wlazło

Informacja prasowa:

Michał Wlazło zmierzy się z Marcinem Gułasiem na gali FEN 13 Summer Edition. Dla zawodnika Brzostek Top Team i Piranha Grappling Team walka 13 sierpnia w Gdynia Arena będzie debiutem w organizacji Fight Exclusive Night.

Marcin „Jagoda” Gułaś (31 lat, 188 cm, 6-5-1) to dwukrotny brązowy medalista mistrzostw Polski w formule ADCC Submission Fighting. Jako zawodowiec na zasadach MMA walczy od 2007 roku. Większość swoich walk stoczył w kategorii średniej i półciężkiej, mierząc się m.in. z takimi mocnymi i doświadczonymi zawodnikami, jak Rumun Ion Pascu, Tomasz Kondraciuk i Marcin Elsner oraz znani publiczności gal FEN Marcin Bandel i Rafał Haratyk. Dwie jego ostatnie walki to już jednak waga ciężka – w listopadzie 2014 roku już w pierwszej minucie starcia wygrał z Kamilem Walusiem, a w maju ubiegłego roku uległ przed czasem Jędrzejowi Maćkowiakowi. W tej kategorii zakontraktowany został także jego pojedynek z Michałem Wlazło na gali FEN 13 Summer Edition.

„Jagoda” sporty walki trenuje od ósmego roku życia – zaczynał od karate i kung-fu, później zainteresował się capoeirą, aby ostatecznie skoncentrować się na mieszanych sztukach walki. Obecnie jest podopiecznym trzech świetnych fachowców:  techniki stójkowe doskonali pod okiem Macieja Brzostka, walkę w parterze trenuje ze Zbigniewem Tyszką, a nad motoryką pracuje z Maciejem Bielskim. Wolny od treningów czas poświęca nowej sportowej pasji, czyli skokom spadochronowym (ma za sobą pierwsze skoki), zarządzaniu własnym biznesem (jest właścicielem sushi baru w Redzie) oraz… grze na fortepianie (jest absolwentem Państwowej Szkoły Muzycznej w Gdyni).

Dla Michała Wlazło (33 lata, 195 cm, 3-2-0) walka z Marcinem Gułasiem będzie szóstą zawodową walką MMA, a zarazem drugim występem w klatkoringu FEN. Podobnie jak „Jagoda”, na zawodowstwo przeszedł w 2007 roku. Wcześniej z sukcesami trenował capoeirę, kickboxing i muay thai – był m.in. zawodowym mistrzem Europy w K-1 federacji UPKA i wielokrotnym mistrzem Polski w muay thai. Ostatni pojedynek w formule MMA stoczył pod koniec ubiegłego roku na gali RXF 21 w Bukareszcie. W walce wieczoru tej imprezy sprawił miejscowym kibicom przykrą niespodziankę, dosłownie demolując ważącego 160 kg rumuńskiego olbrzyma Alexandra Lungu. W międzyczasie dwukrotnie we Florencji brał udział w słynnym turnieju calcio storico, czyli średniowiecznego pierwowzoru piłki nożnej, stanowiącego połączenie walki wręcz z futbolem.

13 sierpnia na gali FEN 13 Summer Edition w Gdynia Arena na zasadach MMA walczyć będą również Piotr Hallmann z Kamilem Łebkowskim, Marian Ziółkowski z Jackiem Kreftem, Bartek Kopera z Tomaszem Zawadzkim, Bartosz Chyrek z Ireneuszem Szydłowskim i Robert Rajewski Jr z Aleksandrem Georgasem.

Nazwiska kolejnych uczestników gali ogłoszone zostaną w najbliższych dniach.

20 KOMENTARZE

  1. Było podane, że go zwolnili z KSW czy przegapiłem?

    Nie było. Przez to transfer bardziej spektakularny.

  2. Jesli Marcin Gulas jest w miare zdrowy, a to w jego przypadku nie jest takie pewne, to wygra przez poddanie zapewne juz w 1 rundzie.

  3. Plotki byly ze to Kredka ma byc rywalem dla Wlazlo i chyba to starcie byloby lepsze. Ale nie narzekam bo akurat tej gali nie obejrze na zywo bo bede w tyrce. Jagoda moze mial kontrakt na 1 walke bo inaczej do FEN by go za chuj nie puscili.

  4. Plotki byly ze to Kredka ma byc rywalem dla Wlazlo i chyba to starcie byloby lepsze. Ale nie narzekam bo akurat tej gali nie obejrze na zywo bo bede w tyrce. Jagoda moze mial kontrakt na 1 walke bo inaczej do FEN by go za chuj nie puscili.

    Powraca problem tego, ze nie znamy tresci kontraktow KSW, ale chyba nawet one nie pozwalaja blokowac zawodnika przez blisko poltora roku bez zaoferowania mu jakiejkolwiek walki.

  5. Wlazło z plakatu podobny do Kawulskiego.

    Co do walki to rezultat jak rzut monetą albo poddanie albo ko.Z ciekawością obejrzę.

  6. Ciekawe czy chociaż będzie miał wagę zbliżoną do ciężkiej bo z tego co pamietam to w KSW ledwo wniósł 100kg na blat.

  7. Czy tylko dla mnie wyprawa Gulasia do ciężkiej to jakaś padaczka?

    Ja od samego początku mówię, że Jagowa w HW to jest jakieś grube nieporozumienie, żeby kurwa nie mówić poronione i popierdolone.

    Jeszcze walkę z Walusiem to rozumiem, wstajesz z kanapy, szybko nokautujesz i pieniądz wpada. Ale bycie w HW choćby i 5min dłużej jest czystą głupotą.

    Miałem nadzieję, że walka z Maćkowiakiem wybiła skutecznie Marcinowi takie pomysły z głowy, widać nie. Co prawda to jest Wlazło, którego można szybko poddać, a po 1 rundzie się już zmęczy, ale mimo tego kompletnie nie rozumiem Gułasia.

  8. mimo tego kompletnie nie rozumiem Gułasia.

    Zapewne dlatego, ze patrzysz na niego jak na zawodnika chcacego cos znaczacego osiagnac, a nie po prostu byc w tym sporcie. Marcin Gulas w 93 czy pewnie nawet 84 moglby napsuc sporo krwi mlodszym, wymagajacym rywalom. Atrakcyjne propozycje przychodza jednak z innych stron.

  9. Jagoda to gość, który nie robi tego dla kasy, ani dla fejmu tylko dlatego, że kocha ten sport i kocha się napierdalać. Pomimo swoich problemów zdrowotnych wziął walkę na dwa tygodnie przed, ponieważ

    MMA jest dla niego radością życia i Marcin nie dba o rekord, a chce po prostu wejść na ring/do klatki i dać z siebie wszystko. Gułaś to stara szkoła i robił MMA już w czasach w których większość się tu udzielających trenowała gimnastykę korekcyjną po lekcjach. Warto o tym pamiętać.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.