Dyskusja na temat tego kto jest najlepszym zawodnikiem wszech czasów trwa w najlepsze i zapewne nigdy nie ustanie. Scott Coker, szef organizacji Bellator, uważa jednak, że to Fedor Emelianenko zasłużył sobie na takie miano.

Już dziś wydaje mi się, że on jest najlepszym zawodnikiem wszech czasów. On nie musi już niczego udowadniać. On walczy ponieważ lubi konkurować i gdyby wygrał turniej wagi ciężkiej Bellatora cieszyłbym się z jego szczęścia. Myślę, że to jest coś, czego on bardzo pragnie.

Coker powiedział o tym podczas niedawnego spotkania z mediami i dodał również, że na miano najlepszego zawodnika wszech czasów Fedor pracował przez wiele długich lat swojej kariery.

Każdy wie, że Fedor jest w tym sporcie już od dłuższego czasu. Był królem Pride, później walczył dla Strikeforce, a teraz jest w Bellatorze. On już udowodnił wszystko co musiał udowodnić i jest najlepszym zawodnikiem wszech czasów. Natomiast wszystko co robi teraz jest tylko dodatkiem do jego dziedzictwa.

25 KOMENTARZE

  1. Nie da się ustalić najlepszego zawodnika na świecie, ale zdecydowanie Fiedzia zrobił na mnie największe wrażenie! I chyba to od niego zaczęło się moje kibicowanie. Nie tylko swoimi występami, ale przede wszystkim konfrontacją z równie charakterystycznymi zawodnikami. Oglądając jego walki np z Cro Copem , tym wielkim Japońcem czy Markiem Colemanem czułem się jakbym oglądał Street Fightera albo Mortal Combat. Każdy z nich to mega osobowość i nawet fizycznie się od siebie różnili. Co do fizyczności to też ciekawie Fedor wygląda: taki ulany miso. A składał mega pakerów i koksów!

    I dodam jeszcze, że jak od BigFooda dostał, to było mi przykro.

  2. Na pewno jedna z największych legend i w sumie jeden z najlepszych w historii też. Do Fiedji zawsze mam sentyment, podobnie jak większość zaczynałem od highlightów tego przymulonego, ospałego Rosjanina 🙂 Jak on wszystkich prał kurwa, jarało się tym za gówniaka 😀

  3. Ciężko powiedzieć.

    Fedor, Anderson czy BJ Penn mogli zejść w odpowiednim momencie ze sceny i łatwiej byłoby określić ich GOATem. JBJ nadal będzie konkurować, ale wpadki zawsze będą kładły na tym cień, nawet jeśli przeciwnicy też grali nieczysto.

    GSP chyba rozegrał to najlepiej. Zaś dziś nadchodzą nowi zawodnicy i to oni będą odbierać im chwale, swoimi osiągnięciami.

  4. :DC:

    A kto nim jest według Ciebie?

    Nie mówię, że jest to Fedor, ale czekam na argumenty dlaczego nie on i kto Twoim zdaniem nim jest 🙂

  5. Drewniany BigFoot na koksie był niestety nie do przeskoczenia już dla Fjedzi, a zaczęło się od Hendo

    Zaczęło się od Werduma, potem Bigfoot i Hendo.

  6. Fedor to bez watpienia legenda i ikona, dawal swietne i emocjonujace walki. Jednak na miejscu Scotta przemyslal bym te slowa raz jeszcze, bo Werdum Werdumem, ale …

  7. Panowie, nie wiem czy Fiodor jest najlepszym w historii, prawdopodobnie nie da się tego miarodajnie ocenić, ale mówienie, że Bigfoot czy Werdum to były dla niego za wysokie progi to przegięcie. Ja rozumiem, że sromotnie przejebał te walki, ale gość miał wtedy 35 lat, 10 lat kariery zawodowej za sobą i dziesiątki walk w starym stylu, na gołe pięści i z kopami na mordę :roberteyeblinking:… Taki styl walki kurewsko wyniszczał, a dodając do tego wagę ciężką i potyczki z wynalazkami typu Hong Man Choi czy dzikami pokroju Randlemana, Colemana czy Cro Copa można przyjąć, że termin ważności takiego fightera jest znacząco krótszy. Gość był w swoim prime bestią, wygrywał wszystko, pokonywał legendy… Bezsprzecznie jeden z najlepszych w historii, a w swojej erze – moim zdaniem – najlepszy z najlepszych.

  8. Panowie, nie wiem czy Fiodor jest najlepszym w historii, prawdopodobnie nie da się tego miarodajnie ocenić, ale mówienie, że Bigfoot czy Werdum to były dla niego za wysokie progi to przegięcie. Ja rozumiem, że sromotnie przejebał te walki, ale gość miał wtedy 35 lat, 10 lat kariery zawodowej za sobą i dziesiątki walk w starym stylu, na gołe pięści i z kopami na mordę :roberteyeblinking:… Taki styl walki kurewsko wyniszczał, a dodając do tego wagę ciężką i potyczki z wynalazkami typu Hong Man Choi czy dzikami pokroju Randlemana, Colemana czy Cro Copa można przyjąć, że termin ważności takiego fightera jest znacząco krótszy. Gość był w swoim prime bestią, wygrywał wszystko, pokonywał legendy… Bezsprzecznie jeden z najlepszych w historii, a w swojej erze – moim zdaniem – najlepszy z najlepszych.

    :deniroclap:

  9. Panowie, nie wiem czy Fiodor jest najlepszym w historii, prawdopodobnie nie da się tego miarodajnie ocenić, ale mówienie, że Bigfoot czy Werdum to były dla niego za wysokie progi to przegięcie. Ja rozumiem, że sromotnie przejebał te walki, ale gość miał wtedy 35 lat, 10 lat kariery zawodowej za sobą i dziesiątki walk w starym stylu, na gołe pięści i z kopami na mordę :roberteyeblinking:… Taki styl walki kurewsko wyniszczał, a dodając do tego wagę ciężką i potyczki z wynalazkami typu Hong Man Choi czy dzikami pokroju Randlemana, Colemana czy Cro Copa można przyjąć, że termin ważności takiego fightera jest znacząco krótszy. Gość był w swoim prime bestią, wygrywał wszystko, pokonywał legendy… Bezsprzecznie jeden z najlepszych w historii, a w swojej erze – moim zdaniem – najlepszy z najlepszych.

    Wszystko w temacie.

  10. A kto nim jest według Ciebie?

    Nie mówię, że jest to Fedor, ale czekam na argumenty dlaczego nie on i kto Twoim zdaniem nim jest 🙂

    DC. Nikt nigdy nie miał jednocześnie dwóch najbardziej prestiżowych pasów.

  11. DC. Nikt nigdy nie miał jednocześnie dwóch najbardziej prestiżowych pasów.

    Można też powiedzieć, że nikt nie miał najbardziej prestiżowego pasa przez prawie 5 lat, a Fedor miał, bo takim pasem był ten wagi ciężkiej w Pride. DC niestety, żeby sobie coś udowodnić nie musi wygrać z ćpunem w trzeciej walce, ale żeby zostać najlepszym zawodnikiem w historii to niestety nie może mieć trzech porażek z Jonesem. Gdy pokona JJ w trzecim starciu, wtedy można będzie wznowić dyskusję, bo tak to w czasie największych osiągnięć DC, w międzyczasie był dwukrotnie pokonany przez tego samego zawodnika, co może sugerować, że nawet Jon jest lepszym zawodnikiem, pomimo, że miał tylko jeden pas.

  12. Można też powiedzieć, że nikt nie miał najbardziej prestiżowego pasa przez prawie 5 lat, a Fedor miał, bo takim pasem był ten wagi ciężkiej w Pride. DC niestety, żeby sobie coś udowodnić nie musi wygrać z ćpunem w trzeciej walce, ale żeby zostać najlepszym zawodnikiem w historii to niestety nie może mieć trzech porażek z Jonesem. Gdy pokona JJ w trzecim starciu, wtedy można będzie wznowić dyskusję, bo tak to w czasie największych osiągnięć DC, w międzyczasie był dwukrotnie pokonany przez tego samego zawodnika, co może sugerować, że nawet Jon jest lepszym zawodnikiem, pomimo, że miał tylko jeden pas.

    Niestety szybki rozwój mma sprawił, że Fedor zatrzymał się w czasie i nie jest w stanie rywalizować z czołówką, więc jego legenda nieco ucierpiała. Na pewno jest jednym z najważniejszych i najlepszych zawodników. Na tronie bym go nie posadzil.

  13. Panowie, nie wiem czy Fiodor jest najlepszym w historii, prawdopodobnie nie da się tego miarodajnie ocenić, ale mówienie, że Bigfoot czy Werdum to były dla niego za wysokie progi to przegięcie. Ja rozumiem, że sromotnie przejebał te walki, ale gość miał wtedy 35 lat, 10 lat kariery zawodowej za sobą i dziesiątki walk w starym stylu, na gołe pięści i z kopami na mordę :roberteyeblinking:… Taki styl walki kurewsko wyniszczał, a dodając do tego wagę ciężką i potyczki z wynalazkami typu Hong Man Choi czy dzikami pokroju Randlemana, Colemana czy Cro Copa można przyjąć, że termin ważności takiego fightera jest znacząco krótszy. Gość był w swoim prime bestią, wygrywał wszystko, pokonywał legendy… Bezsprzecznie jeden z najlepszych w historii, a w swojej erze – moim zdaniem – najlepszy z najlepszych.

    Niestety szybki rozwój mma sprawił, że Fedor zatrzymał się w czasie i nie jest w stanie rywalizować z czołówką, więc jego legenda nieco ucierpiała. Na pewno jest jednym z najważniejszych i najlepszych zawodników. Na tronie bym go nie posadzil.

    Tutaj J-Son ładnie to wytłumaczył. Zresztą nigdy się nie wybierze jednego jedynego GOAT'a, zawsze komuś coś nie będzie pasowało. Osobiście w 5 ja bym umieścił JJ, DC, Fedor, GSP, Anderson. Do tego grona bardzo mocno puka Nurma, który po pokonaniu Tonego spokojnie będzie ustawiany obok tej piątki.

  14. Ciekawe, o ilu gościach tak powiedział White. Fajnie byloby zmontowac filmik z kompilacja wypowiedzi tego lysego, masonskiego spaslaka

  15. Ciekawe, o ilu gościach tak powiedział White. Fajnie byloby zmontowac filmik z kompilacja wypowiedzi tego lysego, masonskiego spaslaka

    A ciekawe o ilu gościach powiedział tak Rogan :awesome::awesome::awesome::awesome::awesome::awesome::awesome::awesome:

  16. DC. Nikt nigdy nie miał jednocześnie dwóch najbardziej prestiżowych pasów.

    Lesnar do półciężkiej ciężko żeby  zbił :beczka:

    wiadomo, suchar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.