15-letni Cody Garbrandt zdobył mistrzowski tytuł stanu w zapasach podczas pierwszego roku w szkole Claymont. W kolejnym roku doszedł do finału po czym zrezygnował z zapasów i przeniósł swoje zainteresowanie na MMA co ostatecznie doprowadziło go do zdobycia mistrzowskiego pasa UFC w poprzednim roku.

16 KOMENTARZE

  1. Pierwsza dziara juz byla :deniro:

    Ponoć synek wywodzi się z takiej patologii że nie zdziwiłbym się jakby to mu tatko wydziarał.

  2. Jak ja kocham takie archiwalne wideo. Kurde super zobaczyć coś po tylu latach 😉 oglądałem chwile temu walki w zapasach Weidmana, Badera czy Hendricksa.

    Nie wspominając o Sonnen vs Ortiz :hi:

  3. Jestem za wprowadzeniem zapasów w stylu wolnym, jako obowiązkowe zajęcia dla dzieci w szkole.

    Dokładnie. Od zawsze to mówię jak ludzie się dziwią, że w Ameryce jest tylu zajebistych atletów w każdej dyscyplinie, a medali na IO w 1 dzień mają więcej niż My przez całe igrzyska. Nawet pamiętam jak dawno temu gdy gralem w kosza i byliśmy na turnieju we Francji i wiadomo dzieciaki 13-14 lat większość z dwóch rąk za 3 rzuca, a przyjechała reprezentacja młodych z USA i co drugi napierdalał takie dunki jakie w telewizji się tylko widziało 😛 potem się okazało, że to jednak nie reprezentacja USA tylko samej Atlanty 😮 o:

  4. Jestem za wprowadzeniem zapasów w stylu wolnym, jako obowiązkowe zajęcia dla dzieci w szkole.

    Taaaa to juz wogole zwolnienia by sie sypaly z WF… Teraz jest plaga i co 3 dzieciak nie cwiczy. Jak nie zwolnienie od lekarza to od rodzicow.

  5. Taaaa to juz wogole zwolnienia by sie sypaly z WF… Teraz jest plaga i co 3 dzieciak nie cwiczy. Jak nie zwolnienie od lekarza to od rodzicow.

    dokladnie, ja pamietam,ze po kazdych zajeciach wf ledwo chodzilem po schodach, ale to bylo najpiekniejsze, czulem jak testosteron krazyl w moim ciele 🙂  teraz dzieciaki boja sie troche poruszac, a maja teraz prysznice w szkolach. Kiedy ja kurwa chodzilem do szkoly nie opuszczalem zadnej godziny wf, mimo,ze przysznicow nie bylo… co za czasy…

  6. Taaaa to juz wogole zwolnienia by sie sypaly z WF… Teraz jest plaga i co 3 dzieciak nie cwiczy. Jak nie zwolnienie od lekarza to od rodzicow.

    Jakby to było lepiej zorganizowane i dzieciaki od podstawówki miały "fun" ćwicząc na wuefie, to może nie byłoby takiej plagi.

  7. Jakby to było lepiej zorganizowane i dzieciaki od podstawówki miały "fun" ćwicząc na wuefie, to może nie byłoby takiej plagi.

    Kiedyś też to było chujowo zorganizowane, a jakoś u mnie w podstawówce to może z 3 osoby na ~30 miały zwolnienie z WF'u, przy czym 2 albo nawet 3 to dziewczyny…

    A WF to był dramat bo szkoła duża i w zimę to mieliśmy zajęcia na korytarzu często.

  8. Taaaa to juz wogole zwolnienia by sie sypaly z WF… Teraz jest plaga i co 3 dzieciak nie cwiczy. Jak nie zwolnienie od lekarza to od rodzicow.

    dokladnie, ja pamietam,ze po kazdych zajeciach wf ledwo chodzilem po schodach, ale to bylo najpiekniejsze, czulem jak testosteron krazyl w moim ciele 🙂  teraz dzieciaki boja sie troche poruszac, a maja teraz prysznice w szkolach. Kiedy ja kurwa chodzilem do szkoly nie opuszczalem zadnej godziny wf, mimo,ze przysznicow nie bylo… co za czasy…

    Ja też ćwiczyłem na każdym wfie i było to dla mnie przyjemnością. Ale też z drugiej strony się nie dziwię czasami dzieciakom, że nie chcą ćwiczyć jak jest nudno. Znam z opowieści jak to dzieciaki co lekcję grają w ping ponga albo unihokeja, bo mają za mało miejsca i na korytarzu tylko to da się robić. Żeby dzieciaki chciały ćwiczyć to też trzeba je czymś zachęcić a nie robić np. co chwilę sprawdzian z czegoś np skok w dal jak u mnie w szkole gdzie całą godzinę sobie stałem i czekałem aż oddam dwa skoki sprawdzianowe i nic więcej nie robiłem. Myślę, że młodzi chcą się ruszać ale musi to być ciekawe i dla wszystkich, bo łatwo jest zniechęcić tych, którzy są słabsi fizycznie. A u nas jest tak, że wfmeni mają wyjebane (nie wszyscy oczywiście), ale rzucają gałę albo robią sprawdzian albo każą biegać a sami siedzą i sobie w telefonie grzebią. U nas nie ma tylu medali na IO itp, bo nie chodzi że nie mamy talentów, tylko albo są zniechęceni, albo nie ma warunków, albo myślenie o tym i pasja nie jest rozwijana już na najniższym etapie czyli w szkole. Bo wiadomo, że jak ktoś jest np pokierowany w tę stronę przez rodziców czy coś to prędzej czy później trafi na jakieś zajęcia pozalekcyjne.

  9. Ja też ćwiczyłem na każdym wfie i było to dla mnie przyjemnością. Ale też z drugiej strony się nie dziwię czasami dzieciakom, że nie chcą ćwiczyć jak jest nudno. Znam z opowieści jak to dzieciaki co lekcję grają w ping ponga albo unihokeja, bo mają za mało miejsca i na korytarzu tylko to da się robić.

    No to u mnie to samo było… A zwolnień nikt nie brał prawie. Tylko wtedy dzieciaki srajfonów nie miały

  10. Jestem za wprowadzeniem zapasów w stylu wolnym, jako obowiązkowe zajęcia dla dzieci w szkole.

    Zamiast spedalonej piłki nożnej.

  11. Taaaa to juz wogole zwolnienia by sie sypaly z WF… Teraz jest plaga i co 3 dzieciak nie cwiczy. Jak nie zwolnienie od lekarza to od rodzicow.

    Tylko chyba to kwestia tego, że dzisiejsze dzieciaki mają tyle różnych głupawych rozrywek, że szok. Po huj grać w piłkę na podwórku z kolegami, jak można w fife? I to nawet przez neta, więc z chaty nie trzeba się ruszać. Nawet czasem do durnego kina się nie wybiorą, bo po co jak można na necie obejrzeć. Ale ten temat to można drążyć i drążyć.

  12. mój syn  jakiś  czas temu rysował skoczka, okazało się że jest to praca domowa z …. W-Fu, pani nakazała narysować jedną kategorie olimpijską. Przecież to ręce opadają na muzyce uczą się wiersz ów, a na w-fie rysują. przypadków jest więcej, żadnego za grosz nie rozumie.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.