Clay Guida nie potrzebował dużo czasu, aby skończyć swojego rywala na UFC Fight Night 120 w Norfolk. Amerykanin podłączył Joe Lauzona świetną kombinacją, po czym zakończył walkę mocnym ground and pound.

13 KOMENTARZE

  1. Rzucić Guidę Marcinowi na pożarcie

    Szkoda właśnie, że obaj "pogromcy" Marcina na tej gali zostali dosłownie zjedzeni i to nie przez żadną czołówkę…

  2. Niedoceniony Clay Guida po zmianie obozu przygotowawczego na Team Alpha Male wchodzi na wyższe obroty, najpierw Erik Koch, teraz Joe Lauzon. Liczę na to że UFC przedłuży z nim kontrakt bo to barwna postać.

  3. Clay pokazał klasę, lubię gościa, taki pozytywny diabeł tasmański i bardzo mi szkoda Joe – on ma u mnie dozgonny szacunek za całokształt, a już to jak zachował się po walce z Marcinem :OK::frankapprove:

  4. Guida drugą młodość przeżywa. Morda mi się cieszyła, jak widziałem wejście tego wariata. Obu lubię, więc smutku nie ma. Mam nadzieję, że Łysy dogada się z Clay, bo Scott już pewnie sięga po telefon.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.