Zapowiedź występu Bena Askrena na gali Beat the Streets wywołała spore poruszenie zarówno w świecie zapasów jak i mieszanych sztuk walki. W związku z tym przeciwnik “Funky’ego”, Jordan Burroughs, zaczął pojawiać się także w mediach na co dzień piszących wyłącznie o MMA. Mistrz Olimpijski z 2012 roku i czterokrotny Mistrz Świata pojawił się niedawno w programie Ariela Helwaniego, w którym to poruszył temat pojedynku z Askrenem. Zapaśnik odniósł się również do tematu potencjalnego przejścia do wszechstylowej walki wręcz, o który zahaczył dziennikarz.

Burroughs stwierdził, że jak na razie skupia się na Igrzyskach Olimpijskich w 2020 roku i dopiero po nich usiądzie wraz z najbliższymi i zastanowi się, co dalej. Jordan dodał jednak, że chciałby stoczyć jedną walkę na zasadach MMA, aby zobaczyć, z jakiej gliny jest ulepiony.

Po prostu chcę zawalczyć jeden raz. Dla mnie nie chodzi o status, o chwałę czy pieniądze. Chcę podnieść ręce i zobaczyć, z jakiej gliny jestem ulepiony. Myślę, że zapaśnicy i zawodnicy MMA mają tego samego ducha. Zawsze o tym myślałem, rozważałem to, kiedy byłem młodszy: ‘będę walczyć, zostanę gwiazdą’. Ostatecznie kiedy stawałem się lepszy w tym sporcie i kiedy stałem się jego ikoną, moja perspektywa się zmieniła: ‘nie mogę opuścić zapasów, one mnie potrzebują’. Tak więc myślałem o tym, rozważałem to, jednak na razie nie mam pojęcia, co z tego będzie. […] Nie mogę składać żadnych obietnic, jedyne co mogę powiedzieć, to to, że rozważę temat i podejmę decyzję – zależy jakie będa oferty. To jednak intrygujące, myślę, że każdy zapaśnik zastanawiał się nad tym choćby przez moment.

Takie okazji nie mógł przepuścić Chael Sonnen, który za pośrednictwem Twittera zaoferował Burroughsowi zorganizowanie walki MMA trensmitowanej na platformie UFC Fight Pass (Sonnen organizuje wydarzenia grapplerskie Submission Underground, które można oglądać poprzez to medium). Zawodnik organizacji Bellator zaproponował potencjalnemu debiutantowi 50 tysięcy dolarów.

Cześć mistrzu! Chcesz spróbować jednej walki MMA? Oto oferta – kontrakt na jedną walkę za 50 000 dolarów. Żadnych zobowiązań. Pokażemy to na UFC Fight Pass.

W odpowiedzi na twitta Burroughs stwierdził, że Chael musi dorzucić jedno zero, gdyż zapaśnik zarabia więcej w swojej dyscyplinie.

Zarabiam więcej w zapasach. Dodaj jedno zero i wtedy zadzwoń.

To najwyraźniej zirytowało fightera, który w rozmowie z Helwanim zarzucił mu brak zrozumienia biznesu i doradził, aby wracał do zapasów, gdyż MMA najwyraźniej nie jest dla niego.

Uważam, że Jordan jest drugim największym żyjącym sportowcem, lecz jednocześnie zwracam uwagę, że w MMA dzielimy zupełnie inną kulturę. Jeśli podnosisz rękę i zabierasz głos, w tym biznesie na pewno ktoś ci odpowie. Myślałem, że tak jest w zapasach – tak było za moich czasów. Teraz widocznie jest inaczej. Jordan nie był nawet szczery, mówiąc, że lepiej zarabia w zapasach. Przepraszam cię Jordan, ale nie – nie zarabiasz. W turnieju rywalizujesz z pięcioma kolesiami, a i tak tyle nie dostajesz. Raz zgarnąłeś taką sumę od milionera, który zwie się Novogratz (Michael Novogratz – inwestor i wielki orędownik zapasów, twórca Beat the Streets – przypis autora), z którym to rozmawiałem dzisiejszego ranka… i który to miał dokładnie 10 tysięcy zwrotu z tej inwestycji. Jesteś więc w plecy o 40 tysięcy, Jordan, a zatem nie jesteś wart tych pieniędzy, bo ludzie nie wiedzą, kim jesteś. Nie czepiam się ciebie, lecz jeśli chcesz otrzymać szansę, są określone zasady. […] Bardzo szanuję Jordana, ale to było niezwykle niegrzeczne z jego strony. On nie ma zbyt wielu ofert na 50 tysięcy dolarów, a poza tym, to był jego pomysł! To on wyszedł z tematem i teraz będzie mówił do osoby, która zaoferowała mu szansę, która dała mu platformę promocyjną… on publicznie mówi temu komuś: ‘dodaj jedno zero’? Mówi to gość, który właśnie kosztował Novogratza 40 tysięcy zielonych? Mówi to gość, który będzie się bawić na Beat the Streets przez ledwie dwoma tysiącami widowni, bo jedynie tylu ludzi jest w stanie przyciągnąć? Przepraszam Jordan, wracaj, załóż swój trykot… bądź czerwonym, kiedy drugi koleś będzie zielony i zobacz, który z was dotknie ziemi pierwszy. Ten sport nie jest dla ciebie

Warto nadmienić, iż Sonnen – jak ma to w zwyczaju – nieco mija się z prawdą sugerując zarobki zapaśnika. Zgodnie z danymi opublikowanymi przez USA Wrestling (ciało regulujące amarotskie zapasy w stylu wolnym i klasycznym), amerykańscy zapaśnicy osiągający wyniki na szczeblu światowym zarabiają nawet 250 000 dolarów (za zdobycie złotego medalu Igrzysk Olimpijskich).

W przypadku Mistrzostw Świata, fundusz wynosi 50 000 dolarów dla złotego medalisty, 25 000 dolarów dla srebrnego medalisty i 15 000 dolarów dla brązowego medalisty.
W przypadku Igrzysk Olimpijskich, fundusz wynosi 250 000 dolarów dla złotego medalisty, 50 000 dolarów dla srebrnego medalisty i 25 000 dolarów dla brązowego medalisty.

Warto nadmienić, iż USA Wrestling po Igrzyskach w 2008 roku wprowadziło specjalny program finansujący sportowców, mający na celu zapobiec przechodzeniu zapaśników do MMA. Od tego czasu płace znacząco się poprawiły, atletom łatwiej również o kontrakty sponsorskie.

Chief Financial Officer | Shareholder of MMAROCKS. Columnist. Does not avoid political topics. Radical for Capitalism.

1 KOMENTARZ

  1. Sonnen GOAT jeśli chodzi o grillowanie 😀 dawaj dawaj więcej takich smaczków 🙂

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.