Przyjaciel Tomka Drwala mkimura skontaktował się z Drwalem po walce i oto co przekazał na forum :

Jak już wiemy, Tomek przegrał swoją pierwszą walkę w UFC i drugą w karierze. Nie jest to koniec jego występów dla tej organizacji, będą kolejne walki. Długo wczoraj rozmawialiśmy i staraliśmy się wyciągnąć wnioski z tej porażki. Tomek czuje się OK, nie jest poobijany, jedyne obrażenie to pęknięta warga. Jak dla mnie, głównym powodem przegranej był olbrzymi stres, to samo twierdzi Tomek Mamulski, który obserwował to wszystko na bieżąco. Problemy czuć było już podczas rozgrzewki, Tomek był spięty, nie potrafił się wyluzować. Trudno, stało się, trzeba myśleć o przyszłości. Najważniejsze, że Tomek jest w stosunkowo dobrej kondycji psychicznej,
jest zawodnikiem myślącym, potrafi sam wyciągać wnioski, więc pozostaje mieć nadzieję, że następnym razem będzie lepiej.”

Relacja naocznego widza gali w Londynie Ojca_Dyrektora :

Bylem na walce, niestety kamery nie przemycilem wiec filmu nie wrzuce, co najwyzej troche zdjec. Przed walka Drwal nie wygladal na specjalnie spietego, szczerze mowiac. A moze to dlatego, ze ja bardzo sie rozluznilem piwkiem i trudno mi bylo zauwazyc Mr. Green (BTW za przyjemnosc popijania piwka na hali trzeba bylo troche zaplacic, 3,5 funta za kufel.)

Walka Drwala sie zaczela w szybkim tempie, Tomek mial przewage i wydawalo sie pewne, ze wygra. Po ok. 2-2,5 minutach zaczal opuszczac rece i widac bylo, ze musi odpoczac, ale dawal rade – dzieki umiejetnosciom – i wygral runde.
W 2. rundzie juz byl kompletnie bez sil. Przeciwnik tez zgasl mocno, ale byl w stanie przeprowadzac jakies sensowne ataki. W pewnym momencie obaj nic nie robili, a publicznosc zaczela buczec. Tomek pokazal jednak wielkie serce, bo mimo zupelnego braku tchu staral sie od czasu do czasu uderzac, szukal jakiegos nokautu. Obaj zawodnicy przyjeli pare strzalow, w koncu jednak Polak zaczal przyjmowac coraz czesciej, byl troche zakrwawiony, po lewym cepie padl na kolana, a sedzia przerwal.
Najpierw myslalem, ze troche to wczesnie, ale po jakichs 2 minutach jak Drwal wstal z krzesla to widac bylo, ze nie stoi zbyt pewnie, wiec decyzja sedziego na pewno dobra.

Polakow w hali niewiele, slychac bylo kilka razy w trakcie walki jakies pojedyncze dopingi dla Tomka z roznych czesc hali, ale generalnie praktycznie brak Polakow.

Kolejna wypowiedź mkimury :

Odnośnie przygotowania kondycyjnego, Tomek jest znany z NIEBYWAŁEJ kondycji, a do tej walki był przygotowany wyśmienicie. Dziś walczy Robert Jocz, panowie mieli okazje trenować razem jakieś 2 tygodnie temu i Tomek kondycyjnie niszczył wszystkich. Jocza, Łukasza Jarosza, czyli zawodników z prawdziwego zdarzenia. Nie mogę pisać o wszystkim, ale główną winą obarczam stres. Tomek w połowie drugiej rundy miał trudności z oddychaniem, nie mógł nabrać powietrza, koleś, który potrafi zamęczyć pod rząd 5 sparringpartnerów. Najbardziej wkurzające jest to, że przeciwnik był spokojnie do ogrania a tu taki klops”

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.