Ekstremalny dzień z Romanem Szymańskim przed FEN 11

Podczas pierwszej gali Fight Exclusive Night w Warszawie, Roman Szymański wywalczył tytuł wagi lekkiej, pokonując po pięciu kapitalnych rundach Mariana Ziółkowskiego.

Starcie rozpoczęło się oszczędnie – zarówno Szymański jak i Ziółkowski nie chcieli za wcześnie odsłaniać kart, przez co pierwsze kilkadziesiąt sekund było dość anemiczne. Dopiero nieco później Roman rozpoczął ofensywę: „zanurkował” po nogi rywala i przeniósł starcie na ziemię. Walka na dobre zaczęła się jednak dopiero po wznowieniu pojedynku do stójki, wówczas Szymański narzucił mocne tempo, którego nie zwalniał do samego końca boju.

Kolejne trzy rundy toczone były pod całkowite dyktando Szymańskiego, który dynamiką i szybkością niwelował przewagę zasięgu Ziółkowskiego. Zawodnik Mirka Oknińskiego nie palił się zresztą do walki: sprawnie poruszał się w klatko-ringu, unikał ciosów schodząc na boki i do tyłu – lecz nie inicjował żadnych ataków poza sporadycznymi kopnięciami.

Dopiero w piątej rundzie Marian postawił wszystko na jedna kartę, i ta zmiana taktyki prawie przyniosła upragniony rezultat. Po upływie kolejnych sekund Ziółkowski przełamał napór Szymańskiego celnym kolanem i przyparł go do narożnika. Tam morderczymi kolanami na korpus (Roman bronił się bowiem przy pomocy trzech punktów podparcia) i ciosami na głowę był bliski zakończenia batalii. Roman zdołał jednak wyrwać się z pułapki, obalił przeciwnika i po kapitalnej grapplerskiej wymianie na ziemi bezpiecznie dotrwał do kończącego walkę gongu. Sędziowie punktowi nie mieli wątpliwości, i jednogłośnie przyznali zwycięstwo – a tym samym pas wagi lekkiej – Romanowi Szymańskiemu.

Chief Financial Officer | Shareholder of MMAROCKS. Columnist. Does not avoid political topics. Radical for Capitalism.

46 KOMENTARZE

  1. Fajna walka w wykonaniu Szymańskiego, poza piątą rundą Ziółkowski nic ciekawego nie pokazał. W dodatku drugie kolano było przy trzech punktach podparcia. Spodziewałem się większych fajerwerek w pierwszych dwóch rundach.

  2. kapitalne, efektowne – nie przesadzałbym z tymi epitetami, walka była solidna, ciekawa ale z pewnością nie fascynująca.

  3. Świetna postawa Romana, świetny młody zawodnik, świetna wypowiedź po walce którą również podzielam.

  4. Nudna walka,flaki z olejem 5 runda byla spoko i obalenia Romka cala reszta to nuda niestety…Marian przegral bo widac bylo,ze nie chce wygrac…,tak ja to widze…

  5. Po fenomenalnym duecie trenerskim Bonkowski – Derlacz do listy pokonanych dolaczyl Miroslaw Oninski. W Polsce zostalo juz chyba niezbyt wiele wyzwan, w tym pewnie najwieksze pod bokiem w Poznaniu 😉

  6. Ziółkowski walczył bez pomysłu i zbyt zachowawczo całą walkę, nie pomogło zdarcie wszystkich warstw gardła przez Mirasa. Mariano niestety sam sobie winny, bo w paru momentach mógł przycisnąć mocniej. Ciekawa walka, choć z początku sporo skakania jak koguty wokół siebie, a mało napierdalanki. Ale nawet spoko się to oglądało, mimo pięciu rund, to było w miarę dobre tempo utrzymane. Brawa dla Romana Szymańskiego za wolę zwycięstwa, bo bez wątpienia przejawiał dziś ją większą niż Marian.

  7. A jak myślicie, ilu zawodników KSW dałoby radę w tak dobrym tempie przewalczyc 5 rund i nie przejawiać patologii oddechowej po walce??:) pytam z ciekawości, nie ze złośliwości, po prostu jestem Mega pozytywnie zaskoczony postawą Romka i Mariana

  8. A jak myślicie, ilu zawodników KSW dałoby radę w tak dobrym tempie przewalczyc 5 rund i nie przejawiać patologii oddechowej po walce??:) pytam z ciekawości, nie ze złośliwości, po prostu jestem Mega pozytywnie zaskoczony postawą Romka i Mariana

    NA PEWNO NIE CONOR 😀

  9. Szacunek za przewalczony dystans pięciu rund. Jednak nie potrafię wydobyć z siebie wielkich słów zachwytu na temat tej walki. Tempo było kiepskie, Marian nie zrobił nic, dobre wrażenie robiły zrywy Romana, ale tak naprawdę nic one nie wnosiły. Dobre sprowadzenia Romana, ale później zero pracy z góry. Ciosów w całej walce jak na lekarstwo z obu stron. Tym bardziej nie rozumiem jak można mówić, że walka była efektowna, dynamiczna a nawet co niektórzy pisali, że najlepsza walka w historii polskiego mma. Przypominam, że zawodnicy dostali upomnienie od sędziego za pasywność i unikanie walki!

    Wydaję mi się, że kwestia przewalczenia mitycznych 5 rund bez pomocy pogotowia przysłoniła niektórym obraz całej walki, która moim zdaniem była po prostu średnia, ale na pewno nie znakomita. Na pewno nie jest to walka, którą kiedyś będę chciał sobie odtworzyć by przeżyć ponownie te "emocje".

  10. Ja bym tej walki nie nazwał efektowną.. szczególnie po pierwszych dwóch rundach. Szymański walczył solidnie, a Marian nic prawie nie pokazał.

  11. Brawo dla Romka. Walka owszem nie porywająca, Szymański też bez fajerwerków ale solidnie sprostał wyzwaniu i to się liczy. Jeśli dalej się będzie tak rozwijać to może wiele osiągnąć.

  12. Z tymi 5 efektownymi rundami bym nie przesadzal. Wszystkim chyba chlodna ocene walki zaslania troche to, ze w koncu zobaczylismy u nas prawdziwa 5 -rundowke, bez plywania nikogo, bez zgonow etc. Pierwsze 3 rundy nudy w chuj.

  13. Z tymi 5 efektownymi rundami bym nie przesadzal. Wszystkim chyba chlodna ocene walki zaslania troche to, ze w koncu zobaczylismy u nas prawdziwa 5 -rundowke, bez plywania nikogo, bez zgonow etc. Pierwsze 3 rundy nudy w chuj.

    Dokładnie i KSW też powinno wprowadzić `5` bo skoro chcemy być jak najlepsi i rozwijać się to trzeba wprowadzać takie standardy, a zawodnicy muszą się dostosować, co zresztą wyjdzie im tylko na dobre.

  14. Pierwsze rundu nie porywały, ale im dłużej trwał pojedynek było coraz lepiej. Mi osobiście walka sie podobała, zwłaszcza końcówka, jak chyba każdemu.

    PS. Marian w filmach EH przed galą mówił, że nie może jeszcze wyżyć z samego MMA…no jak się trenuje 2-3 razy w tygodniu to nie dziwota

  15. PS. Marian w filmach EH przed galą mówił, że nie może jeszcze wyżyć z samego MMA…no jak się trenuje 2-3 razy w tygodniu to nie dziwota

    Nie uwazasz, ze troche zgwalciles logike? Jak sie nie moze wyzyc to sie pracuje, a jak sie pracuje to… ma sie mniej czasu, prawda?

  16. Nie uwazasz, ze troche zgwalciles logike? Jak sie nie moze wyzyc to sie pracuje, a jak sie pracuje to… ma sie mniej czasu, prawda?

    Mirek i Marian nie mówili o braku czasu lecz o lenistwie.

  17. Z drugiej strony jak pracuje na pelny etat to niby jak ma sie profesjonalnie przygotowywac ? Ja sobie nie wyobrazam zebym zjechany po pracy codziennie na trening zapieprzal ,a przeciez profesjonalisci trenuja 2 razy dziennie .

  18. Jak Ziolkowski naprawde trenuje 2-3 razy w tygodniu to jest on mega talentem , w tego chlopaka warto inwestowac.

    Chyba właśnie nie warto, bo wszystko przepierdoli przed Playstation…

  19. Efektownych ? Przebijali piątki zamiast się napierdalać. Szymańskima technikę ale z takimi warunkami będzie miał ciężko.

  20. No Diaz upokorzyl McGregora to i tu tytuł można dać jako efektowne rundy

    Napisałem, ze ośmieszył – nie że upokorzył. Jak mawiał Mark Twain, należy poznać faktu zanim się je przekręci:)) Zresztą o tym ośmieszeniu podtrzymuję, nawet do najnowszego FE też tak napisałem. Rundy jak najbardziej efektowne.

  21. Z drugiej strony jak pracuje na pelny etat to niby jak ma sie profesjonalnie przygotowywac ? Ja sobie nie wyobrazam zebym zjechany po pracy codziennie na trening zapieprzal ,a przeciez profesjonalisci trenuja 2 razy dziennie .

    Niech weźmie kredyt 😉

  22. Z tą efektowną walką to troche przesada.Walka była solidna jednak leniwy Marian nie zrobił nic żeby ją wygrać.Wyglądało nawet na to że nie chce zwycięstwa

  23. Wniosek? Walki nie powinny być podzielone na rundy. Cała walka powinna trwać ciągiem powiedzmy 10 minut, wtedy nie mielibyśmy do czynienia z kalkulacją, kunktatorstwem i oczekiwaniem przez 20 minut na kilka chwil porządnej akcji pod koniec pojedynku. Po upływie czasu sędziowie ocenialiby walkę na podstawie obrażeń i ogólnego wrażenia. Zawodnicy musieliby dać z siebie wszystko na przestrzeni całego pojedynku, bo świadomość zwycięstwa/porażki w danej rundzie by nie istniała. Dlatego zgadzam się z Kawulskim, że 5 rund nie ma sensu, bo badanie siebie trwało przez 15 minut. Panowie dopiero się rozkręcili gdy nieco podupadli na siłach i byli w stanie ocenić jak walka rozkłada się na kartach punktowych.

  24. Wniosek? Walki nie powinny być podzielone na rundy. Cała walka powinna trwać ciągiem powiedzmy 10 minut, wtedy nie mielibyśmy do czynienia z kalkulacją, kunktatorstwem i oczekiwaniem przez 20 minut na kilka chwil porządnej akcji pod koniec pojedynku. Po upływie czasu sędziowie ocenialiby walkę na podstawie obrażeń i ogólnego wrażenia. Zawodnicy musieliby dać z siebie wszystko na przestrzeni całego pojedynku, bo świadomość zwycięstwa/porażki w danej rundzie by nie istniała. Dlatego zgadzam się z Kawulskim, że 5 rund nie ma sensu, bo badanie siebie trwało przez 15 minut. Panowie dopiero się rozkręcili gdy nieco podupadli na siłach i byli w stanie ocenić jak walka rozkłada się na kartach punktowych.

    5 rund nie ma sensu? Odważna teza. Jestem w stanie wymienić dużo więcej pojedynków, które dzięki 5 rundom były bardziej widowiskowe niż na odwrót. Śmiem twierdzić, że zdecydowana większość najlepszych walk w, powiedzmy, ostatnich 10 latach wyszła poza 15 minut.

  25. 5 rund nie ma sensu? Odważna teza. Jestem w stanie wymienić dużo więcej pojedynków, które dzięki 5 rundom były bardziej widowiskowe niż na odwrót. Śmiem twierdzić, że zdecydowana większość najlepszych walk w, powiedzmy, ostatnich 10 latach wyszła poza 15 minut.

    Rundy nie mają sensu. Nieważne czy 3 czy 5 czy 10. Mają wchodzić i dać sobie po łbie. Zniknęłoby wiele problemów natury taktycznej, które mają wpływ na negatywny odbiór pojedynku.

  26. Rundy nie mają sensu. Nieważne czy 3 czy 5 czy 10. Mają wchodzić i dać sobie po łbie. Zniknęłoby wiele problemów natury taktycznej, które mają wpływ na negatywny odbiór pojedynku. Najlepsze walki tworzą zawodnicy oraz ich usposobienie, a nie ilość rund.

    Ale zyskalibyśmy ogromny problem z sędziowaniem. Nie mówiąc już o tym, ile daje zawodnikom ta jedna minuta pomiędzy rundami na złapanie oddechu. Zgaduję, że znacznie spowolniłoby to walkę w końcowych minutach.

  27. Ale zyskalibyśmy ogromny problem z sędziowaniem. Nie mówiąc już o tym, ile daje zawodnikom ta jedna minuta pomiędzy rundami na złapanie oddechu. Zgaduję, że znacznie spowolniłoby to walkę w końcowych minutach.

    Zawodnicy mając niepewność co do werdyktu chcieliby za wszelką cenę wygrać starcie. Brak przerw wplatałby pierwiastek realnej walki. Na pewno spowolniłoby to walkę w końcowych fragmentach, tak jak przy 5 rundach, z tym, że zawodnicy musieliby na przestrzeni całego pojedynku pokazywać swoją wyższość nad rywalem, a nie jedynie w danych rundach. Podejrzewam, że w konsekwencji mielibyśmy znacznie więcej zakończeń przed czasem. Tylko teoretyzuję. Wiadomo, że to się nie zmieni. Przy aktualnym systemie wolę, aby było 5 rund niż miałoby ich nie być.

  28. Zawodnicy mając niepewność co do werdyktu chcieliby za wszelką cenę wygrać starcie. Brak przerw wplatałby pierwiastek realnej walki. Na pewno spowolniłoby to walkę w końcowych fragmentach, tak jak przy 5 rundach, z tym, że zawodnicy musieliby na przestrzeni całego pojedynku pokazywać swoją wyższość nad rywalem, a nie jedynie w danych rundach. Podejrzewam, że w konsekwencji mielibyśmy znacznie więcej zakończeń przed czasem. Tylko teoretyzuję. Wiadomo, że to się nie zmieni. Przy aktualnym systemie wolę, aby było 5 rund niż miałoby ich nie być.

    To pojdzmy krok dalej. 15 czy tam 10 min walki bez przerwy jezeli nie skonczysz przed czasem to remis i mniejsza sara

  29. To pojdzmy krok dalej. 15 czy tam 10 min walki bez przerwy jezeli nie skonczysz przed czasem to remis i mniejsza sara

    O to mi pasuje 😀

  30. Zawodnicy mając niepewność co do werdyktu chcieliby za wszelką cenę wygrać starcie. Brak przerw wplatałby pierwiastek realnej walki. Na pewno spowolniłoby to walkę w końcowych fragmentach, tak jak przy 5 rundach, z tym, że zawodnicy musieliby na przestrzeni całego pojedynku pokazywać swoją wyższość nad rywalem, a nie jedynie w danych rundach. Podejrzewam, że w konsekwencji mielibyśmy znacznie więcej zakończeń przed czasem. Tylko teoretyzuję. Wiadomo, że to się nie zmieni. Przy aktualnym systemie wolę, aby było 5 rund niż miałoby ich nie być.

    MMA już dawno przestało naśladować realną walkę, ja przede wszystkim oczekuję możliwie najwyższego poziomu sportowego. A ten mógłby być niższy przy braku przerw, ze względu na pływających zawodników. Skończeń z pewnością byłoby więcej, ale jakim kosztem.

    Sprowadza się to do tego, co kto lubi najbardziej w tym sporcie.

  31. MMA już dawno przestało naśladować realną walkę, ja przede wszystkim oczekuję możliwie najwyższego poziomu sportowego. A ten mógłby być niższy przy braku przerw, ze względu na pływających zawodników. Skończeń z pewnością byłoby więcej, ale jakim kosztem.

    Sprowadza się to do tego, co kto lubi najbardziej w tym sporcie.

    Ja zacząłem oczekiwać awantury i rozrywki. Za dużo już walk widziałem..

  32. Po pierwszej jego walce, ktora obejerzalem (z Kielkiem) wiedzialem ze to bie byl przypadek i o to jest mistrzem lekkiej FENu mimo iz wielu stawialo na Ziolkowskiego. Mimo iz tempo nie powalalo fajnie ze przewalczyli 5 rund nie slaniajac sie na nogach. To pokazuje ze nasi zawodnicy sa w tanie walczyc na takim dystansie chociaz jestem zwolennikiem 3 rund

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.