Yair Rodriguez wypowiedział się na temat przegranej z Alexandrem Volkanovskim podczas gali UFC 290 w miniony weekend w T-Mobile Arena w Las Vegas. Meksykanin został rozbity przez Australijczyka w trzeciej rundzie pojedynku przez TKO.

Rodriguez nie był w stanie pokonać Volkanovskiego na UFC 290, kiedy to do walki wchodził jako tymczasowy mistrz kategorii piórkowej UFC. Niekwestionowany mistrz z Australii nie dał przestrzeni swojemu rywalowi na efektowne ataki i presją oraz nieobliczalnymi akcjami zdominował rywala, a ostatecznie skończył go przed czasem. Na swoim profilu na Instagramie, „El Pantera” krótko wypowiedział się na temat przegranej z „The Great”.

Dziękuję za oglądanie. Wiem, że nie spełniłem waszych oczekiwań, ale szczerze mówiąc, byłem w pełni nastawiony na wygraną. Mogę jedynie pogratulować Alexowi Volkanovskiemu za doskonały występ, jego teamowi także.

Nic nas nie powstrzyma, mówiłem to już w przeszłości i będę to powtarzał – wytrwałość to część mnie jako Meksykanina, ale także jako mężczyzny – trzeba umieć zaakceptować porażkę kiedy puka do naszych drzwi. To tylko okazja na to, żeby sprawić wszystkim, którzy mnie kochają, że jeszcze będą ze mnie dumni. Przyjdzie jeszcze wiele wygranych. Niech żyje Meksyk, dzisiaj i na zawsze!

Rodriguez (15-4 MMA) ma zaledwie 30 lat więc niewykluczone, że w przyszłości zobaczymy jeszcze Meksykanina w walce o pas mistrzowski kategorii piórkowej UFC. W swojej karierze wygrywał on z m.in. Brianem Ortegą, Joshem Emmettem, Chan Sung Jungiem czy Danem Hookerem. 9 z 15 wygranych w karierze zdobywał przez skończenia przed czasem. Swoją karierę w UFC rozpoczął od wygrania programu TUF: Latin America. Aż 9 razy był nagradzany bonusami po swoich występach w oktagonie UFC (5 najlepszych walk, 4 najlepsze występy).

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

7 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

F
Faryzejusz

ONE FC
Lightweight

2,363 komentarzy 4,745 polubień

Przynamniej nie ma pierdolenia o kontuzji , złym dniu czy innych chujostwach. Brawo Yair.

Odpowiedz 13 polubień

Avatar of bassline9
bassline9

Maximum FC
Heavyweight

1,742 komentarzy 3,778 polubień

Moje oczekiwania akurat spełniłeś wiec się nie obwiniaj. Viva la Mexico.

Odpowiedz 7 polubień

Avatar of aptekarzovereema
aptekarzovereema

Maximum FC
Welterweight

1,579 komentarzy 6,457 polubień

wyszedł zawalczył i przegrał , nie on jeden i nie on ostatni

Bez płaczu i wymówek :conorsalute:

Odpowiedz 6 polubień

Avatar of BogdanJanusz
BogdanJanusz

PRIDE FC
Welterweight

6,682 komentarzy 35,328 polubień

Niech sobie odpocznie i daje kolejne dobre walki :conorsalute:

Alex to maszyna poziomem oddzielona rzeką i górami od reszty dywizji i przegrać z nim to nie wstyd

Odpowiedz 6 polubień

Avatar of dawid91
dawid91

BAMMA
Heavyweight

1,098 komentarzy 3,337 polubień

Yair dzielnie walczył i w trzeciej rundzie nawet miał swoje momenty, jednak Alex to bestia i ciężko będzie go ograć komukolwiek w tej dywizji. Trochę maja chłopaki pecha ze w ich czasach trafił się taki zabijaka jak Alex

Odpowiedz 1 Like

Avatar of jd0490
jd0490

UFC
Lightweight

9,027 komentarzy 18,910 polubień
Avatar of Cassius42
Cassius42

KSW
Featherweight

5,076 komentarzy 9,230 polubień

Alexander to pewnie teraz siedzi już w areszcie za to ciężkie pobicie chłopaka z Meksyku, który wszedł do tej klatki tylko by ją pooglądać od środka, a tam spotkał się z małym, agresywnym Australijczykiem.
:roberteyeblinking: :boss::lol:

Odpowiedz polub