Damian Janikowski. Fot. .instagram.com/damian.janikowski/

Damian Janikowski, który podczas marcowej gali KSW 47 zmierzył się z Aleksandarem Iliciem i przegrał ten pojedynek przez nokaut w trzeciej rundzie starcia, ogłosił, że rozpoczął właśnie przygotowania do swojej kolejnej walki.

Rozpoczynamy przygotowania do następnej walki w KSW.  Na chwilę obecną nacisk kładziemy na ogólne przygotowanie fizyczne i pojemność aerobowa.

O rozpoczęciu przygotowań Janikowski napisał na Instagramie i przy okazji opublikował kilka filmów z treningu.

Na razie nie wiadomo, podczas której gali KSW Damian ponownie pojawi się w klatce, ponieważ organizacja nie ogłosiła jeszcze planów na drugą połowę roku.

Damian Janikowski ma aktualnie na swoim koncie pięć walk w KSW. Dwa ostatnie pojedynki przegrał.

27 KOMENTARZE

  1. Ciekawe co wymysli dyrektor artystyczny, by uratowac to siano zainwestowane w Janikowskiego.

     Nic nie trzeba ratować, sebixy już zapomniały o jego ostatniej walce i legenda buduje się od nowa. Tak jest co galę. W KSW liczy się bycie Polakiem, a nie wygrane. Nawet jeśli rodak przegra to i tak jest wygrany a przeciwnik wygwizdany

  2. Nic nie trzeba ratować, sebixy już zapomniały o jego ostatniej walce i legenda buduje się od nowa. Tak jest co galę. W KSW liczy się bycie Polakiem a nie wygrane, a nawet jak rodak przegra to i tak jest wygrany a przeciwnik wygwizdany

    I tak, i nie. Wszystko ma swoje granice, porazki pupilkow tez.

    A najśmieszniejsze, ze Martin dosłownie kilka dni temu mowil (u Jara, albo u Klakiera, nie pamietam) ze maja zasadę, ze dziękują zawodnikom po 2 porazkach i wysylaja ich do innych organizacji, zeby sie odbudowali :eddieconspiracy:

  3. Wydaje mi sie , że to może być polskie nazwisko , patrząc na dwie ostatnie porażki i znak zapytania przy Damianie czy warto inwestować w niego , dobrym zestawieniem byłoby skrzyżować Damiana  z Kęsikiem  , jeszcze nieznany , ale za to na dobrym poziomie w dodatku niepokonany

  4. W KSW liczy się bycie Polakiem, a nie wygrane

       haha dobrze powiedziane.

    Damiano za pewne nadal z menadżerem sledza słupki popularności ale dobrze by było też jakby wziął jakiś podręcznik języka polskiego dla średnio zaawansowanych.

  5. Na chwilę obecną nacisk kładziemy na ogólne przygotowanie fizyczne i pojemność aerobowa.

    To chyba nie jest najlepszy pomysł, co z siły i kondycji jak nawet ogórek będzie mógł go łatwo znokautowac

  6. Z Janikowskiego można wciąż zrobić zawodnika, tylko trener rozsądny jest mu potrzebny.  Jest mega dynamiczny i obalić umie ale bez  dobrej kontroli i ubijania w parterze na nic mu to. 

     Oby tylko nie próbowali z niego zrobić boksera, bo marny jego los ze średniej klasy zawodnikami.

  7. Niech on bierze przeciwników o podobnym doświadczeniu, bo póki co polski eksperyment w stylu Pico. I niech się oszczędza, z jego bazą może walczyć do 40 imo.

  8. Dluzsza przerwa po takim KO jest jak najbardziej zrozumiala, ale nie powinna byc przesadnie dluga. Damianowi brakuje doswiadczenia, ale nie doswiadczenia treningowego tylko walk. Mimo to ewidentnie nie rozpatruje mozliwosci czestszych wystepow, w tym poza organizacja KSW, wiec zostanie w niej  na amen, toczac dwie walki w roku i nie wykorzystujac drzemiacego w nim potencjalu. Jego kolejny rywal bedzie bezpieczny i efektownie przegra.

  9. Niestety silne ego może pchnać sportowca do sukcesu, może być gwoździem do trumny. Szum wokół Damiana, szczególnie euforia po pokonaniu dwóch pierwszych bakłażanów, w niezłym stylu, kompletnie zamazały jego aktualna poziom. Zabraklo rowniez trenera który byłby w stanie zahamować optymizm Damiana. Przypomina mi się Pudzian walczący z Timem Sywia. Pudzian się zreflektował, Damian sądząc po zabawnych ripostach do Kesika, niespecjalnie.

    Taka postawa to dodatkowa presja, w przypadku jeszcze jednej porażki, a przy tym doświadczeniu w mma to bardzo prawdopodobne może pęknąć i kariera będzie skończona. Damian musi zrozumieć, że nie jest takim kotem w mma jak w zapasach I roztropniej się wypowiadać, nastawiac mentalnie oraz dobierać przeciwników. Niestety w polskim mma brakuje osób, czy to dziennikarzy czy też zawodników, trenerów, ludzi z branży którzy mają odwagę zepsuć atmosferę trzeźwa ocena sytuacji. Byle było fajnie i miło.

  10. przecież od powinien budować rekord na chłopaczkach z podobną ilością walk na koncie i podobnym stażem w MMA a nie z Iliciem, który miał na koncie 12 walk w tym 10 wygranych (7 przez KO/ TKO).

  11. Damian Janikowski sfrustrowany biedą w zapasach zaczał karierę w MMA od podpisania lukratywnego kontaktu z najwieksza organizacja w Polsce, od sprawdzania słupków popularności i od kupienia nowego BMW. Ten koles jak dla mnie jest tragedią, zero pokory. Przed walka z CHmielewski było " doświadczenie nie wealczy"…po walce z Materlą.." Jednak doświadczenie jeszcze nie to". Nie przypominam sobie by powiedział że MAterla był po prostu lepszy.

    Janikowski zaczał od pewnego poziomu finansowego ale tez od pewnego poziomu sportowego. To znaczy takiego na którym nieznany nikomu zawodnik wykorzystuje jego braki…że o starym wyjadaczu Materli nie wspominając.

    Poza tym…. z KSW też można zostać wyjebanym…

  12. Damiano może jak zmieni klub to się odbuduje porządnie a nie na jedną walkę z ogórem  – czego mu z całego serca życzę!

  13. To on od marcowej gali zrobił sobie 2 miechy przerwy prawie i teraz dopiero wrócił na sale ? :wall:

    Tak, siedział przed kompem i grał w Minekrafta. Może po prostu zaczyna obóz przygotowawczy?

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.