Ariane Lipski (11-4 MMA, 0-1 UFC) nie zaliczy do udanych występów swojej walki na gali UFC on ESPN+ 1. Brazylijka po trzech rundach przegrała jednogłośną decyzją sędziów z Joanne Calderwood (13-3 MMA, 5-3 UFC) i zaliczyła nieudany debiut w największej organizacji mieszanych sztuk walki na świecie.

Kilkanaście godzin po pojedynku, „The Violence Queen” opublikowała na swoich profilach społecznościowych wpis, w którym dziękuje wszystkim, którzy ją wspierali. 24-latka zapowiedziała również szybki powrót do klatki.

Niedługo wrócę, po prostu kolejny dzień w pracy. Dziękuję moim fanom, kocham was!

Nie mogę obiecać zwycięstwa. Mogę obiecać tylko, że będę walczyć ze wszystkich moich sił od początku do końca i to właśnie zrobiłam.

Nikt nie przegrywa podczas pojedynku. Jedni zwyciężają, inni się uczą. Wczoraj był mój dzień na naukę i teraz wrócę do klubu, żeby się dalej uczyć i trenować. Podczas kolejnej wojny będę lepsza. Dziękuję wszystkim za troskę, wsparcie. Dziękuję wszystkim, którzy wierzą w mój potencjał.

Dziękuję Bogu za zdrowie oraz za to, że mogę robić to, co kocham.

Dziękuję moim sponsorom, jesteście częścią tej historii.

View this post on Instagram

I'll be back soon, just another day at work. Thank you to my fans, I love you guys 💕🇵🇱🇧🇷. Não podemos prometer a vitória,só posso prometer lutar com todas as minhas forças do começo ao fim e foi isso que fiz. Ninguém perde em uma luta ; um vence e o outro aprende, ontem foi meu dia de aprender e vou voltar para academia, estudar, treinar e votaremos melhor para a próxima guerra ☝🏽 Obrigada a todos pelo carinho, pelo apoio e a todos que acreditam em meu potencial. Obrigada Deus pela minha saúde e por poder fazer o que amo 🙏🏽❤️. Obrigada meus patrocinadores, vocês fazem parte dessa história; @rasthaioficial @checkmate @socialqueen @farmamiligrama Apoio: @tfpatrickcardoso (P. Física) @treinadorbrandt (P. Física) @linnusinstitute @pumpitupsuplementos @carolcrozeta (nutricionista) @contatopatriciaolliver (mental coach) @thefactorygym @estudioserenita @studiomsistershair @rafael.richter.399 (odontologia) @mouthexbr (protetores bucais) @braziliankingsoficial

A post shared by Ariane Lipski (@arianelipski) on

 

31 KOMENTARZE

  1. No niestety trzeba się liczyć, że mistrze najlepszej federacji w Europie będą dostawać wpierdol w takiej organizacji jak UFC.

    Ważne, żeby przynajmniej próbowali, a nie pisali na tweeterkach głupoty bez pokrycia.

    Zabawne, że z zawodników  największe jaja w organizacji pokazała dziewczyna :beczka:

  2. "Nie mogę obiecać zwycięstwa. Mogę obiecać tylko, że będę walczyć ze wszystkich moich sił od początku do końca i to właśnie zrobiłam. " – TeMyśli.pl

  3. Nie wiem czy oglądaliście/słuchaliście konferencji prasowej po gali .Dana wspomniał o niej w kontekście,że nie wszyscy mistrzowie małych organizacji dają sobie radę w UFC jak rownież porównanie do Hardyego , w którego według Dany rownież pokładano duże nadzieje , ale w przeciwieństwie do Lipski pokazał ,że umie udźwignąć ten ciężar .

  4. Zabawne, że z zawodników  największe jaja w organizacji pokazała dziewczyna :beczka:

    Moze poziom tescia ma podobny , albo miala w krs 🙂

  5. Ariane wyglądała bardzo, bardzo słabo. Może to kwestia tremy, może pierwszej rundy która kosztowała ją dużo paliwa, może skutek odstawienia 'wspomagaczy'. Albo po prostu zderzenie z innym poziomem..Kolejne walki coś nam powiedzą. W tej wyglądała słabo..w parterze tyle, co nie dała się porozbijać i poddać, ale inicjatywa żadna. W stójce także niemrawa, wolna, spóźnione, słabe ciosy.

    Dobrze, że chociaż po pięknej buźce za dużo nie oberwała;)

  6. Kolejny raz została zweryfikowana odległość miliarda lat świetlnych dzieląca UFC i krs1. Wierzę że Arianka przejrzała na oczy, co mam nadzieję jej tylko na dobre wyjdzie. Jedno martwi – ten jej związek z trenerem – albo praca albo miłość.

  7. Dostanie teraz (mam nadzieję) jakiegoś kaszalota który debiutuje i może ogarnie. Każdego da się do jakiegoś poziomu dowieźć i dobrze prowadzona może nawet będzie w top 10 (zakładając, że ta dywizja ma tyle zawodniczek).

    Tak czy siak całym serduchem za Arianką niezależnie od wyniku.

  8. Jestem przekonany, że Gamrot z Jojo w wersji męskiej swojej dywizji skończyłby jeszcze gorzej.

    No ale tego się nie dowiemy, bo akurat On by nie poszedł do UFC nawet gdyby KRS1 się skończyło.

    Szybciej Bellator, albo LFN, tudzież Invicta.

  9. :mamedwhat:

    Jakby Gamrot zszedł z bomby, to by mu tak estrogen wyjebało, że by się nadawał :awesome:

  10. Niedługo wrócę… chyba do garów. Mistrz Kawulski jak zawsze wiedział co robi, eliminując kolejne słabe ogniwo KSW. Nie ma sianka, nie ma granka jak mawiają polscy kopacze.

  11. Ariane w UFC reprezentuje siebie i swój i team, a nie KSW, które było etapem w jej karierze. Po co więc wszystko analizować w kontekście polskiej organizacji? Czy sukcesem KSW było gdy Janek pobił Manuwę?

  12. Ariane w UFC reprezentuje siebie i swój i team, a nie KSW, które było etapem w jej karierze. Po co więc wszystko analizować w kontekście polskiej organizacji? Czy sukcesem KSW było gdy Janek pobił Manuwę?

    KSW dało Janowi narzędzia żeby tego dokonał.

    :bleed:

  13. KSW dało Janowi narzędzia żeby tego dokonał.

    :bleed:

    Myślę, że gdyby Janek dalej siedział w kurwidołku to by się tak nie rozwinął, brak takiej motywacji i większych ambicji

  14. Ariane w UFC reprezentuje siebie i swój i team, a nie KSW, które było etapem w jej karierze. Po co więc wszystko analizować w kontekście polskiej organizacji? Czy sukcesem KSW było gdy Janek pobił Manuwę?

    Jeśli byli zawodnicy krs1 wygrywają w UFC, to jest sukces KSW jako ich organizacji-matki i włodarzy, którzy mieli mega nosa do talentów. Jeśli zaś przegrywają, to oznacza, że są pizdami i to ksw się ich pozbyło, bo byli za słabi :awesome:

  15. No ale tego się nie dowiemy, bo akurat On by nie poszedł do UFC nawet gdyby KRS1 się skończyło.

    Szybciej Bellator, albo LFN, tudzież Invicta.

    Nie pojdzie bo we wszystkicj wywiadach jakos zapomina skromnie dodac ,ze go tam nie chca. Akturat jego waga w UFC jest pelna talentow

  16. Nie mogę obiecać zwycięstwa. Mogę obiecać tylko, że będę walczyć ze wszystkich moich sił od początku do końca i to właśnie zrobiłam.

    No to tych sił za wiele nie było… Widać ze ma polskie korzenie, bo pokazała legendary polish cardio

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.