183

Wyniki i relacja z UFC 183, którego walką wieczoru był pojedynek Andersona Silvy i Nicka Diaza.

Na pełnym dystansie rozegrała się walka wieczoru dzisiejszej gali. Powracający po długich przerwach od startów w MMA zawodnicy byli bardzo powściągliwi jeśli chodzi o ilość wyprowadzonej ofensywy. Nick Diaz zgodnie ze swoim stylem walki prowokował, odsłaniając się i przyjmując najróżniejsze pozy – a Anderson Silva nie był mu w tym dłużny. Choć trzeba zaznaczyć, że to Anderson był w walce stroną aktywniejszą, prącą do zakończenia pojedynku przed czasem. Niemniej jednak pięć rund upłynęło pod znakiem sporadycznych ataków, kopnięć – oraz bardziej złożonych ataków w końcówkach rund. Zawodnik ze Stockton nie miał zupełnie pomysłu na to, jak zagrozić szybszemu i dysponującemu lepszymi warunkami fizycznymi Silvie – a ten nie miał z kolei pomysłu, jak dobrać się Diazowi do skóry i odprawić go przed ostatnim gongiem. Mimo mocnych ciosów, jakie „Pająk” sadził na twarz Nicka, ten zamierzał się poddać. Ostatecznie o wyniku zadecydowali sędziowie, i jednogłośnie wskazali na Brazylijczyka. Werdykt nie pozostawia żadnych wątpliwości, Anderson wygrał każdą z rund u dwóch arbitrów, tylko jeden przyznał mu cztery odsłony.

Po niezbyt emocjonującym pojedynku Tyron Woodley wypunktował Kelvina Gasteluma i wygrał niejednogłośną decyzją sędziowską. W zasadzie przez pierwszą, i znaczną część drugiej rundy w walce nie działo się zbyt wiele. Obaj fighterzy wymieniali się ciosami i kopnięciami z dystansu, lecz żaden nie kwapił się by pójść za ciosem i skonstruować jakiś bardziej złożony atak. Dopiero od końca drugiego starcia pojedynek nabrał kolorów. W rundzie trzeciej walka wyraźnie przyspieszyła, Woodley trafił kilkoma znaczącymi kontrami, Gastelum nie pozostawał mu jednak dłużny mocno obijając mu tułów middle kickami. Po regulaminowych piętnastu minutach dwóćh z trzech sędzió opowiedziało się za Tyronem, toteż on opuścił oktagon jako zwycięzca.

W niecodzienny sposób Al Iaquinta pokonał Joego Lauzona. Po wyrównanej pierwszej rundzie nieznacznie przeważał Lauzon. To on częściej i celniej trafiał – bił także więcej znaczących ciosów. Co prawda Al zaliczył mocną końcówkę otwierającej rundy, gdzie zamknął Joego pod siatką i punktował ciosami na  korpus i głowę, lecz w ostatecznym rozrachunku lepszy był Lauzon. Podobnie rozpoczęła się runda druga, lecz tutaj Iaquinta odnalazł już swój rytm i zaczynał rozgrywać pojedynek. Mniej więcej w połowie odsłony powalił Joego na deski mocnym prawym, lecz nie był w stanie dokończyć akcji – wypuścił więc zamroczonego Lauzona by szybko zdemolować go w stójce. Ten jednak, mimo wyraźnych problemów z błędnikiem, stawił niespotykany opór i dopiero interwencja sędziego ringowego zakończyła wieńczącą walkę egzekucję, która niespotykanie jak na MMA rozgrywała się na nogach.

Nie bez kłopotów uporał się Tales Leites z Timem Boetschem! Brazylijczyk był bliksi przegranej dwukrotnie, najpierw w pierwszej, później w drugiej rundzie – jednak zdołał wyjść z tarapatów i udusić rywala do nieprzytomności. Pierwsza runda toczyła się w stójce, gdzie nieznacznie wygrywał Boetsch. Na 20 sekund przed gongiem trafił on nawet Leitesa, powalając go na ziemię – zabrakło jednak czasu na wykończenie akcji. W kolejnej pięciominutówce Leites trafił kilkoma niskimi kopnięciami, które wyraźnie wdały się Timowi we znaki, lecz cały czas musiał uważać na jego potężne zamachowe. Tales nadział się na takowy w czwartej minucie, zdołał jednak zachować przytomność i odwrócił sytuację na swą korzyść. Po zdobyciu górnej pozycji założył trójkąt rękami – gdy technika nie przyniosła efektu zmienił pozycję i spróbował ponownie. Tym razem skutecznie.

W otwierającej PPV walce Thiago Alves w pięknym stylu rozprawił się z Jordanem Meinem, odprawiając go w rundzie drugiej ciosami w parterze. Pierwsza odsłona była wyrównana, zawodnicy sprawdzali się w walce dystansowej, ba – końcówka należała do Meina, który przyparł Alvesa do siatki i tam zadał sporo wartościowych ciosów! Tuż po drugim to gongu Alves zaatakował jednak mocniej, trafił rywala kopnięciem na wątrobę, czym wyraźnie go naruszył a dodatkowe ciosy, oraz uderzenia w parterze, dokończyły sprawę.

Podczas części transmitowanej w FOX Sport 1 Miesha Tate nie bez problemów zwyciężyła Sarę McMann. Walka toczyła się na pełnym dystansie i o zwycięstwie Mieshy zadecydowali sędziowie. Niżej Derek Brunson pięknym sierpowym odprawił Eda Hermana, ciosy w parterze były w tym przypadku wyłącznie formalnością; a John Lineker zdominował na przestrzeni trzech rund Iana McCalla. W podobny sposób Toma Watsona zwyciężył Rafael Natal.

Z transmisji w UFC Fight Pass wypadła jedna walka – Diego Brandao vs. Jim Hettes. Nie odbyła się z powodu problemów zdrowotnych tego drugiego. Poza tym Ildemar Alcantara jednogłośnie wypunktował Richardsona Moreirę, a Thiago Santos efektownym, lewym sierpowym odprawił Andy’ego Enza.

Walka wieczoru:

185 lbs: Anderson Silva pok. Nicka Diaza przez jednogłośną decyzję (2x 50-45, 49-46).

Główna karta:

170 lbs: Tyron Woodley pok. Kelvina Gasteluma przez niejednogłośną decyzję (30-27, 29-28, 28-29).
155 lbs: Al Iaquinta pok. Joego Lauzona przez TKO (interwencja sędziego po ciosach w stójce), 3:34, runda 2.
185 lbs: Thales Leites pok. Tima Boetscha przez poddanie (trójkąt rękoma), 3:45, runda 2.
170 lbs: Thiago Alves pok. Jordana Meina przez TKO (uderzenia w parterze), 0:39, runda 2.

Walki na FOX Sports 1:

135 lbs: Miesha Tate pok. Sarę McMann przez większościową decyzję (29-28, 29-27, 28-28).
185 lbs: Derek Brunson pok. Eda Hermana przez TKO (prawy sierpowy i uderzenia w parterze), 0:36, runda 1.
125 lbs: John Lineker pok. Iana McCalla przez jednogłośną decyzję (3x 30-29).
185 lbs: Rafael Natal pok. Toma Watsona przez jednogłośną decyzję (2x 30-27, 30-26).

Walki na UFC Fight Pass:

145 lbs: Diego Brandao vs. Jim Hettes – walka anulowana  z przyczyn medycznych.
185 lbs: Ildemar Alcantara pok. Richardsona Moreirę przez jednogłośną decyzję (2x 29-28, 28-29).
185 lbs: Thiago Santos pok. Andy’ego Enza przez TKO (lewy sierpowy i uderzenia w parterze), 1:56, runda 1.

1 KOMENTARZ

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.