Ilia Topuria jest zdania, że Alex Pereira już dziś może być nazywany jednym z najlepszych zawodników MMA w historii. Zdaniem mistrza wagi lekkiej nie ma jednego, wybranego fightera, który zasłużył na to miano.

Dana White od lat powtarza, że najlepszym zawodnikiem w historii MMA jest Jon Jones. Przed galą UFC Freedom 250 szef UFC postanowił jednak wywołać nową dyskusję i stwierdził, że to Alex Pereira zostanie najlepszym zawodnikiem w historii, jeśli pokona Ciryla Gane i zdobędzie pas wagi ciężkiej.

O zdanie na ten temat został zapytany Ili Topuria, który podczas konferencji prasowej przed galą UFC Freedom 250 powiedział:

Nie ma znacznie, co wydarzy się w walce, bo on dla mnie już teraz jest najlepszym zawodnikiem w historii, już teraz jest jednym z najlepszych, bo mamy ich wielu w tym sporcie. On bez wątpienia dołączy do tej listy.

Potem Topuria w rozmowie dla TNT Sports dodał również:

Moim zdaniem rozmowy na temat tego, kto jest najlepszy w historii są wymianą opinii. Jeśli Alex zdobędzie trzeci pas, na pewno będzie uznawany za jednego z najlepszych zawodników wszech czasów. Mamy też jednak Jona Jonesa, Andersona Silvę, Georgesa St-Pierre’a. Nawet jeśli Alex nie zdobędzie tego tytułu, będzie na tej liście.

Alex Pereira wszedł do UFC, walcząc w kategorii średniej, gdzie zdobył tytuł. Potem przeszedł do wagi półciężkiej i tam również został czempionem. Teraz zawalczy o tymczasowy tytuł kategorii ciężkiej. Jeśli tego dokona, będzie pierwszym zawodnikiem UFC, który zdobył tytułu w trzech kategoriach wagowych.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

6 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

Avatar of BogdanJanusz
BogdanJanusz

UFC
Heavyweight

17,582 komentarzy 132,269 polubień

Moim zdaniem w MMA nie ma znaczenia ile masz porażek ale kto jest najlepszym fighterem w historii definiuje długowieczność. Ja gardzę tym kryminalnym murzynem Jonesem ale nie potrafię się nie zgodzić że nie jest najlepszy nawet jakby niewiadomo ile towaru w siebie wbił bo pokonał jak amatorów fighterów kilku generacji którzy też na tej bombie byli jak legendy PRIDE Shogun, Rampage, Glover swojego czasu był uznawany za jednego z najlepszych poza UFC, później dołączył do organizacji i jechał każdego do czasu walki z Bonesem.
Z 4 generacje fighterów przerobił i choćby przegrał po drodze nawet 5 razy to i tak byłby GOAT bo w MMA największe wrażenie robi właśnie ta długowieczność i tytuły które zdobywasz nawet jak po drodze przytrafi się porażka bo bilans to tam chuj ale ważne że człowiek potrafi determinacją się podnieść i iść po swoje jak np. Oliveira.
A wsobni i Cormierzy dalej będą się podniecać Khabibem z 2 legitnymi obronami pasa z stikerami bo wygranej z post prime McGregorem to nawet nie liczę i rekordem nabitym w większości na ogórkach.

Odpowiedz 9 polubień

click to expand...
Avatar of kondyszyn_krejzi
kondyszyn_krejzi

Oplot Challenge
Light Heavyweight

141 komentarzy 285 polubień

Piękny referat :deniroclap:
Trzeba jeszcze pamiętać jak khabib zdobył ten pas, z Alem który był chyba wtedy na 11 miejscu i w razie wygranej nie dostałby pasa

Odpowiedz polub

Avatar of blazini
blazini

UFC
Lightweight

9,263 komentarzy 36,191 polubień

Jak się komuś nie chce czytać, to tutaj krótko co powiedział: Conor McGregor.

:cmgkeepgoing:

Odpowiedz 1 Like

Avatar of JosueEstebanez
JosueEstebanez

UFC
Strawweight

7,660 komentarzy 17,696 polubień

Moim zdaniem w MMA nie ma znaczenia ile masz porażek ale kto jest najlepszym fighterem w historii definiuje długowieczność. Ja gardzę tym kryminalnym murzynem Jonesem ale nie potrafię się nie zgodzić że nie jest najlepszy nawet jakby niewiadomo ile towaru w siebie wbił bo pokonał jak amatorów fighterów kilku generacji którzy też na tej bombie byli jak legendy PRIDE Shogun, Rampage, Glover swojego czasu był uznawany za jednego z najlepszych poza UFC, później dołączył do organizacji i jechał każdego do czasu walki z Bonesem.
Z 4 generacje fighterów przerobił i choćby przegrał po drodze nawet 5 razy to i tak byłby GOAT bo w MMA największe wrażenie robi właśnie ta długowieczność i tytuły które zdobywasz nawet jak po drodze przytrafi się porażka bo bilans to tam chuj ale ważne że człowiek potrafi determinacją się podnieść i iść po swoje jak np. Oliveira.
A wsobni i Cormierzy dalej będą się podniecać Khabibem z 2 legitnymi obronami pasa z stikerami bo wygranej z post prime McGregorem to nawet nie liczę i rekordem nabitym w większości na ogórkach.

Tylko trzeba pamiętać, że Bones dominował póki mógł dyktować swoje warunki i prowadzić walkę tam gdzie chciał, a jeśli Alex nie dałby się sprowadzić to Bones by był ubity bo w stójce Alex może ubić każdego

Odpowiedz 2 polubień

click to expand...
Avatar of BogdanJanusz
BogdanJanusz

UFC
Heavyweight

17,582 komentarzy 132,269 polubień

Tylko trzeba pamiętać, że Bones dominował póki mógł dyktować swoje warunki i prowadzić walkę tam gdzie chciał, a jeśli Alex nie dałby się sprowadzić to Bones by był ubity bo w stójce Alex może ubić każdego

Może tak a może nie bo akurat Jones ma coś czego wielu zawodnikom brakuje czyli determinacja żeby wygrać i dostosowanie się do obecnych warunków w oktagonie. Alexowi trochę gorzej szło w pierwszej walce z brodatym to się poddał i przestał zadawać ciosy. Gdyby Bones poczuł dystans i zaczął go karcić łokciami mogłoby się Pereirze odechcieć walki.

Odpowiedz polub

Avatar of Różowa_Bandera
Różowa_Bandera

Brutaal
Light Heavyweight

583 komentarzy 431 polubień

Moim zdaniem w MMA nie ma znaczenia ile masz porażek ale kto jest najlepszym fighterem w historii definiuje długowieczność. Ja gardzę tym kryminalnym murzynem Jonesem ale nie potrafię się nie zgodzić że nie jest najlepszy nawet jakby niewiadomo ile towaru w siebie wbił bo pokonał jak amatorów fighterów kilku generacji którzy też na tej bombie byli jak legendy PRIDE Shogun, Rampage, Glover swojego czasu był uznawany za jednego z najlepszych poza UFC, później dołączył do organizacji i jechał każdego do czasu walki z Bonesem.
Z 4 generacje fighterów przerobił i choćby przegrał po drodze nawet 5 razy to i tak byłby GOAT bo w MMA największe wrażenie robi właśnie ta długowieczność i tytuły które zdobywasz nawet jak po drodze przytrafi się porażka bo bilans to tam chuj ale ważne że człowiek potrafi determinacją się podnieść i iść po swoje jak np. Oliveira.
A wsobni i Cormierzy dalej będą się podniecać Khabibem z 2 legitnymi obronami pasa z stikerami bo wygranej z post prime McGregorem to nawet nie liczę i rekordem nabitym w większości na ogórkach.

W duzej mierze zgoda ze długowiecznośc to najważniejsza cecha Goata
To z kim wygrał kabib czy ze strikerem czy nie , nie ma znaczenia, mógł umieć w zapasy . Wygrana to wygrana
A to że Konior nie był w prime to problem Koniora , mógł xujek być…
Dla mnie nie ma jednego najlepszego, no chyba że Małysz :lol:

Odpowiedz 1 Like

click to expand...