Adrian Yanez

Zawodnik dywizji koguciej UFC, Adrian Yanez, szturmem wbił się do czołowej piętnastki rankingu, lecz nieudany rok 2023 ostudził jego zapały. Teraz Amerykanin zapowiada odbudowanie swojej pozycji.

Adrian Yanez do UFC wdarł się w 2020 roku po udanym występie na Dana White’s Contender Series. Rozpoczął wtedy serię pięciu zwycięstw z rzędu, w tym czterech przez nokaut, zgarniając w każdej z nich bonus finansowy za Występ Wieczoru (Performance of the Night) lub Walkę Wieczoru (Fight of the Night).

Niestety w 2023 roku droga Yaneza przeprowadziła go przez dwa spore wyboje – dwie porażki przez TKO. Amerykanin w efekcie wypadł z rankingu dywizji koguciej. Zdołał odegrać się na ostatniej gali UFC Fight Night: Barboza vs Murphy, kiedy znokautował w pierwszej rundzie Viniciusa Salvadora.

Yanez w rozmowie z MMA Junkie Radio przyznał, że ostatnie zwycięstwo nie przywróciło go do statusu sprzed niedawnych porażek – ale jest gotowy, aby ciężką pracą ponownie wypracować sobie miejsce w rankingu:

Byłem w czołowej 15, przegrałem z dwoma zawodnikami z czołowej 15. Mam nastawienie ciężko pracującego człowieka. Popełniłem dwa błędy, teraz muszę naprawić je trzema zwycięstwami. Muszę tam wejść i za każde 5 kroków w tył muszę postawić 10 kroków do przodu.

Czy zasługuję na oponenta z czołowej 15 po znokautowaniu Salvadora? Gościa z wagi muszej, 0-2 w UFC, czy zasługuję na gościa z rankingu? Nie sądzę. Oczywiście wykazałem się, zrobiłem to, co do mnie należało. Ale patrzę na to obiektywnie.

Amerykanin realistycznie i pokornie patrzy na swoją pozycję w dywizji. Wskazuje kolejnych rywali spoza rankingu, aby ponownie dowieść swojej wartości – choć bez wątpienia zgodziłby się na ofertę walki z kimś z czołówki:

Czy dostanę walkę z Figueiredo? Pewnie nie. Czy dostanę Jose Aldo? Nie. Może Petra Yana? Nie bardzo. Chciałbym zawalczyć z kimś z czołowej 15, nie zrozumcie mnie źle. Jeśli dadzą mi kogoś z czołowej 15 lub kogoś spoza, jak Daniel Santos czy Victor Henry – na pewno zgodzę się na walkę z gościem z czołówki.

Profesjonalny rekord Adriana Yaneza w MMA wynosi 17-5. Na 17 zwycięstw zanotował 11 nokautów i 2 poddania. 30-latek będzie próbował udowodnić po raz drugi, że jest godny walki z czołówką dywizji koguciej – i tym razem wspiąć się na szczyt.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

No replies yet

...wczytuję komentarze...

o
olssson

Moderator

362 komentarzy 839 polubień

Adrian Yanez

Zawodnik dywizji koguciej UFC, Adrian Yanez, szturmem wbił się do czołowej piętnastki rankingu, lecz nieudany rok 2023 ostudził jego zapały. Teraz Amerykanin zapowiada odbudowanie swojej pozycji.

Adrian Yanez do UFC wdarł się w 2020 roku po udanym występie na Dana White's Contender Series. Rozpoczął wtedy serię pięciu zwycięstw z rzędu, w tym czterech przez nokaut, zgarniając w każdej z nich bonus finansowy za Występ Wieczoru (Performance of the Night) lub Walkę Wieczoru (Fight of the Night).

Niestety w 2023 roku droga Yaneza przeprowadziła go przez dwa spore wyboje - dwie porażki przez TKO. Amerykanin w efekcie wypadł z rankingu dywizji koguciej. Zdołał odegrać się na ostatniej gali UFC Fight Night: Barboza vs Murphy, kiedy znokautował w pierwszej rundzie Viniciusa Salvadora.

Yanez w rozmowie z MMA Junkie Radio przyznał, że ostatnie zwycięstwo nie przywróciło go do statusu sprzed niedawnych porażek - ale jest gotowy, aby ciężką pracą ponownie wypracować sobie miejsce w rankingu:

Byłem w czołowej 15, przegrałem z dwoma zawodnikami z czołowej 15. Mam nastawienie ciężko pracującego człowieka. Popełniłem dwa błędy, teraz muszę naprawić je trzema zwycięstwami. Muszę tam wejść i za każde 5 kroków w tył muszę postawić 10 kroków do przodu.
Czy zasługuję na oponenta z czołowej 15 po znokautowaniu Salvadora? Gościa z wagi muszej, 0-2 w UFC, czy zasługuję na gościa z rankingu? Nie sądzę. Oczywiście wykazałem się, zrobiłem to, co do mnie należało. Ale patrzę na to obiektywnie.

Amerykanin realistycznie i pokornie patrzy na swoją pozycję w dywizji. Wskazuje kolejnych rywali spoza rankingu, aby ponownie dowieść swojej wartości - choć bez wątpienia zgodziłby się na ofertę walki z kimś z czołówki:

Czy dostanę walkę z Figueiredo? Pewnie nie. Czy dostanę Jose Aldo? Nie. Może Petra Yana? Nie bardzo. Chciałbym zawalczyć z kimś z czołowej 15, nie zrozumcie mnie źle. Jeśli dadzą mi kogoś z czołowej 15 lub kogoś spoza, jak Daniel Santos czy Victor Henry - na pewno zgodzę się na walkę z gościem z czołówki.

Profesjonalny rekord Adriana Yaneza w MMA wynosi 17-5. Na 17 zwycięstw zanotował 11 nokautów i 2 poddania. 30-latek będzie próbował udowodnić po raz drugi, że jest godny walki z czołówką dywizji koguciej - i tym razem wspiąć się na szczyt.

Odpowiedz 4 polubień

click to expand...