za wspólne emocje i do następnego cohones!

    ta , tak samo jak mial byc z Rockholdem zjedzony .

    Bisping niech konczy kariere , idealny moment szkoda zdrowia bo chlop za duzo zbiera .

  11. W UK mozesz posadzic Bispinga 10 razy i tak mu zapisza runde, ogl cala kariera Bispinga to naciagane dec i jeden szczesliwy KO.

  12. Mam nadzieje ze jak dojdzie do walki z Weidmanem to przemieli tego mistrza i odbierze co jego… Kurwa cala gala do nadrobienia jak tylko sie troche wyspie…

  13. Booba

    W UK mozesz posadzic Bispinga 10 razy i tak mu zapisza runde, ogl cala kariera Bispinga to naciagane dec i jeden szczesliwy KO.

    a juz tak nie pierdolcie na tego Bispinga , sam nie jestem jakims jego wielkim fanem , ale chlop przez ostatnie kilka lat swojej kariery w ufc nie schodzil z pewnego poziomu . Zawsze w pierwszej 8 , moze nie jest wybitny i ma odpaly z chamskim zachowaniem , ale to typowy fighter z charakterem .

  14. Mnichu

    Teraz Bisping ma wiecej obron pasa niz Conor… :kis:

    :DC:
    Dwa nietolerowalne chuje, ale faktycznie, Majkel przynajmniej broni pasa

  15. Zazdrościcie pizdeczki, że Bisping zbija spoko kase, ma zajebistą żonę, jest przystojny, ogólnie człowiek sukcesu a wy jesteście tylko takimi krasnalami co będą siedzieć całe życie u starej w piwnicy przed waszymi małymi komputerkami

  16. Słabe. Taki tekst można puścić przy każdej okazji. Np.:

    progosu

    Zazdrościcie pizdeczki, że Damian Grabowski zbija spoko kase, jest przystojny, otwiera własne kluby, ogólnie człowiek sukcesu a wy jesteście tylko takimi krasnalami co będą siedzieć całe życie u starej w piwnicy przed waszymi małymi komputerkami

  17. Szacunek dożywotni dla Hendo za całokształt kariety i za poziom, jaki reprezentował wczoraj – ciężkie ręce for life! A Bisping jest obecnie mistrzem, pas obronił, robi swoje, trzeba mu to oddać. Ja tam się cieszyłam, jak załatwil Rockholda i cieszę się też teraz. GO MIKE! 🙂

  18. Szacunek dożywotni dla Hendo za całokształt kariety i za poziom, jaki reprezentował wczoraj – ciężkie ręce for life! A Bisping jest obecnie mistrzem, pas obronił, robi swoje, trzeba mu to oddać. Ja tam się cieszyłam, jak załatwil Rockholda i cieszę się też teraz. GO MIKE! 🙂

  19. Wałek i tyle. Hendo to wygrał, z kimkolwiek Bisping będzie to walczył w następnej walce to ten ktoś go rozjebie na momencie. Niech się Bisping cieszy, ale po tej walce powinien dostać czerwony prostokącik na sherdogu.

  20. Wałek i tyle. Hendo to wygrał, z kimkolwiek Bisping będzie to walczył w następnej walce to ten ktoś go rozjebie na momencie. Niech się Bisping cieszy, ale po tej walce powinien dostać czerwony prostokącik na sherdogu.

  21. Bisping znów dostaje oklep życia i wygrywa na punkty. Niech mu się wiedzie, ale w tej dywizji nawet nie jest w pierwszej piątce.

  22. Bisping znów dostaje oklep życia i wygrywa na punkty. Niech mu się wiedzie, ale w tej dywizji nawet nie jest w pierwszej piątce.

  23. maras

    Nawet fajna walka, obaj pokazali sporo serca. Szacunek dla Bispinga za wypowiedzi po walce o Hendo i dobra beczka z pojazdu po całej dywizji :crazy: Kiedy już myślisz, że Bisping jest spoko typkiem, to on ujawnia swoje "dickness" w całej krasie 🙂 Ale i tak go lubię!

    Bo Majki to Majki od zawsze, nie udaje.

  24. maras

    Nawet fajna walka, obaj pokazali sporo serca. Szacunek dla Bispinga za wypowiedzi po walce o Hendo i dobra beczka z pojazdu po całej dywizji :crazy: Kiedy już myślisz, że Bisping jest spoko typkiem, to on ujawnia swoje "dickness" w całej krasie 🙂 Ale i tak go lubię!

    Bo Majki to Majki od zawsze, nie udaje.

  25. Żałosne jest patrzeć jak użytkownicy ze stażem płaczą nad tym że ich faworyt przegrał walkę.
    Nie wiem jak można było dać tą decyzję Hendo.
    Może na zasadach Pride ale mamy 2016 rok.

    Dzięki Hendo za wszystkie wojny.Będziemy tęsknić.

    Long live the CHAMPION !!!

    Ironia losu 🙂 :

    I got my head checked
    By a jumbo jet
    It wasn't easy
    But nothing is
    [​IMG]

  26. Żałosne jest patrzeć jak użytkownicy ze stażem płaczą nad tym że ich faworyt przegrał walkę.
    Nie wiem jak można było dać tą decyzję Hendo.
    Może na zasadach Pride ale mamy 2016 rok.

    Dzięki Hendo za wszystkie wojny.Będziemy tęsknić.

    Long live the CHAMPION !!!

    Ironia losu 🙂 :

    I got my head checked
    By a jumbo jet
    It wasn't easy
    But nothing is
    [​IMG]

  27. Muszę nadrobić walkę, ale obejrzałem wywiady po walce. Dobrze, że panowie sobie szacunek oddali.

  28. Muszę nadrobić walkę, ale obejrzałem wywiady po walce. Dobrze, że panowie sobie szacunek oddali.

  29. VaeVictis

    Po tej walce od siebie pragne dodac tylko tyle, ze wszyscy ktorzy tak utyskiwali na ten ME w zwiazku z osoba Dana to przyslowiowe pedaly. Hendo odchodzi na emeryture po dwukrotnym poslaniu na deski mistrza i zostawia ten sport takim jak wy i wam podobni. Dobranoc.

    Jak już wstałeś to napisz tego posta jeszcze raz, bo chciałem go skomentować, ale kodeks zabrania mi wylewania jadu na ludzi piszących po pijaku.

  30. VaeVictis

    Po tej walce od siebie pragne dodac tylko tyle, ze wszyscy ktorzy tak utyskiwali na ten ME w zwiazku z osoba Dana to przyslowiowe pedaly. Hendo odchodzi na emeryture po dwukrotnym poslaniu na deski mistrza i zostawia ten sport takim jak wy i wam podobni. Dobranoc.

    Jak już wstałeś to napisz tego posta jeszcze raz, bo chciałem go skomentować, ale kodeks zabrania mi wylewania jadu na ludzi piszących po pijaku.

  31. Dobra, teraz obejrzałem sobie jeszcze raz na chłodno tę walkę, żeby móc napisać coś obiektywnie i bez zbędnych emocji.
    Wiecie czemu zostałem fanem Majkiego w chuj dawno temu? Nie dlatego, że dominował każdego po kolei. Nie dlatego, że jednym ciosem kończył walkę za walką. Nie dlatego, że nikt nie jest w stanie dorównać mu techniką i polotem. Majkiego uwielbiam za to, że jest największym wojownikiem jaki kiedykolwiek postawił stopę w oktagonie i nikt mi, kurwa, nie powie, że jest inaczej. Walka z Andersonem Silvą to było totalne sci-fi, facet walczył z najlepszym zawodnikiem w historii tego sportu, został ZNOKAUTOWANY, ale wstał, napierdalał dalej i zasłużenie zwyciężył. A dzisiaj w nocy? Dzisiaj w nocy walczył z człowiekiem, którego pewnie powinien pokonać ze znacznie mniejszymi kłopotami niż miał. Ale szczerze powiedziawszy – w chuju to mam. Bisping padł 2 razy (!) po najpopularniejszym i najbardziej osławionym sierpie w całej historii wagi średniej i półciężkiej, by potem wstać, walczyć dalej i punktować mega niebezpiecznego rywala. Okej, może Weidman, Cockhold, Jacare czy jakiś inny Romero rozprawiliby się z Hendo dużo łatwiej. Prawda jest taka, że tego nie wiemy, bo H-Bomb może wejść zawsze. Majkel został mistrzem świata nokautując swojego przeciwnika w pierwszej rundzie, biorąc tę walkę na short-notice i pokazując wszystkim, że gadanie, że Count nie ma szans z "czołówką" to zwykłe pierdolamento i sercem prawdziwego warriora można osiągnąć absolutnie wszystko. Bo – nie ukrywajmy – to właśnie jest największy atut Bispinga. Serducho do walki.
    Ja jestem mega wdzięczny dla obu panów za fenomenalną walkę, mnóstwo emocji i przede wszystkim – kariery godne wielkich mistrzów. Jedna – ukoronowana w UFC – jeszcze trwa (co mnie oczywiście najbardziej cieszy), a druga dobiega końca we właściwym czasie. Czasie, który pozwolił Danowi odejść godnie i na najwyższym poziomie tego sportu, czyli tak jak powinien.

    Mam wyjebane w to, co płaczki przed komputerami będą wypisywać na temat Majkiego i tej walki. On jest MISTRZEM ŚWIATA i Wasze lamenty mu tego nie zabiorą.

    #ANDSTILL KURRRWA!!!!!!!!

  32. Dobra, teraz obejrzałem sobie jeszcze raz na chłodno tę walkę, żeby móc napisać coś obiektywnie i bez zbędnych emocji.
    Wiecie czemu zostałem fanem Majkiego w chuj dawno temu? Nie dlatego, że dominował każdego po kolei. Nie dlatego, że jednym ciosem kończył walkę za walką. Nie dlatego, że nikt nie jest w stanie dorównać mu techniką i polotem. Majkiego uwielbiam za to, że jest największym wojownikiem jaki kiedykolwiek postawił stopę w oktagonie i nikt mi, kurwa, nie powie, że jest inaczej. Walka z Andersonem Silvą to było totalne sci-fi, facet walczył z najlepszym zawodnikiem w historii tego sportu, został ZNOKAUTOWANY, ale wstał, napierdalał dalej i zasłużenie zwyciężył. A dzisiaj w nocy? Dzisiaj w nocy walczył z człowiekiem, którego pewnie powinien pokonać ze znacznie mniejszymi kłopotami niż miał. Ale szczerze powiedziawszy – w chuju to mam. Bisping padł 2 razy (!) po najpopularniejszym i najbardziej osławionym sierpie w całej historii wagi średniej i półciężkiej, by potem wstać, walczyć dalej i punktować mega niebezpiecznego rywala. Okej, może Weidman, Cockhold, Jacare czy jakiś inny Romero rozprawiliby się z Hendo dużo łatwiej. Prawda jest taka, że tego nie wiemy, bo H-Bomb może wejść zawsze. Majkel został mistrzem świata nokautując swojego przeciwnika w pierwszej rundzie, biorąc tę walkę na short-notice i pokazując wszystkim, że gadanie, że Count nie ma szans z "czołówką" to zwykłe pierdolamento i sercem prawdziwego warriora można osiągnąć absolutnie wszystko. Bo – nie ukrywajmy – to właśnie jest największy atut Bispinga. Serducho do walki.
    Ja jestem mega wdzięczny dla obu panów za fenomenalną walkę, mnóstwo emocji i przede wszystkim – kariery godne wielkich mistrzów. Jedna – ukoronowana w UFC – jeszcze trwa (co mnie oczywiście najbardziej cieszy), a druga dobiega końca we właściwym czasie. Czasie, który pozwolił Danowi odejść godnie i na najwyższym poziomie tego sportu, czyli tak jak powinien.

    Mam wyjebane w to, co płaczki przed komputerami będą wypisywać na temat Majkiego i tej walki. On jest MISTRZEM ŚWIATA i Wasze lamenty mu tego nie zabiorą.

    #ANDSTILL KURRRWA!!!!!!!!

  33. Kserokopiak

    @DiKaunt wyślij sygnaturkę, ustawię wieczorem.

    Bisping to mistrz z łapanki.

    [​IMG]
    Łap mistrza z łapanki 😉

    Edit: najlepiej jakbyś nieco zmniejszył rozmiar, bo ja nie mam czasu tego teraz zrobić, wybacz

  34. Kserokopiak

    @DiKaunt wyślij sygnaturkę, ustawię wieczorem.

    Bisping to mistrz z łapanki.

    [​IMG]
    Łap mistrza z łapanki 😉

    Edit: najlepiej jakbyś nieco zmniejszył rozmiar, bo ja nie mam czasu tego teraz zrobić, wybacz

  35. DiKaunt

    Wiecie czemu zostałem fanem Majkiego w chuj dawno temu?

    Luty nie był tak dawno.

    DiKaunt

    największym wojownikiem jaki kiedykolwiek postawił stopę w oktagonie i nikt mi, kurwa, nie powie, że jest inaczej

    Jest inaczej.

  36. DiKaunt

    Wiecie czemu zostałem fanem Majkiego w chuj dawno temu?

    Luty nie był tak dawno.

    DiKaunt

    największym wojownikiem jaki kiedykolwiek postawił stopę w oktagonie i nikt mi, kurwa, nie powie, że jest inaczej

    Jest inaczej.

  37. DiKaunt

    Dobra, teraz obejrzałem sobie jeszcze raz na chłodno tę walkę, żeby móc napisać coś obiektywnie i bez zbędnych emocji.
    Wiecie czemu zostałem fanem Majkiego w chuj dawno temu? Nie dlatego, że dominował każdego po kolei. Nie dlatego, że jednym ciosem kończył walkę za walką. Nie dlatego, że nikt nie jest w stanie dorównać mu techniką i polotem. Majkiego uwielbiam za to, że jest największym wojownikiem jaki kiedykolwiek postawił stopę w oktagonie i nikt mi, kurwa, nie powie, że jest inaczej. Walka z Andersonem Silvą to było totalne sci-fi, facet walczył z najlepszym zawodnikiem w historii tego sportu, został ZNOKAUTOWANY, ale wstał, napierdalał dalej i zasłużenie zwyciężył. A dzisiaj w nocy? Dzisiaj w nocy walczył z człowiekiem, którego pewnie powinien pokonać ze znacznie mniejszymi kłopotami niż miał. Ale szczerze powiedziawszy – w chuju to mam. Bisping padł 2 razy (!) po najpopularniejszym i najbardziej osławionym sierpie w całej historii wagi średniej i półciężkiej, by potem wstać, walczyć dalej i punktować mega niebezpiecznego rywala. Okej, może Weidman, Cockhold, Jacare czy jakiś inny Romero rozprawiliby się z Hendo dużo łatwiej. Prawda jest taka, że tego nie wiemy, bo H-Bomb może wejść zawsze. Majkel został mistrzem świata nokautując swojego przeciwnika w pierwszej rundzie, biorąc tę walkę na short-notice i pokazując wszystkim, że gadanie, że Count nie ma szans z "czołówką" to zwykłe pierdolamento i sercem prawdziwego warriora można osiągnąć absolutnie wszystko. Bo – nie ukrywajmy – to właśnie jest największy atut Bispinga. Serducho do walki.
    Ja jestem mega wdzięczny dla obu panów za fenomenalną walkę, mnóstwo emocji i przede wszystkim – kariery godne wielkich mistrzów. Jedna – ukoronowana w UFC – jeszcze trwa (co mnie oczywiście najbardziej cieszy), a druga dobiega końca we właściwym czasie. Czasie, który pozwolił Danowi odejść godnie i na najwyższym poziomie tego sportu, czyli tak jak powinien.

    Mam wyjebane w to, co płaczki przed komputerami będą wypisywać na temat Majkiego i tej walki. On jest MISTRZEM ŚWIATA i Wasze lamenty mu tego nie zabiorą.

    #ANDSTILL KURRRWA!!!!!!!!

    [​IMG]

  38. DiKaunt

    Dobra, teraz obejrzałem sobie jeszcze raz na chłodno tę walkę, żeby móc napisać coś obiektywnie i bez zbędnych emocji.
    Wiecie czemu zostałem fanem Majkiego w chuj dawno temu? Nie dlatego, że dominował każdego po kolei. Nie dlatego, że jednym ciosem kończył walkę za walką. Nie dlatego, że nikt nie jest w stanie dorównać mu techniką i polotem. Majkiego uwielbiam za to, że jest największym wojownikiem jaki kiedykolwiek postawił stopę w oktagonie i nikt mi, kurwa, nie powie, że jest inaczej. Walka z Andersonem Silvą to było totalne sci-fi, facet walczył z najlepszym zawodnikiem w historii tego sportu, został ZNOKAUTOWANY, ale wstał, napierdalał dalej i zasłużenie zwyciężył. A dzisiaj w nocy? Dzisiaj w nocy walczył z człowiekiem, którego pewnie powinien pokonać ze znacznie mniejszymi kłopotami niż miał. Ale szczerze powiedziawszy – w chuju to mam. Bisping padł 2 razy (!) po najpopularniejszym i najbardziej osławionym sierpie w całej historii wagi średniej i półciężkiej, by potem wstać, walczyć dalej i punktować mega niebezpiecznego rywala. Okej, może Weidman, Cockhold, Jacare czy jakiś inny Romero rozprawiliby się z Hendo dużo łatwiej. Prawda jest taka, że tego nie wiemy, bo H-Bomb może wejść zawsze. Majkel został mistrzem świata nokautując swojego przeciwnika w pierwszej rundzie, biorąc tę walkę na short-notice i pokazując wszystkim, że gadanie, że Count nie ma szans z "czołówką" to zwykłe pierdolamento i sercem prawdziwego warriora można osiągnąć absolutnie wszystko. Bo – nie ukrywajmy – to właśnie jest największy atut Bispinga. Serducho do walki.
    Ja jestem mega wdzięczny dla obu panów za fenomenalną walkę, mnóstwo emocji i przede wszystkim – kariery godne wielkich mistrzów. Jedna – ukoronowana w UFC – jeszcze trwa (co mnie oczywiście najbardziej cieszy), a druga dobiega końca we właściwym czasie. Czasie, który pozwolił Danowi odejść godnie i na najwyższym poziomie tego sportu, czyli tak jak powinien.

    Mam wyjebane w to, co płaczki przed komputerami będą wypisywać na temat Majkiego i tej walki. On jest MISTRZEM ŚWIATA i Wasze lamenty mu tego nie zabiorą.

    #ANDSTILL KURRRWA!!!!!!!!

    [​IMG]

  39. cypher

    Luty nie był tak dawno.

    Aleś Ty żałosny :DC: ale jeśli Ci to pomaga, to myśl nadal, że założenie konta na cohones = zainteresowanie się MMA/rozpoczęcie kibicowania danemu zawodnikowi. Bez odbioru :kis:

  40. cypher

    Luty nie był tak dawno.

    Aleś Ty żałosny :DC: ale jeśli Ci to pomaga, to myśl nadal, że założenie konta na cohones = zainteresowanie się MMA/rozpoczęcie kibicowania danemu zawodnikowi. Bez odbioru :kis:

  41. Czapki z głow dla 46 letniego pana Hendo ,:applause::applause::pray:
    legenda super koleś ,widzieliście jego twarz po 5 rundach z "mistrzem"a twarz mistrza życze długiej i szzęśliwej emeryturki Twardzielu:beer:

  42. Czapki z głow dla 46 letniego pana Hendo ,:applause::applause::pray:
    legenda super koleś ,widzieliście jego twarz po 5 rundach z "mistrzem"a twarz mistrza życze długiej i szzęśliwej emeryturki Twardzielu:beer:

  43. DiKaunt

    Majkiego uwielbiam za to, że jest największym wojownikiem jaki kiedykolwiek postawił stopę w oktagonie i nikt mi, kurwa, nie powie, że jest inaczej.

    Tak daleko to może bym nie wybiegał.: )
    Majki jest w mojej sygnie od kiedy można było je ustawiać.

    Koleś jest dla mnie największą inspiracją w tym sporcie.
    Po nokaucie z Hendo wysłuchiwał milion razy o jego szczęce,braku nokautującego ciosu,cardio boxingu cały czas robił swoje.

    Opłaciło się.
    Hall Of Fame czeka.

    Sam zdaje sobie sprawę ze swoich mankamentów w oktagonie i poza nim.
    Nie ma drugiego takiego skurwysyna z dystansem do swojej osoby w tej organizacji.

    Dzięki determinacji i cięzkiej pracy bardzo solidny wyrobnik osiągnął sam szczyt w swoim fachu.

    Chapeau bas monsieur Bisping.

  44. DiKaunt

    Majkiego uwielbiam za to, że jest największym wojownikiem jaki kiedykolwiek postawił stopę w oktagonie i nikt mi, kurwa, nie powie, że jest inaczej.

    Tak daleko to może bym nie wybiegał.: )
    Majki jest w mojej sygnie od kiedy można było je ustawiać.

    Koleś jest dla mnie największą inspiracją w tym sporcie.
    Po nokaucie z Hendo wysłuchiwał milion razy o jego szczęce,braku nokautującego ciosu,cardio boxingu cały czas robił swoje.

    Opłaciło się.
    Hall Of Fame czeka.

    Sam zdaje sobie sprawę ze swoich mankamentów w oktagonie i poza nim.
    Nie ma drugiego takiego skurwysyna z dystansem do swojej osoby w tej organizacji.

    Dzięki determinacji i cięzkiej pracy bardzo solidny wyrobnik osiągnął sam szczyt w swoim fachu.

    Chapeau bas monsieur Bisping.

  45. Bisping to taki pozytywny kawał chuja. Poza tą walką kibicowałem mu ostatnio i tak na razie raczej pozostanie. 😎

  46. Bisping to taki pozytywny kawał chuja. Poza tą walką kibicowałem mu ostatnio i tak na razie raczej pozostanie. 😎

  47. Powiem tak – UFC dostało cytrynę w postaci przegranej Rockholda, a zrobili z tego lemoniadę. Super walka, bardziej na nią czekałem niż na walkę Conora z Nate'm 😉

  48. Powiem tak – UFC dostało cytrynę w postaci przegranej Rockholda, a zrobili z tego lemoniadę. Super walka, bardziej na nią czekałem niż na walkę Conora z Nate'm 😉

  49. Bispingowi druga pizda wyrosła pod okiem :DC: Szkoda wujka Dana, liczyłem że wygra i odejdzie w pięknym stylu. Niemniej jednak pokazał, że nadal mimo wieku jest w stanie skopać dupe o wiele młodszym od siebie. Wyobraźcie sobie co by się stało jakby zamienić ich metryki.

  50. Bispingowi druga pizda wyrosła pod okiem :DC: Szkoda wujka Dana, liczyłem że wygra i odejdzie w pięknym stylu. Niemniej jednak pokazał, że nadal mimo wieku jest w stanie skopać dupe o wiele młodszym od siebie. Wyobraźcie sobie co by się stało jakby zamienić ich metryki.

  51. DiKaunt

    Dobra, teraz obejrzałem sobie jeszcze raz na chłodno tę walkę, żeby móc napisać coś obiektywnie i bez zbędnych emocji.
    Wiecie czemu zostałem fanem Majkiego w chuj dawno temu? Nie dlatego, że dominował każdego po kolei. Nie dlatego, że jednym ciosem kończył walkę za walką. Nie dlatego, że nikt nie jest w stanie dorównać mu techniką i polotem. Majkiego uwielbiam za to, że jest największym wojownikiem jaki kiedykolwiek postawił stopę w oktagonie i nikt mi, kurwa, nie powie, że jest inaczej. Walka z Andersonem Silvą to było totalne sci-fi, facet walczył z najlepszym zawodnikiem w historii tego sportu, został ZNOKAUTOWANY, ale wstał, napierdalał dalej i zasłużenie zwyciężył. A dzisiaj w nocy? Dzisiaj w nocy walczył z człowiekiem, którego pewnie powinien pokonać ze znacznie mniejszymi kłopotami niż miał. Ale szczerze powiedziawszy – w chuju to mam. Bisping padł 2 razy (!) po najpopularniejszym i najbardziej osławionym sierpie w całej historii wagi średniej i półciężkiej, by potem wstać, walczyć dalej i punktować mega niebezpiecznego rywala. Okej, może Weidman, Cockhold, Jacare czy jakiś inny Romero rozprawiliby się z Hendo dużo łatwiej. Prawda jest taka, że tego nie wiemy, bo H-Bomb może wejść zawsze. Majkel został mistrzem świata nokautując swojego przeciwnika w pierwszej rundzie, biorąc tę walkę na short-notice i pokazując wszystkim, że gadanie, że Count nie ma szans z "czołówką" to zwykłe pierdolamento i sercem prawdziwego warriora można osiągnąć absolutnie wszystko. Bo – nie ukrywajmy – to właśnie jest największy atut Bispinga. Serducho do walki.
    Ja jestem mega wdzięczny dla obu panów za fenomenalną walkę, mnóstwo emocji i przede wszystkim – kariery godne wielkich mistrzów. Jedna – ukoronowana w UFC – jeszcze trwa (co mnie oczywiście najbardziej cieszy), a druga dobiega końca we właściwym czasie. Czasie, który pozwolił Danowi odejść godnie i na najwyższym poziomie tego sportu, czyli tak jak powinien.

    Mam wyjebane w to, co płaczki przed komputerami będą wypisywać na temat Majkiego i tej walki. On jest MISTRZEM ŚWIATA i Wasze lamenty mu tego nie zabiorą.

    #ANDSTILL KURRRWA!!!!!!!!

    I taką postawę, to ja szanuję!!! #AndStillNAWIEKI!!!!!!!!

  52. DiKaunt

    Dobra, teraz obejrzałem sobie jeszcze raz na chłodno tę walkę, żeby móc napisać coś obiektywnie i bez zbędnych emocji.
    Wiecie czemu zostałem fanem Majkiego w chuj dawno temu? Nie dlatego, że dominował każdego po kolei. Nie dlatego, że jednym ciosem kończył walkę za walką. Nie dlatego, że nikt nie jest w stanie dorównać mu techniką i polotem. Majkiego uwielbiam za to, że jest największym wojownikiem jaki kiedykolwiek postawił stopę w oktagonie i nikt mi, kurwa, nie powie, że jest inaczej. Walka z Andersonem Silvą to było totalne sci-fi, facet walczył z najlepszym zawodnikiem w historii tego sportu, został ZNOKAUTOWANY, ale wstał, napierdalał dalej i zasłużenie zwyciężył. A dzisiaj w nocy? Dzisiaj w nocy walczył z człowiekiem, którego pewnie powinien pokonać ze znacznie mniejszymi kłopotami niż miał. Ale szczerze powiedziawszy – w chuju to mam. Bisping padł 2 razy (!) po najpopularniejszym i najbardziej osławionym sierpie w całej historii wagi średniej i półciężkiej, by potem wstać, walczyć dalej i punktować mega niebezpiecznego rywala. Okej, może Weidman, Cockhold, Jacare czy jakiś inny Romero rozprawiliby się z Hendo dużo łatwiej. Prawda jest taka, że tego nie wiemy, bo H-Bomb może wejść zawsze. Majkel został mistrzem świata nokautując swojego przeciwnika w pierwszej rundzie, biorąc tę walkę na short-notice i pokazując wszystkim, że gadanie, że Count nie ma szans z "czołówką" to zwykłe pierdolamento i sercem prawdziwego warriora można osiągnąć absolutnie wszystko. Bo – nie ukrywajmy – to właśnie jest największy atut Bispinga. Serducho do walki.
    Ja jestem mega wdzięczny dla obu panów za fenomenalną walkę, mnóstwo emocji i przede wszystkim – kariery godne wielkich mistrzów. Jedna – ukoronowana w UFC – jeszcze trwa (co mnie oczywiście najbardziej cieszy), a druga dobiega końca we właściwym czasie. Czasie, który pozwolił Danowi odejść godnie i na najwyższym poziomie tego sportu, czyli tak jak powinien.

    Mam wyjebane w to, co płaczki przed komputerami będą wypisywać na temat Majkiego i tej walki. On jest MISTRZEM ŚWIATA i Wasze lamenty mu tego nie zabiorą.

    #ANDSTILL KURRRWA!!!!!!!!

    I taką postawę, to ja szanuję!!! #AndStillNAWIEKI!!!!!!!!

  53. takie walki sie ceni !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    w Polsce jeszcze takiej nie widzialem chyba.

    chyba ze Materla vs Kendall ale to pikuś przy tym

  54. takie walki sie ceni !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    w Polsce jeszcze takiej nie widzialem chyba.

    chyba ze Materla vs Kendall ale to pikuś przy tym

  55. cypher

    Jak już wstałeś to napisz tego posta jeszcze raz, bo chciałem go skomentować, ale kodeks zabrania mi wylewania jadu na ludzi piszących po pijaku.

    Dzieki za wyrozumiałość. Dan stanął na wysokości zadania 😉

  56. cypher

    Jak już wstałeś to napisz tego posta jeszcze raz, bo chciałem go skomentować, ale kodeks zabrania mi wylewania jadu na ludzi piszących po pijaku.

    Dzieki za wyrozumiałość. Dan stanął na wysokości zadania 😉

  57. apuskowaty

    Teraz czas na konfrontacje "mistrza" z topem dywizji.

    Cockhold nie jest topem? :joe:

  58. apuskowaty

    Teraz czas na konfrontacje "mistrza" z topem dywizji.

    Cockhold nie jest topem? :joe:

  59. Olos

    Bispingowi druga pizda wyrosła pod okiem :DC: Szkoda wujka Dana, liczyłem że wygra i odejdzie w pięknym stylu. Niemniej jednak pokazał, że nadal mimo wieku jest w stanie skopać dupe o wiele młodszym od siebie. Wyobraźcie sobie co by się stało jakby zamienić ich metryki.

    Itak odchodzi w dobrym stylu niema to tamto do konca wszyscy mieli respect przed nim i jego pierdolnięciem

  60. Olos

    Bispingowi druga pizda wyrosła pod okiem :DC: Szkoda wujka Dana, liczyłem że wygra i odejdzie w pięknym stylu. Niemniej jednak pokazał, że nadal mimo wieku jest w stanie skopać dupe o wiele młodszym od siebie. Wyobraźcie sobie co by się stało jakby zamienić ich metryki.

    Itak odchodzi w dobrym stylu niema to tamto do konca wszyscy mieli respect przed nim i jego pierdolnięciem

  61. Szkoda, że Hendo przegrał.Każdy werdykt do obronienia.Bisping myślę, że jakby narzucił mocniejsze tempo, to potem by dyktował warunki, z Andersonem, Rockholdem, Cungiem wyglądał dużo lepiej, imo nie kwestia formy, ale może zbyt dużo respektu do mocy Hendo.Dobra walka, DZIĘKI HENDO, no i graty dla obu.

  62. Szkoda, że Hendo przegrał.Każdy werdykt do obronienia.Bisping myślę, że jakby narzucił mocniejsze tempo, to potem by dyktował warunki, z Andersonem, Rockholdem, Cungiem wyglądał dużo lepiej, imo nie kwestia formy, ale może zbyt dużo respektu do mocy Hendo.Dobra walka, DZIĘKI HENDO, no i graty dla obu.

  63. 47 letni Hendo ubił gościa jak przedszkolaka. Najsłabszy mistrz UFC.

  64. W historii UFC, nie było gorszego mistrza z udaną obroną pasa 🙂 Kuźwa Bisping wyglądał jakby go ciężarówka przejechała i był dwa razy bardzo blisko odcięcia. Masakra. Teraz jak dostanie kogoś z topu, to przecież będzie gwałt. Hendo gdyby był w formie z walk z Shogunem, to by miał ten pas.

  65. chaoz

    W historii UFC, nie było gorszego mistrza z udaną obroną pasa 🙂 Kuźwa Bisping wyglądał jakby go ciężarówka przejechała i był dwa razy bardzo blisko odcięcia. Masakra. Teraz jak dostanie kogoś z topu, to przecież będzie gwałt. Hendo gdyby był w formie z walk z Shogunem, to by miał ten pas.

    Ale nie padł

  66. chaoz

    W historii UFC, nie było gorszego mistrza z udaną obroną pasa 🙂 Kuźwa Bisping wyglądał jakby go ciężarówka przejechała i był dwa razy bardzo blisko odcięcia. Masakra. Teraz jak dostanie kogoś z topu, to przecież będzie gwałt. Hendo gdyby był w formie z walk z Shogunem, to by miał ten pas.

    Ale nie padł

  67. Miszon

    Jakie są przysłowia związane z pedałami? :boystop:

    pedal tu, pedal tam, ja mu zaraz w morde dam

  68. Miszon

    Jakie są przysłowia związane z pedałami? :boystop:

    pedal tu, pedal tam, ja mu zaraz w morde dam

  69. michi972

    Szkoda, że Hendo przegrał.Każdy werdykt do obronienia.Bisping myślę, że jakby narzucił mocniejsze tempo, to potem by dyktował warunki, z Andersonem, Rockholdem, Cungiem wyglądał dużo lepiej, imo nie kwestia formy, ale może zbyt dużo respektu do mocy Hendo.Dobra walka, DZIĘKI HENDO, no i graty dla obu.

    Każdy werdykt do obronienia? Jebnij się w łeb.

  70. michi972

    Szkoda, że Hendo przegrał.Każdy werdykt do obronienia.Bisping myślę, że jakby narzucił mocniejsze tempo, to potem by dyktował warunki, z Andersonem, Rockholdem, Cungiem wyglądał dużo lepiej, imo nie kwestia formy, ale może zbyt dużo respektu do mocy Hendo.Dobra walka, DZIĘKI HENDO, no i graty dla obu.

    Każdy werdykt do obronienia? Jebnij się w łeb.

  71. mat

    Każdy werdykt do obronienia? Jebnij się w łeb.

    W sensie, że czy zwycięstwo czy Remis, wiadomo że nie np.50-45 dla Bispinga

  72. mat

    Każdy werdykt do obronienia? Jebnij się w łeb.

    W sensie, że czy zwycięstwo czy Remis, wiadomo że nie np.50-45 dla Bispinga

  73. Mówcie co chcecie o Bispingu, ale prawda jest taka, że ten facet zdobył i obronił pas UFC czyli coś co nawet Anglikom się nie śniło. Co by się dalej nie stało on i tak się zapisze w historii czy komuś się to podoba czy nie.

  74. Mówcie co chcecie o Bispingu, ale prawda jest taka, że ten facet zdobył i obronił pas UFC czyli coś co nawet Anglikom się nie śniło. Co by się dalej nie stało on i tak się zapisze w historii czy komuś się to podoba czy nie.

  75. Zdobyć, owszem zdobył zasłużenie i mimo całej sympatii, to Hendo jest chyba jedynym zawodnikiem z czołówki UFC, z jakim Majki mógł ten pas obronić.
    To, że Hendo dostał tą walkę z kapelusza chyba nie trzeba pisać? Wcale mu tego nie życzę, ale jestem przekonany, że po następnej obronie pasa Hrabia nie będzie już taki szczęśliwy.

  76. Zdobyć, owszem zdobył zasłużenie i mimo całej sympatii, to Hendo jest chyba jedynym zawodnikiem z czołówki UFC, z jakim Majki mógł ten pas obronić.
    To, że Hendo dostał tą walkę z kapelusza chyba nie trzeba pisać? Wcale mu tego nie życzę, ale jestem przekonany, że po następnej obronie pasa Hrabia nie będzie już taki szczęśliwy.

  77. Tar-Ellendil

    Mówcie co chcecie o Bispingu, ale prawda jest taka, że ten facet zdobył i obronił pas UFC czyli coś co nawet Anglikom się nie śniło. Co by się dalej nie stało on i tak się zapisze w historii czy komuś się to podoba czy nie.

    Przyfarcił bo Rockchold go zlekceważył, a później wyzwał dziadka Hendo któremu z całym szacunkiem rankingowo nie należała się walka o pas. Mimo to Henderson posadził Bispinga na dechy dwukrotnie, co tylko pokazuje słabość "mistrza" że tak dał się trafić. Henderson w tej walce pokazał się lepiej niż myślałem na tle Anglika. Bispinga raczej będę pamiętał, że był po prostu solidnym zawodnikiem któremu udało się zdobyć pas, a jedyną obronę zaliczył bo wyszczekał sobie przeciwnika. Zwrócę honor jeżeli np. w kolejnej obronie pokona Waidmana

  78. Tar-Ellendil

    Mówcie co chcecie o Bispingu, ale prawda jest taka, że ten facet zdobył i obronił pas UFC czyli coś co nawet Anglikom się nie śniło. Co by się dalej nie stało on i tak się zapisze w historii czy komuś się to podoba czy nie.

    Przyfarcił bo Rockchold go zlekceważył, a później wyzwał dziadka Hendo któremu z całym szacunkiem rankingowo nie należała się walka o pas. Mimo to Henderson posadził Bispinga na dechy dwukrotnie, co tylko pokazuje słabość "mistrza" że tak dał się trafić. Henderson w tej walce pokazał się lepiej niż myślałem na tle Anglika. Bispinga raczej będę pamiętał, że był po prostu solidnym zawodnikiem któremu udało się zdobyć pas, a jedyną obronę zaliczył bo wyszczekał sobie przeciwnika. Zwrócę honor jeżeli np. w kolejnej obronie pokona Waidmana

  79. fikusny

    Przyfarcił bo Rockchold go zlekceważył

    no tak, czyli w sumie to tak jakby go nie pokonał i nie należy mu się za to szacunek

  80. fikusny

    Przyfarcił bo Rockchold go zlekceważył

    no tak, czyli w sumie to tak jakby go nie pokonał i nie należy mu się za to szacunek

  81. Sennhai

    no tak, czyli w sumie to tak jakby go nie pokonał i nie należy mu się za to szacunek

    Pokonał, jest mistrzem, i co z tego??
    Twierdzę, że mimo tego iż jest mistrzem to nie jest najlepszym zawodnikiem w tej dywizji. Tak jak pisałem wyżej, niech udowodni że się mylę broniąc pas z topem dywizji, a nie z 47 letnim Hendo. TS zamiast na rankingu, oparty na jednym argumencie – Bisping kieeeedyś z nim przegrał…

  82. Sennhai

    no tak, czyli w sumie to tak jakby go nie pokonał i nie należy mu się za to szacunek

    Pokonał, jest mistrzem, i co z tego??
    Twierdzę, że mimo tego iż jest mistrzem to nie jest najlepszym zawodnikiem w tej dywizji. Tak jak pisałem wyżej, niech udowodni że się mylę broniąc pas z topem dywizji, a nie z 47 letnim Hendo. TS zamiast na rankingu, oparty na jednym argumencie – Bisping kieeeedyś z nim przegrał…

  83. fikusny

    Przyfarcił bo Rockchold go zlekceważył, a później wyzwał dziadka Hendo któremu z całym szacunkiem rankingowo nie należała się walka o pas. Mimo to Henderson posadził Bispinga na dechy dwukrotnie, co tylko pokazuje słabość "mistrza" że tak dał się trafić. Henderson w tej walce pokazał się lepiej niż myślałem na tle Anglika. Bispinga raczej będę pamiętał, że był po prostu solidnym zawodnikiem któremu udało się zdobyć pas, a jedyną obronę zaliczył bo wyszczekał sobie przeciwnika. Zwrócę honor jeżeli np. w kolejnej obronie pokona Waidmana

    To i tak więcej niż się po Bispingu spodziewaliśmy. Lepszy zawodnik, który wykorzysta swój talent ponad limit niż ten co go zaprzepaści.

  84. fikusny

    Przyfarcił bo Rockchold go zlekceważył, a później wyzwał dziadka Hendo któremu z całym szacunkiem rankingowo nie należała się walka o pas. Mimo to Henderson posadził Bispinga na dechy dwukrotnie, co tylko pokazuje słabość "mistrza" że tak dał się trafić. Henderson w tej walce pokazał się lepiej niż myślałem na tle Anglika. Bispinga raczej będę pamiętał, że był po prostu solidnym zawodnikiem któremu udało się zdobyć pas, a jedyną obronę zaliczył bo wyszczekał sobie przeciwnika. Zwrócę honor jeżeli np. w kolejnej obronie pokona Waidmana

    To i tak więcej niż się po Bispingu spodziewaliśmy. Lepszy zawodnik, który wykorzysta swój talent ponad limit niż ten co go zaprzepaści.

  85. Tar-Ellendil

    To i tak więcej niż się po Bispingu spodziewaliśmy. Lepszy zawodnik, który wykorzysta swój talent ponad limit niż ten co go zaprzepaści.

    Zgadzam się. Jednak Bispinga w przeciweieństwie do Hendo nie zapamiętam jako prze kozaka i ikonę tego sportu. No chyba że dopiero teraz pokaże na co go stać broniąc pas z "prawdziwymi" pretendentami

  86. Tar-Ellendil

    To i tak więcej niż się po Bispingu spodziewaliśmy. Lepszy zawodnik, który wykorzysta swój talent ponad limit niż ten co go zaprzepaści.

    Zgadzam się. Jednak Bispinga w przeciweieństwie do Hendo nie zapamiętam jako prze kozaka i ikonę tego sportu. No chyba że dopiero teraz pokaże na co go stać broniąc pas z "prawdziwymi" pretendentami

  87. PIR

    Cockhold nie jest topem? :joe:

    Jest.
    Ale no proszę Cie.. JDS też za pierwszym razem ustrzelił Caina, więc jest od niego lepszy?

  88. PIR

    Cockhold nie jest topem? :joe:

    Jest.
    Ale no proszę Cie.. JDS też za pierwszym razem ustrzelił Caina, więc jest od niego lepszy?

  89. Dobra bitka, werdykt bez kontrowersji. Hendo miał momenty, zabrakło 1-2 ciosów, ale całościowo przebieg walki kontrolował Majki. Tak czy siak respekt dla obu, a Bisping powoli staje na czele wielu rankingów i statystyk w UFC, prawdziwy GOAT :joe:

  90. Dobra bitka, werdykt bez kontrowersji. Hendo miał momenty, zabrakło 1-2 ciosów, ale całościowo przebieg walki kontrolował Majki. Tak czy siak respekt dla obu, a Bisping powoli staje na czele wielu rankingów i statystyk w UFC, prawdziwy GOAT :joe:

  91. Dobra bitka, werdykt bez kontrowersji. Hendo miał momenty, zabrakło 1-2 ciosów, ale całościowo przebieg walki kontrolował Majki. Tak czy siak respekt dla obu, a Bisping powoli staje na czele wielu rankingów i statystyk w UFC, prawdziwy GOAT :joe:

  92. Gratulacje dla obu panów. Bispinga lubię pooglądać i posłuchać, Hendo jak przyp….doli, też miło popatrzeć. Generalnie nie reprezentują stylów, które lubię, ani nie są to moi ulubieni fighterzy, ale tego, że mają jaja nie z tej ziemi nikt im nie odmówi.

  93. Gratulacje dla obu panów. Bispinga lubię pooglądać i posłuchać, Hendo jak przyp….doli, też miło popatrzeć. Generalnie nie reprezentują stylów, które lubię, ani nie są to moi ulubieni fighterzy, ale tego, że mają jaja nie z tej ziemi nikt im nie odmówi.

  94. Tak właściwie to wam powiem, że po Pudzianie to dzięki orange sport, które pokazywało ufc zainteresowałem się mma na dobre.
    Pamiętam, że często oglądałem walki jakie pokazywali – było to w listopadzie już teraz nie pamiętam czy na żywo czy retransmisja wieczorem gali UFC 139(zdaje ni się, że nawet na drugi dzień oglądałem dla jednej walki) to była walka Dana Hendersona z Shogunem Rua, która mnie zajarała, strasznie mi się spodobała, ten styl Hendo 😀 @Miszon zajebistego miałeś zawodnika

  95. Tak właściwie to wam powiem, że po Pudzianie to dzięki orange sport, które pokazywało ufc zainteresowałem się mma na dobre.
    Pamiętam, że często oglądałem walki jakie pokazywali – było to w listopadzie już teraz nie pamiętam czy na żywo czy retransmisja wieczorem gali UFC 139(zdaje ni się, że nawet na drugi dzień oglądałem dla jednej walki) to była walka Dana Hendersona z Shogunem Rua, która mnie zajarała, strasznie mi się spodobała, ten styl Hendo 😀 @Miszon zajebistego miałeś zawodnika

  96. Zajebista walka.
    Śmieszne jest to,że była o pas.
    Jeszcze śmieszniejsze jest to,że sam White oficjalnie potwierdza,że się nie spodziewał :DC:.

    Majki wywołał do walki całą śmietankę swojej kategorii,ale ma jeszcze jedną niezałatwioną sprawę z Royce Gracie…

  97. Zajebista walka.
    Śmieszne jest to,że była o pas.
    Jeszcze śmieszniejsze jest to,że sam White oficjalnie potwierdza,że się nie spodziewał :DC:.

    Majki wywołał do walki całą śmietankę swojej kategorii,ale ma jeszcze jedną niezałatwioną sprawę z Royce Gracie…

  98. torpedo

    Majki wywołał do walki całą śmietankę swojej kategorii,ale ma jeszcze jedną niezałatwioną sprawę z Royce Gracie…

    Żarty żartami, ale jest w rekordzie split z Ryszardem Evansem, a ten właśnie schodzi do MW. 😎

  99. torpedo

    Majki wywołał do walki całą śmietankę swojej kategorii,ale ma jeszcze jedną niezałatwioną sprawę z Royce Gracie…

    Żarty żartami, ale jest w rekordzie split z Ryszardem Evansem, a ten właśnie schodzi do MW. 😎

  100. jihaad

    Żarty żartami, ale jest w rekordzie split z Ryszardem Evansem, a ten właśnie schodzi do MW. 😎

    Nie kracz nawet :śmiech:

  101. Booba

    W UK mozesz posadzic Bispinga 10 razy i tak mu zapisza runde, ogl cala kariera Bispinga to naciagane dec i jeden szczesliwy KO.

    No niekoniecznie, z Evansem wygrał a przegrał 🙂

    Obu lubię ogromnie, szkoda Dana, bo nie zdobył pasa na koniec, a za całokształt i te piękne highlighty zasłużył jak nikt inny. Bisping propsy za usadzenie rockholda 😉

  102. Wg mnie chyba jednak też werdykt słuszny. Hendo koniec końców za mało atakował. Kilka poważnych natarć czy nawet knockdown'ów to za mało na przestrzeni pięciu rund. Tak czy siak czapki z głów – Henderson to żywa legenda i do końca walki coś tam próbował a nawet przemycił na koniec mamedowego fikołka 😀 Z drugiej strony Bisping długo się pasem nie nacieszy – podejrzewam, że teraz pierwszy lepszy poważny pretendent do pasa go ustrzeli.

  103. Bisping jest słabym mistrzez, z TOP 5 raczej by poległ z każdym na przestrzeni trzech rund!!Ale trzeba mu oddać jedno, ma jaja! 3-4 lata uważałem go za idalnego przeciwnika dla MAMEDA  w trzeciej walce w UFC. Zakładałem że najpierw wygrałby Mamed dwie walki (Camozzi, Cramount, Constant P.) o taki myslalem przeciwnikach na pierwsze dwie walki.  Uwazałem że Bisping to jest idealny przeciwnik zeby po pokonaniu jego dostać kogoś z TOP 5 – Bisping obijal gosci 10-15 ale przegrywal powazne walki. Dalej uważam że Mamed z walki z Cipao, dalby rade, zle pokierowal swoja kariera. A to co pokazal w ostatniej walce, to byly jaja.Bardzo go szanuje, ale wiekszy szaczunek zaczynaja u mnie wzbudzac Jotko, Blachowicz, Omielanczuk, Tybura. Raz wygrywaja, raz przegrywaja ale walcza w najlepszej organizacji w swiecie, a nie organizacji co nie potrafi od piecu lat zrobic 8-10 walk rocznie

  104. fachowiec894e

    Bisping jest słabym mistrzez, z TOP 5 raczej by poległ z każdym na przestrzeni trzech rund!!
    Ale trzeba mu oddać jedno, ma jaja! 3-4 lata uważałem go za idalnego przeciwnika dla MAMEDA w trzeciej walce w UFC. Zakładałem że najpierw wygrałby Mamed dwie walki (Camozzi, Cramount, Constant P.) o taki myslalem przeciwnikach na pierwsze dwie walki. Uwazałem że Bisping to jest idealny przeciwnik zeby po pokonaniu jego dostać kogoś z TOP 5 – Bisping obijal gosci 10-15 ale przegrywal powazne walki. Dalej uważam że Mamed z walki z Cipao, dalby rade, zle pokierowal swoja kariera. A to co pokazal w ostatniej walce, to byly jaja.Bardzo go szanuje, ale wiekszy szaczunek zaczynaja u mnie wzbudzac Jotko, Blachowicz, Omielanczuk, Tybura. Raz wygrywaja, raz przegrywaja ale walcza w najlepszej organizacji w swiecie, a nie organizacji co nie potrafi od piecu lat zrobic 8-10 walk rocznie

    A przywitać to się nie łaska, kocie??

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.