Po kliknięciu relacja, wyniki na żywo oraz transmisja gali ACB 71 w Moskwie.

Transmisja gali na żywo od godziny 17.00 polskiego czasu dostępna będzie na FITE.tv, oficjalnej stronie VKontakte organizacji ACB oraz rosyjskojęzycznych kanałach МАТЧ ТВ, Телеканал МАТЧ!Боец oraz БОКС.тв.

Pasa mistrzowskiego ACB w kategorii koguciej nie dał sobie odebrać Petr Yan (MMA 8-1). Rosjanin  zdewastował, ale dopiero w trzeciej rundzie Brazylijczyka – Matheusa Mattosa (MMA 11-1-1). Niepokonany do tej pory zawodnik z Kraju Kawy przez pierwsze minuty nawiązywał bardzo wyrównaną konfrontację stójkową z mistrzem, jednak proporcjonalnie z upływem czasu to Rosjanin podkręcał obroty. W drugie rundzie miał już Brazylijczyka na widelcu, jednak to dopiero w trzeciej odsłonie podkreślił, że pas należy do niego. „No Mercy” przejął inicjatywę pod siatką – lewym podbródkowym i serią uderzeń w parterze posłał Mattosa na deski.

Tymczasowym mistrzem ACB w wadze lekkiej został Ormianin Eduard Vartanyan (MMA 18-3). Mieszkający i trenujący na co dzień w Moskwie zawodnik przed własną publicznością zwyciężył jednogłośnie na punkty z pochodzącym z Nowokuźniecka Andrey’em Koshkinem (MMA 16-6). Obaj zawodnicy dali piękne pięciorundowe widowisko, nawet na chwile nie zwalniając tempa. O ile w stójce Koshkin radził sobie przyzwoicie i równorzędnie wymieniał uprzejmości to w aspekcie zapaśniczym i parterze to Vartanyan był górą. Ormiańskie „Lwie Serce” całkowicie kontrolował przeciwnika kiedy rywalizacja trafiała na matę. Kiedy wydawało się, że to już koniec – Koshkin potrafił przetrwać dwa duszenia trójkątne rękoma (w 1 i 5 rundzie) oraz gilotynę. W czwartej i piątej odsłonie przewaga Vartanyan wzrosła znacząco, ale należy podkreślić, że pogromca Adriana Zielińskiego walczył już solidnie porozbijany i ze złamanym nosem, co na pewno mocno utrudniało prowadzenie pojedynku. Cała piątka sędziów punktowała jednomyślnie 49-46 na rzecz Eduarda Vartanyana.

Numer trzy w naszym Rankingu PL i główny pretendent do pasa ACB w kategorii półśredniej, olsztynianin Aslambek Saidov (MMA 21-5) potwierdził swoją pozycję w organizacji i posłał na deski doświadczonego Brazylijczyka Marcelo Alfayę (MMA 18-8).

Podopieczny duetu Bońkowski – Derlacz rozpoczął bardzo zachowawczo. Aslambek pracował z dystansu i punktował niskimi kopnięciami, spokojnie odnalazł lukę w gardzie Brazylijczyka i trafił mocnym prawym sierpowym. Dzieła zniszczenia dokończył kolejnymi bombami, póki sędzia Łukasz Bosacki nie przerwał walki. Prawie pewne jest, że kolejną walkę „polski Czeczen” stoczy o pas z aktualnym mistrzem, niepokonanym Kabardyjczykiem Mukhamedem Berkhamovem (MMA 12-0).

Zaskakująco zakończył się pojedynek eksplozywnego średniego Alexey’a Butorina (MMA 12-2) z Niemcem Jonasem Billsteinem (MMA 19-5), który znalazł receptę na dysponującego „cegłą w łapie” petersburżanina. Reprezentant Combat Club Cologne natychmiast sklinczował, obalił i już do końca pierwszej rundy kontrolował w parterze ulubieńca publiczności. W drugiej odsłonie Niemiec zaszedł za plecy przeciwnika i odklepał bezradnego Butorina popularnym mata leao. Najlepsze, że do tej pory Butorin uznawany był za pierwszego w kolejce do walki o wakujący jeszcze pas ze zwycięzcą grudniowej rywalizacji Vasilevsky – Duraev. Dzisiejsza wygrana Niemca mocno zamieszała w prognozach rosyjskich ekspertów. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło dla Nas. W takiej sytuacji jest wielce prawdopodobne, że Butorin może być w ACB kolejnym przeciwnikiem naszego Piotra Strusa, któż to wie?

Czołowy rosyjski koguci Oleg Borisov (MMA 20-2-1) w nieco ponad dwie minuty zdemolował obiecującego Czeczena Murada Kalamova (MMA 8-2). Silny zawodnik z Kostromy trafił potężnym prawym, a następnie postawił kropkę nad i dwoma ciosami w parterze.

Jeden z najlepszych rodzimych grapplerów w lidze ACB, Kabardyjczyk Ali Bagov (MMA 24-10) bez większych trudności poradził sobie na przestrzeni trzech rund z Brazylijczykiem Herdesonem Batistą (MMA 12-2). Popularny „Hulk” co prawda kompletnie zdominował przeciwnika, ale też nie potrafił znaleźć recepty na zakończenie tego pojedynku przed czasem, a „Capoeira” przetrwał dwa groźne duszenia zza pleców.

W kategorii lekkiej znany z UFC, Amerykanin Christos Giagos (MMA 14-6) po bardzo bliskiej walce przegrał niejednogłośnie na punkty z perspektywicznym Czeczenem Shamilem Nikaevem (MMA 8-0). Werdykt mógł iść w obie strony, jednak wydawało się, że mimo wszystko Giagos trafiał częściej, a jego ciosy były celniejsze. „The Spartan” zaprzepaścił też okazję do poddania rywala w pierwszej rundzie. Karty sędziowskie były oczywiście podzielone, ale punktowi oddali wygraną w ręce Czeczena. Może rzeczywiście zaważyły na tym obalenia reprezentanta klubu Berkut.

Niepokonany Dagestańczyk, koguci Rustam Kerimov (MMA 10-0) błyskawicznie odprawił weterana Shooto, WEC oraz UFC – Takeyę Mizugakiego (MMA 21-12-2). Zawodnik z Derebentu najpierw wystrzelił prawym hakiem, a następnie dynamicznie sprowadził Japończyka. Bezradny Mizugaki przyjął kilka ciosów pod siatką i został trafiony najpierw szybkimi podbródkowymi oraz prawym sierpowym na szczękę. Sędzia Herb Dean nie pozwolił już zawodnikowi z Kaukazu dokończyć dzieła uderzeniami w parterze.

Czołowy polski półciężki Karol Celiński (MMA 15-6-1) pewnie wypunktował sambistę z Niżnego Nowogrodu Maxima Futina (MMA 7-5). Rosjanina doskonale będą kojarzyć kibice, którzy śledzili występy Polaków na galach M-1. Dwa lata temu podczas gali M-1 Challenge 60 w Orle, Futin odklepał naszego Marcina Zontka. Pierwsza dość wyrównana runda przebiegała pod znakiem rywalizacji bokserskiej. Obaj zawodnicy wymieniali uprzejmości w stójce w umiarkowanym tempie, ale bez chwili przerwy. Futin pracował lewym prostym i co jakiś czas próbował skracać dystans. Celiński skrupulatnie realizował instrukcje Pawła Derlacza, starał się trzymać odległość i spokojnie odpowiadał kombinacjami, w połowie pierwszej odsłony zapunktował ładnym podbródkowym. Drugie i trzecie pięć minut wyglądały bardzo podobnie, z tym że Rosjanin wyraźnie z każdą minutą opadał z sił, a olsztynianin przejmował inicjatywę. Szczególnie było to widoczne już w trzeciej odsłonie, kiedy „Cebula” ustawiał sobie rywala i atakował większym wachlarzem kombinacji, między lewy prosty dokładał ciosy czy kolano na korpus i niskie kopnięcie. Punktacja sędziów potwierdziła solidną wygraną Polaka.

Były mistrz M-1, piórkowy Tural Ragimov (MMA 16-4) bez większych problemów wypunktował Japończyka kojarzonego z Pancrase Taichi’ego Nakajimę (MMA 12-8-1). Po dobrej pierwszej rundzie z obu stron, w pozostałych dwóch odsłonach rosła przewaga Azera, który systematycznie rozbijał zawodnika z Kraju Kwitnącej Wyspy kolejnymi uderzeniami i łokciami. Właśnie jeden z takich łokci w bliskim kontakcie spowodował potężne rozcięcie na czole Japończyka, aż dziw, że lekarz nie przerwał tej rywalizacji przed końcowym gongiem.

Ogromną niespodzianką zakończył się pojedynek otwierający wydarzenie. Doświadczony amerykański ciężki DJ Linderman (MMA 21-13) nie sprostał stawiającemu pierwsze kroki na zawodowym ringu Amirkhanowi Isagadzhievowi (MMA 1-0). Zawodnik z Astrachania wysokim kopnięciem i ciosami w parterze zdemolował Kalifornijczyka. Walka trwała zaledwie 1,5 minuty, a nasz sędzia – Łukasz Bosacki błyskawiczną decyzją o przerwaniu pojedynku uratował Lindermanna przed całkowitą egzekucją.

Walka wieczoru:

Pojedynek o tytuł mistrzowski ACB w wadze koguciej
61,2 kg: Petr Yan pok. Matheusa Mattosa przez TKO (lewy podbródkowy i uderzenia), runda 3, 2:27. (Herb Dean)

Pozostałe:

Pojedynek o tymczasowy tytuł mistrzowski ACB w wadze lekkiej
70,3 kg: Eduard Vartanyan pok. Andrey’a Koshkina przez jednogłośną decyzję (5 x 49-46), runda 5, 5:00. (Herb Dean)

77,1 kg: Aslambek Saidov pok. Marcelo Alfayę przez TKO (prawy sierpowy i uderzenia), runda 1, 4:47. (Łukasz Bosacki)
83,9 kg: Jonas Billstein pok. Alexey’a Butorina przez poddanie (duszenie zza pleców), runda 2, 2:31. (Herb Dean)
61,2 kg: Oleg Borisov pok. Murada Kalamova przez TKO (prawy prosty i uderzenia), runda 1, 2:12. (Łukasz Bosacki)
70,3 kg: Ali Bagov pok. Herdesona Batistę przez jednogłośną decyzję, runda 3, 5:00. (Herb Dean)
70,3 kg: Shamil Nikaev pok. Christosa Giagosa przez niejednogłośną decyzję, runda 3, 5:00. (Łukasz Bosacki)
61,2 kg: Rustam Kerimov pok. Takeyę Mizugaki’ego przez TKO (prawy sierpowy), runda 1, 2:19. (Herb Dean)
93 kg: Karol Celiński pok. Maxima Futina przez jednogłośną decyzję (2 x 29-28, 3 x 30 -27), runda 3, 5:00. (Łukasz Bosacki)
61,2 kg: Dukvaha Astamirov pok. Dileno Lopesa przez jednogłośną decyzję, runda 3, 5:00. (Herb Dean)
56,7 kg: Ruslan Abiltarov pok. Valeriy’a Khazhirokova przez poddanie (duszenie zza pleców), runda 1, 2:24. (Łukasz Bosacki)
65,8 kg: Tural Ragimov pok. Taichi’ego Nakajimę przez jednogłośną decyzję, runda 3, 5:00. (Herb Dean)
120 kg: Amirkhan Isagadzhiev pok. DJ Lindermana przez TKO (wysokie kopnięcie i uderzenia w parterze), runda 1, 1:29. (Łukasz Bosacki)

123 KOMENTARZE

  1. Spoko, zapamiętam, że są trzy tematy 😉

    Dzięki za komentarz, że wpis był w miarę ciekawy, doceniam. I jak widzisz, rozwijam się powoli 😉

    Co do niemieckiej szkoły analizy sportowej, to bardzo ciekawe zagadnienie, i polecam książki niemieckich analityków konkretnych sportów.

    Podejrzewam, że znajdzie się tam dużo dodatkowej wiedzy na temat tego, jak kończyć 😉 Bardzo mnie ciekawią np. ich ostatnie rozważania na temat tego, że ogólnoruchowa mobilność jest znacznie ważniejsza od siły specyficznej. W sumie to prawda, da radę więcej, statystycznie, osiągnąć. Jeszcze ciekawsze jednak jest, kiedy i na jakiej podstawie określają, że np. dany przeciwnik to za duże zagrożenie w danej płaszczyznie, i zamiast trenować zawodnika w ogólnorozwojówce, puszczają go na np. teoretycznie absurdalne treningi z wchodzenia za plecy z pozycji bocznej w leżeniu, czy w stabilizowaniu przewagi z góry w dosiadzie. Wchodzenie za plecy to mój wymysł, natomiast jeszcze byłem w miarę rześki jak podczas walki Billsteina narożnik ciągle gadał o ustabilizowaniu dosiadu, i że na treningach mieli to przemielone na 100% i wchodziło. I żeby powtórzył to, co ma wyuczone na blaszkę.

    Sorki za politykę, nie wiedziałem, że już są filtry i wolno się tylko wypowiadać w miejscach do tego przeznaczonych, gdzie Cię nikt nie słyszy 😉

    Zaś co do tego, że polityka męczy – ona dopiero będzie męczyć, i to szczególnie tych, którzy uwierzyli politykom (szczególnie tym, którzy uwierzyli nawołującym do postępowania a'la starożytny Rzym) , i tych, którzy politykę olali. Chyba, że w czas wyprowadzą się na jakieś wyspy, gdzie propaganda jedynymi słusznymi religiami, czy poglądami, nie dotrze przez najbliższe X lat. Sorry, taki mamy klimat, a będzie jeszcze gorzej.

    PS. Myślałem, że jesteś synem "tego" Romana, ale wtedy napewno byśmy ostrzej komentowali 😉

    Bardzo ciemawe to co piszesz 🙂

    Co do polityki – lubię o niej gadać ale nie w temacie który jej nie dotyczy 😉

    A mój nickname wziął się od nazwy gry Rise, Son of Rome. Ale że gra była słaba, to pogardliwie nazwałem ją Ryż, Syn Romana :crazy:

  2. Za każdym razem gdy widzę wpis o charakterze politycznym nie w tematach politycznych (SĄ 3 TEMATY POLITYCZNE NA TYM FORUM) to mnie krew zalewa. Ta końcowa uwaga bardzo zaszkodziła twojemu wpisowi, który był dość ciekawy. Naprawdę było to tak potrzebne?

    Apel do wszystkich: są na tym forum ludzie, którzy nie chcą czytać w każdym możliwym temacie nawiązań do PiSu, PO, Uni Europejskiej czy innych tematów związanych z polityką.

    Peace

    SynRomana

    Spoko, zapamiętam, że są trzy tematy 😉

    Dzięki za komentarz, że wpis był w miarę ciekawy, doceniam. I jak widzisz, rozwijam się powoli 😉

    Co do niemieckiej szkoły analizy sportowej, to bardzo ciekawe zagadnienie, i polecam książki niemieckich analityków konkretnych sportów.

    Podejrzewam, że znajdzie się tam dużo dodatkowej wiedzy na temat tego, jak kończyć 😉 Bardzo mnie ciekawią np. ich ostatnie rozważania na temat tego, że ogólnoruchowa mobilność jest znacznie ważniejsza od siły specyficznej. W sumie to prawda, da radę więcej, statystycznie, osiągnąć. Jeszcze ciekawsze jednak jest, kiedy i na jakiej podstawie określają, że np. dany przeciwnik to za duże zagrożenie w danej płaszczyznie, i zamiast trenować zawodnika w ogólnorozwojówce, puszczają go na np. teoretycznie absurdalne treningi z wchodzenia za plecy z pozycji bocznej w leżeniu, czy w stabilizowaniu przewagi z góry w dosiadzie. Wchodzenie za plecy to mój wymysł, natomiast jeszcze byłem w miarę rześki jak podczas walki Billsteina narożnik ciągle gadał o ustabilizowaniu dosiadu, i że na treningach mieli to przemielone na 100% i wchodziło. I żeby powtórzył to, co ma wyuczone na blaszkę. 

    Sorki za politykę, nie wiedziałem, że już są filtry i wolno się tylko wypowiadać w miejscach do tego przeznaczonych, gdzie Cię nikt nie słyszy 😉

    Zaś co do tego, że polityka męczy – ona dopiero będzie męczyć, i to szczególnie tych, którzy uwierzyli politykom (szczególnie tym, którzy uwierzyli nawołującym do postępowania a'la starożytny Rzym) , i tych, którzy politykę olali. Chyba, że w czas wyprowadzą się na jakieś wyspy, gdzie propaganda jedynymi słusznymi religiami, czy poglądami, nie dotrze przez najbliższe X lat. Sorry, taki mamy klimat, a będzie jeszcze gorzej.

    PS. Myślałem, że jesteś synem "tego" Romana, ale wtedy napewno byśmy ostrzej komentowali 😉

  3. A Niemcy o realizacji planów wiedzą dużo, za dużo. Unia tego najlepszym przykładem.

    Za każdym razem gdy widzę wpis o charakterze politycznym nie w tematach politycznych (SĄ 3 TEMATY POLITYCZNE NA TYM FORUM) to mnie krew zalewa. Ta końcowa uwaga bardzo zaszkodziła twojemu wpisowi, który był dość ciekawy. Naprawdę było to tak potrzebne?

    Apel do wszystkich: są na tym forum ludzie, którzy nie chcą czytać w każdym możliwym temacie nawiązań do PiSu, PO, Uni Europejskiej czy innych tematów związanych z polityką.

    Peace

    SynRomana

  4. Aha, zapomniałem o wniosku – jak Strus nie będzie miał idealnego planu i całej reszty na Billsteina, to znowu wtopi. Doceniam, że się trochę rozwinął, ale wygląda mi na to, że Niemcy wkrótce będą podsyłać całe zastępy takich średnich Niemców, z idealnie napisanym planami walk, i oni zaczną wygrywać, bo dobra analiza to 80 procent wygranej,jesli się zrealizuje plan wygranej. A Niemcy o realizacji planów wiedzą dużo, za dużo. Unia tego najlepszym przykładem.

  5. Strus zglasza gotowosc do walki z Billsteinem.

    Hehe, a z Butorinem to nie? A na poważnie – to będzie ciężka walka, bo widzę, że Niemcy wzięli się za mma podobnie, jak za inne dyscypliny sportu – najpierw sztab analityków ocenia, jakie metody działały wczesniej(jeśli były przegrane) , jak się rozwinął przeciwnik od tego czasu, jakie ma słabe punkty, i pod to idealnie dostosowana taktyka. Nie wiem, czy znacie niemiecki, ale jak oglądałem, i było słychać narożnik Niemców, to słychać było, że oni mieli to wystudiowane , i wrednie zaplanowane, i trenerzy wręcz wymuszali na Jonasie realizację planu. Bez niemieckiego narożnika i tej analizy Billstein by najprawdopodobniej przegrał. A oni bezwzględnie analizują, o czym się nieraz już przekonaliśmy.

  6. Kolejna kapitalna gala, zwienczona swietnym walkami mistrzowskimi. Oby serial pod tytulem ACB byl realizowany jak najdluzej.

  7. koguty dzisiaj zrobily szoł! to z kim teraz Yan? Kerimov, Borisov czy trylogia z Magomedovem?

    Borisov vs Yan to będzie materiał na walkę roku… o ile się na raz nie znokautują. Oni mają pierdolnięcie godne wagi 77 kilogramów. Rory czy Woodley by umarli od tych ciosów :boystop:

  8. Mattos zamknięte oko. Ciężko mu będzie dotrwać do końca. Jeszcze 3 rundy.

    //Nie trzeba było. Dobił go Yan.

  9. ten Mateusz to jak mały Palhares wygląda.

    a Janek powinien -1 pkt dostać za machanie otwartą dłonią

  10. Dobra gala w chuj.

    ja to sie juz przyzwyczailem, ze jesli chodzi o poziom sportowy to ACB prezentuje sie wysmienicie. Oglada sie, niegorzej niz UFC i po prostu warto.

  11. Gdyby ktoś pokazał walkę Vartanyana Gamerowi, to ten zaprzeczyłby, że kiedykolwiek w życiu chciał by "dano mu jakiegoś ruska"

    Ale Eduard by mu wpierdol spuścił  :antonio:

  12. Zabierałem się do tej gali jak pies do jeża, ale no ja cię nie pierdole co za walka. Emocji jak na 10 galach ksw 😮 o:

  13. Wrzucajcie jak mozecie pany skonczenia walk bo nocke mam akurat i tylko moge sledzic wyniki. @yonigga przyjacielu Ty zawsze robisz dobra robote tutaj:wink: tak czytam komentarze i serio ktos stawia jeszcze w tej samej lini ACB i ksw? No dejta kurwa zyc… Prosze nie obrazac mi czeczenskiej Ligi Mistrzow:evil:

  14. Chwalą komentatorzy przerwanie Łukasza i słusznie.

    Warto też pochwalić narożnik, dobre podpowiedzi od Derlacza.

  15. Aslan przed czasem ? Swiat sie konczy 😉 Brawo.

    ACB działa na Aslana tak, że chce mu się kończyć. Na 4 wygrane 3 finishe 🙂

  16. czym różni sie ACB od KSW??

    tym, ze walki na serio w KSW to może ze 3 na całą karte, a w ACB cała karta to rozpierdol

    I w ACB nie ma aktorów stronkmienów modeli kulturystów i piłkarzy.

    Dodałbym, że w KSW mamy sprowadzania emerytów albo ogórków brazylijskich królów nokatów/poddań co by budować legendy a na ACB nie ma przebacz i dostajesz aktywnych i mocnych zawodników. 🙂

  17. I w ACB nie ma aktorów stronkmienów modeli kulturystów i piłkarzy.

    Dzisiaj walczył DJ::clintdis::

    :razz:utin:

  18. czym różni sie ACB od KSW??

    tym, ze walki na serio w KSW to może ze 3 na całą karte, a w ACB cała karta to rozpierdol

    Te 2 organizacje działają na zupełnie innych falach także według mnie nawet nie ma co porównywać. ACB wiadomo w chuj mocniejsze i widowiskowe ale marketingowo leżą. KSW to głównie show.

  19. czym różni sie ACB od KSW??

    tym, ze walki na serio w KSW to może ze 3 na całą karte, a w ACB cała karta to rozpierdol

    I w ACB nie ma aktorów stronkmienów modeli kulturystów i piłkarzy.

  20. czym różni sie ACB od KSW??

    tym, ze walki na serio w KSW to może ze 3 na całą karte, a w ACB cała karta to rozpierdol

  21. Sam sobie pomógł nie dopinając tego duszenia z 1 rundy, dał sobie wyrwać zwycięstwo. Ale na punktu powinien wygrać, szkoda tej decyzji Łukasza, ale dba o bezpieczeństwo nawet przy zgłoszeniu problemu choćby i było z dupy.

    Mozliwe, ze tym sie kierowal, ale sa granice. Gosciu byl po dwoch mocnych trafieniach w tej rundzie i zagral na patencie, bo ten  lokiec nie byl nawet bity czysto w potylice. Moim zdaniem rownie niewlaciwe bylo przerwanie w walce Karola.

  22. No i sedziowie wyruchali Amerykanina, punktowi do spolki z ringowym.

    Sam sobie pomógł nie dopinając tego duszenia z 1 rundy, dał sobie wyrwać zwycięstwo. Ale na punktu powinien wygrać, szkoda tej decyzji Łukasza, ale dba o bezpieczeństwo nawet przy zgłoszeniu problemu choćby i było z dupy.

  23. Odpalam i oglądane. Cebulę warto nadrabiać, były ciekawe akcje? Bo werdykt to bez zaskoczenia.

    Jak dla mnie nudna walka. Były "momenty", ale bez specjalnych fajerwerków. Werdykt chyba jednak zaskoczył… Karola i w sumie nie wiadomo dlaczego.

  24. Myślicie, że Aslambek ogarnie?Jego przeciwnik od 2008 przegrał tylko z Ellenbergerem(w formie jeszcze) i split z Fitchem.

  25. Cebula nieźle zaskoczony tym werdyktem xD

    Właśnie nie wiem dlaczego. 29-28 jak najbardziej, a pod to 30-27 też dało się podciągnąć.

    //Kolejny Japoniec. Ciekawe, czy taki twardy samuraj:lol: Raczej szybko się to skończy na jego niekorzyść.

  26. Typowo taktyczna walka Karola , fajna poukładana stójka , ale brakuje kopnięć i tego decydującego ciosu , fajnie lekko porusza sie na nogach GRATULACJE 🙂

  27. Taaak… Czeczen Astamirov chyba się z deka wqrwił tą próbą dojścia do duszenia 😉 Sądziłem, że go rozbije na kilka sekund przed końcem rundy… Brazol już robił wrażenie miękkiego.

  28. Khasiev wspiera in vitro? :wtf2:

    To sieć laboratoriów medycznych, diagnostyki i gabinetów lekarskich. A nazwa… jak nazwa 🙂

  29. Khasiev wspiera in vitro? :wtf2:

    Bardziej wygląda to na zbieżność nazw, bo INVITRO to nazwa prywatnego laboratorium m.in. w Moskwie.

  30. hah, Bosy uratował DJowi życie a ten jeszcze się pluje że go rusek w tył głowy pizgał mimo że z innej kamery było widać że wszystkie ciosy zadane prawidłowo

  31. @VoRaNeK @Tjo są tu jakieś czeczeńskie dziki, których warto pooglądać?

    Same przech… bandyty dziś 😉 Z Czeczenów chociażby – Saidov, Kalamov, Nikaev. Ja bardzo czekam i liczę na efektowne występy Kabardyjczyka Bagova i petersburżanina Aleksieja Butorina, no i oczywiście dwie walki o pas. Mam nadzieję, że pójdzie szybko i eksplozywnie. Ostatnia gala straszliwie się dłużyła i musiałem uciekać w kimę na trzy walki przed końcem.

  32. No i co tu dużo pisać, ost 4 h pracy, mam nadzieję że na czacie twarze jakieś są, zaraz odpalamy , stodoła musi trzeszczeć!!!!!:rutekajak:

  33. @VoRaNeK @Tjo są tu jakieś czeczeńskie dziki, których warto pooglądać?

    Borisov i Vartanyan. Ciekawy na papierze jest rywal Mizugakiego, Kerimov. No i oczywiście uwzględniam, że Yana w ME obejrzysz

  34. Bezposrednio po walce Cebuli Kerimov zmierzy sie z Mizugakim, goraco polecam to obejrzec. Pierwsza walka tez mnie ciekawi, bo moze ewentualne zwyciestwo DJ – a skloni ACB do zainteresowania sie Michalem Kita. Generalnie jesli ktos lubi po prostu dobre walki MMA, po zakonczeniu gali ACB nie bedzie zawiedziony.

  35. Ogólnie patrząc na rozpiskę, to gala nie powinna się przeciągać:wink: A Japońce to chyba będą na noszach wyciągani:lol: Niby nie powinno się napalać, ale w/g mnie szykuje się spektakularna gala.

  36. Oby z opóźnieniem zaczęli bo dopiero ok 20 do domu wrócę a Aslana i Yana chętnie zobaczę. 

    Dobra karta.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.