cmcm

Pomimo porażki w słabym stylu w debiucie, CM Punk nie ma zamiaru tak szybko skończyć swojej przygody z MMA. Na konferencji prasowej po UFC 203 wyznał, iż nadal chce walczyć.

Punk został zdeklasowany przez swojego rywala, Mickeya Galla. Młody Amerykanin poddał Brooksa już w pierwszej rundzie ich pojedynku. Po gali Dana White, prezydent największej federacji MMA na świecie, przyznał, że następna walka Punka może odbyć się w innej organizacji niż UFC. Jak przyznał sam trener Brooksa, Duke Roufus w wywiadzie dla Sherdog.com, Amerykanin nie narzeka na brak ofert od innych pracodawców.

Punk ma teraz kilka urazów, które musi wyleczyć, rozcięcie pod okiem, zranione ucho. Wiem, że chce szybko wrócić do treningów, ale najpierw trzeba odpowiednio zająć się tymi urazami. Bardzo dużo organizacji odezwało się do niego po walce na UFC 203, ale ja nie jestem jego menadżerem więc się tym nie zajmuję. Wiem tylko, że wiele osób chce z nim współpracować.

Roufus, który jest również trenerem m.in. Anthony’ego Pettisa powiedział, że Punk ma zamiar wystąpić w turnieju BJJ, po czym powróci do MMA.

Zawodnicy występujący w oktagonie UFC są szybsi, silniejsi i bardziej eksplozywni, niż cała reszta. To absolutna czołówka, tego właśnie się nauczyliśmy. Musimy pracować jeszcze ciężej. Myślę, że Punk wystąpi w jakimś turnieju BJJ po czym wróci do walk w MMA.

Przypomnijmy, że jeszcze kilka dni temu Bellator MMA zakontraktowało byłą gwiazdę UFC, Chaela Sonnena. Bardzo możliwe, że prezydent organizacji Scott Coker, będzie próbował zakontraktować CM Punka.

4 KOMENTARZE

  1. No jasne że wiele organizacji chce – organizacja się wybija, ten co go pokona też. I przy tym jaka oglądalność…

  2. Jeżeli rzeczywiście zarobili na nim takie siano, tak łatwo go nie wypuszczą. Jeszcze raz zawalczy i jak nie pyknie, pójdzie w swoją strone. Tak to widzę.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.