Niedawno organizacja Bellator MMA potwierdziła, że planuje zorganizować czwarty już pojedynek Wanderleia Silvy z Rampagem Jacksonem. Zawodnicy zmierzyli się z sobą trzy razy w dwóch innych organizacjach. Dwie pierwsze walki w Pride FC wygrał Brazylijczyk. Rampage zdobył wygraną nad Silvą w UFC.

Mówi się również o tym, że Bellator może zorganizować tę walkę w Brazylii, co potwierdził także Wanderlei Silva i w rozmowie z serwisem Combat powiedział, że liczy, iż uda się przygotować galę na stadionie piłkarskim w Kurytybie.

Robię wszystko, żeby moja walka z Rampagem odbyła się w Arena da Baixada. Chcę, żeby na tej gali walczyli również bracia Patricky i Patricio Freire. Do tego może Rafael Carvalho i Goiti Yamauchi. Bellator bardzo chce przybyć do Brazylii, a moja walka z Jacksonem może wypełnić stadion. Spotkałem się z ludźmi, którzy pracują w Arena da Baixada. Oni są profesjonalistami i robią wszystko, żeby umożliwić Bellatorowi zorganizowanie tej gali. To było świetne spotkanie.

Silva dodał również, że jego przegrana z Jacksonem była przypadkowa i bardzo chce to udowodnić.

On jest idealnym przeciwnikiem. Wygrałem z nim dwa razy, on wygrał raz przez łut szczęścia. W zasadzie tej walki nie było, on trafił mnie tylko raz. Chcę więc to wyjaśnić. Nie ma lepszej walki na debiut Bellatora w Brazylii. Chcę pokazać, że jestem lepszy od niego. Któż nie chciałby tego zobaczyć? To przecież historia MMA. Ludzie z całego świata będą to oglądać, a Rampage będzie ponownie znokautowany, tak jak w naszych pierwszych dwóch walkach. Będę nim rzucał po całej klatce, aż w końcu wyleci z oktagonu.

11 KOMENTARZE

  1. Stojąc przy Łukaszu, Wanderlei wygląda jeszcze bardziej paskudnie.

    Nie wiadomo kto się bardziej postarzał. I jeden i drugi słabo z formą.