Informacje i wydarzenia z UFC, MMA, K-1, KSW, Beast Of The East, BOTE, Strikeforce. Opisy i ranking zawodników. Wywiady, recenzje gal, filmy z walk i zdjęcia ring girls. Mapa klubów. Kalendarz gal MMA. Konkursy i nagrody.
Last man standing-Ten slam mnie ro…………………………………….ałłłłłłłłłłłłł,Ci goście na ostro wybijają sobie g……….o z tyłka,wyszukana rozrywka, rodem z południa.Ta konferencja w ,,szczery polu” po prostu baja
Amerykańcom nudzi się trochę. Felony Fights oglądałem. Tam była walka nawet mężczyzna vs kobieta…. A o co chodzi ze strikebox bo nie chce mi się całego oglądac?
oto całe zajście -6 lutego w Montrealu miała miejsce gala Strikebox. Main Eventem była walka Jamesa “Colosussa” Thompsona (14-9-0) z hokeistą Stevem Bosse (4-1-0) . Zasady gali miały być oryginalne, tzn. zbliżone do Shootboxingu, czyli stójka + rzuty. Zero parteru. Jednak w odróżnieniu od Shootboxingu zawodnicy mieli walczyć w rękawicach do MMA i w klatce. Komisja nie zgodziła się na te zasady i walki miały odbyć się na normalnych regułach MMA. Jednak zawodnicy zawarli coś w rodzaju “gentlemańskiej umowy” że będą walczyli według oryginalnych zasad Strikebox. Wszystko przebiegało sprawnie do momentu walki wieczoru. Thompson sprowadził swojego przeciwnika do parteru i tam go obijał. Sędzia Yves Lavigne nie przerywał walki, bo oficjalnie była ona na zasadach MMA. Kanadyjscy fani zaczęli się denerwować, nie bardzo wiedząc o co chodzi i zaczęli rzucać piwem i krzesłami w kierunku klatki. Lavigne przerwał walkę, deklarując wynik jako “No Contest”.
Porównanie do Strikebox z tego względu, że i tutaj ma być zero parteru. Felony fights jest dużo lepsze, tam idzie wszystko – vale tudo
Swoją drogą – czy to SAN-DO to nie jest kiepska podróba oryginalnego i bardzo skutecznego w MMA stylu walki JOE-SON-DO, stworzonego przez legendę tego sportu Joe Sona?
Wiecie, zawsze się ktoś znajdzie, kto będzie chciał zaskoczyć LEPSZYM, ŚWIEŻYM, ORYGINALNYM pomysłem. Tylko, że takich pomysłów jest bardzo mało -- ale przecież reklama rzadko zgadza się z rzeczywistością
Co za BS, az rece opadaja…
Szczerze mówiąc wolałem XARM
Nadal nie wiem co mi się w tym klipie bardziej podoba. Ring z YAMMY czy koszulka Addiction…
rewolucja? Zwykła słabizna, tylko 3ch na raz walczy – na ustawkach meczowych walczących jest więcej
ale jak to ma wygladac? kazdy na kazdego?
to jest 100% z dupy wziete
Może być interesujące jako … formuła sportowa uzupełniająca treningi combatów.
I co dalej? Wyposażyć przeciwników w zestaw broni siecznej?
Mnih
Takie rzeczy to w Stick Fightingu;P
Wypisz wymaluj Felony Fights -- Last man standing, stymże bardziej ucywilizowane
Haha Free For All od razu przypomina mi sie Quake
Last man standing-Ten slam mnie ro…………………………………….ałłłłłłłłłłłłł,Ci goście na ostro wybijają sobie g……….o z tyłka,wyszukana rozrywka, rodem z południa.Ta konferencja w ,,szczery polu” po prostu baja
Co za gówno! Typ podlatuje i z partyzanta atakuje.
Amerykańcom nudzi się trochę. Felony Fights oglądałem. Tam była walka nawet mężczyzna vs kobieta….
A o co chodzi ze strikebox bo nie chce mi się całego oglądac?
oto całe zajście -6 lutego w Montrealu miała miejsce gala Strikebox. Main Eventem była walka Jamesa “Colosussa” Thompsona (14-9-0) z hokeistą Stevem Bosse (4-1-0) . Zasady gali miały być oryginalne, tzn. zbliżone do Shootboxingu, czyli stójka + rzuty. Zero parteru. Jednak w odróżnieniu od Shootboxingu zawodnicy mieli walczyć w rękawicach do MMA i w klatce. Komisja nie zgodziła się na te zasady i walki miały odbyć się na normalnych regułach MMA. Jednak zawodnicy zawarli coś w rodzaju “gentlemańskiej umowy” że będą walczyli według oryginalnych zasad Strikebox. Wszystko przebiegało sprawnie do momentu walki wieczoru. Thompson sprowadził swojego przeciwnika do parteru i tam go obijał. Sędzia Yves Lavigne nie przerywał walki, bo oficjalnie była ona na zasadach MMA. Kanadyjscy fani zaczęli się denerwować, nie bardzo wiedząc o co chodzi i zaczęli rzucać piwem i krzesłami w kierunku klatki. Lavigne przerwał walkę, deklarując wynik jako “No Contest”.
Porównanie do Strikebox z tego względu, że i tutaj ma być zero parteru. Felony fights jest dużo lepsze, tam idzie wszystko – vale tudo
Swoją drogą – czy to SAN-DO to nie jest kiepska podróba oryginalnego i bardzo skutecznego w MMA stylu walki JOE-SON-DO, stworzonego przez legendę tego sportu Joe Sona?
ktoś tu nie rozumie, że formuła wariacji wokół MMA jest już w zasadzie wyczerpana.
Wiecie, zawsze się ktoś znajdzie, kto będzie chciał zaskoczyć LEPSZYM, ŚWIEŻYM, ORYGINALNYM pomysłem. Tylko, że takich pomysłów jest bardzo mało -- ale przecież reklama rzadko zgadza się z rzeczywistością
A oto klasyk sztuk walki, fenomenalny Joe Son!!!