W związku z tym, że w styczniu panowała wyjątkowa susza w europejskim MMA (nawet w zawsze bogatej w wydarzenia MMA Wielkiej Brytanii nie odbyła się żadna gala) cykl „Europę da się lubić” pojawia się dopiero teraz. W najbliższych dniach mamy dla was dwa ciekawe wydarzenia, na których zobaczymy m.in. dwójkę Polaków.

Najpierw zaglądamy do niemieckiej Moguncji. Tam po raz pierwszy w tym roku zagości gala solidnie rozwijającej się federacji Superior Fighting Championship. Po ubiegłorocznych meczach międzypaństwowych, w tym roku organizatorzy zmienili koncepcję i postanowili zrobić turnieje. Na Superior FC: Tournament 2012 będziemy świadkami dwóch turniejów w kategoriach średniej i ciężkiej. W limicie -84 kg nie znajduje się nikt warty odnotowania, natomiast w królewskiej kategorii będziemy mieli naszego zawodnika. W czteroosobowym turnieju w szranki stanie elbląski sambista Witold Rogoz (MMA 0-0). W pierwszej walce jego rywalem będzie Gruzin Nikolos Bibilashvili (MMA 0-0), natomiast drugą półfinałową parę tworzą kolejny Gruzin David Shvelidze (MMA 1-5-1) oraz Niemiec Edwin Ofori-Attah (MMA 2-1).

Innym polskim akcentem będzie występ brata znanego z KSW Martina Zawady, Davida Zawady (MMA 3-0). Ciekawie zapowiadający sie 21-latek z Duesseldorfu spotka się z o rok młodszym Mauricem Skroberem (MMA 0-0).

W walce wieczoru mogunckiej gali wystąpi przewidziany do walki na KSW 18 Niemiec Cengiz Dana (MMA 14-17). Ale zanim „Mosquito” sprawdzi młodego Czeczena Anzora Anzhieva czeka go cięzkie zadanie w postaci solidnego Autriaka Philippa Schranza (MMA 11-5). Dana od czasu przegranej z Arturem Sowińskim na KSW 16 stoczył dwie walki. Najpierw pod banderą Superior FC uległ Rosjaninowi Musie Khamanaevowi, a następnie pod koniec pierwszej rundy zastpopował kolanami Niemca Niko Lohmanna co dało mu tytuł mistrza wagi lekkiej najlepszej aktualnie niemieckiej organizacji MMA Respect Fighting Championship. Schranz z kolei ubiegły rok zamknął bilansem 2-0, a w pokonanym polu pozostawił Valida Abdurahmanova oraz Duńczyka Rasmusa Bendtsena. Wcześniej miał już okazję walczyć z zawodnikami z Niemiec. W sześciu walkach wyszedł na zero, trzy walki wygrał i trzy przegrał.

Drugim godnym uwagi wydarzeniem będzie gala UCMMA 26: The Real Deal w Londynie. W hali Troxy o pas wagi półciężkiej miał powalczyć czołowy Polak w tej kategorii wagowej Przemysław Mysiala (MMA 16-6). Niestety nad jego walką z Lintonem Vassellem (MMA 8-3) krąży jakieś fatum. Po raz kolejny – tym razem z powodów osobistych – jego pojedynek z Anglikiem został odwołany. Nowym rywalem Vassella będzie Aurelijus Kerpe (MMA 11-18). Vassell od trzech walk jest niepokonany, natomiast jego rywal od dwóch walk nie potrafi wygrać i raczej zanosi się na to, że status quo zostanie zachowane.

To że zabraknie „Miśka” wcale nie oznacza, że w fight cardzie zabraknie Polaka, ponieważ przed chyba najpoważniejszym testem w karierze stanie Tomasz Czerwiński (MMA 3-4). Przeciwnikiem polskiego ciężkiego będzie aktualny numer 4 w Wielkiej Brytanii Stav Economou (MMA 11-2-1). „Crazy Bear” w ostatnich dwóch latach wygrał dwie walki, jedną zremisował i jedną przegrał, uznając wyższość walczącego aktualnie w UFC Philipa De Friesa. Czerwiński również wraca po porażce. W grudniu w zaledwie 7 sekund został znokautowany przez Karla Etheringtona. Natomiast cały 2011 rok był dla Polaka dośc udany, w pięciu pojedynkach wygrał 3 razy.

W innej godnej uwagi walce czołowy brytyjski koguci Cory Tait (MMA 4-1) zmierzy się ze Spencerem Hewittem (MMA 7-2). Natomiast walką wieczoru UCMMA 26 będzie starcie o pas K-1 w wadze półśredniej pomiędzy znanym z MMA Peterem Irvingiem i Luke’m Sinesem.

 

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.