Alexander Gustafsson od lat znajduje się w ścisłej czołówce wagi półciężkiej UFC. Ma na koncie walki z mistrzami: Jonem Jonesem i Danielem Cormierem. Obie zakończyły się porażkami przez bliskie, mniej lub bardziej, kontrowersyjne decyzje.
Jones w każdym z dwóch pojedynków pokonał Daniela Cormiera, ale to drugie starcie zostało zmienione na no contest po tym, jak w “Bones” podpadł Amerykańskiej Agencji Antydopingowej (USADA). Dlatego też odebrano mu pas i oddano Cormierowi.
Na temat ostatnich wydarzeń w dywizji z limitem 93 kilogramów Gustafsson wyraził swoją opinię w programie The MMA Hour:
Cormier ma pas i chcę ponownie z nim zawalczyć. Pragnę tego pasa. Ale prawdziwym mistrzem jest Jon Jones, bo właśnie on demolował każdego w tej dywizji. Nikt wcześniej nie dokonał tego, co on. Więc dla mnie on jest prawdziwym mistrzem, ale akceptuję DC jako mistrza. On jest dobrym człowiekiem, dobrym zawodnikiem, a jedynym zawodnikiem, z którym przegrał, był Jon Jones. On jest materiałem na mistrza.
Gustafsson nie zamierza wieszać psów na swoim byłym rywalu:
Żal mi go. Co mogę powiedzieć? Po prostu mi go żal. W jego przypadku wychodzi ciągle coś nowego, ale nie jestem tym zaskoczony. Przykro mi z jego powodu. To jest złe nie tylko dla niego, ale i dla sportu.
Zobaczcie, co zrobił Cormierowi. On jest bestią i nikt nie dokonał tego, co on. Ale daje się co chwila łapać. Coś jest z nim nie tak. Nie robi się pewnych rzeczy… On ciągle podejmuje złe decyzje.
Szwed dodał także, że z chęcią zmierzy się ponownie z Jonesem, jeśli ten wróci do oktagonu UFC. Gustafsson (MMA 18-4) w ostatnim boju zwyciężył z Gloverem Teixeirą, którego znokautował w piątej rundzie pojedynku. Aktualnie jest notowany na pierwszym miejscu oficjalnego rankingu UFC – tuż za “DC”. Ten ostatni będzie bronił tytułu w boju z Volkanem Oezdemirem na styczniowej gali UFC 220.
Mistrzem z prawdziwego zdarzenia to był swego czasu w półśredniej GSP albo w średniej Pająk bo bronili swoich pasów kilkunastokrotnie…..
A Ty Guss jesteś kimś kto zawsze musi oglądać czyjeś plecy i tak już chyba zostanie Z topu swojej dywizji odprawiony przez DC czy stłamszonym przez Antka Przeleżałes na Janku i tym dowiozles zwycięstwo w tamtej walce albo w stójce dostawałeś po twarzy Gadanie Gussa wyglada mi na gadanie poirytowanego zawodnika który tak bardzo chciałby być mistrzem ale w momencie kiedy już ma szanse chuj z tego i znowu becki