Po wielu miesiącach czekania, czas na zwieńczenie trylogii Tysona Fury’ego oraz Deontaya Wildera. Obaj pięściarze 9 października zmierzą się po raz trzeci. Wydarzenie w Las Vegas zostało zorganizowane przez grupę promotorską Top Rank, ESPN oraz PBC. Tyson Fury do ringu wniesie mistrzostwo WBC wagi ciężkiej, zanim jednak nastąpi ten wielki pojedynek, to Adam Kownacki postara się zrewanżować Robertowi Heleniusowi za 2020 rok. Czy Polak odzyska swoje miejsce w rankingu i dzięki wygranej dojdzie do upragnionego tytułu? My wiemy jednak, że za te dwa starcia możemy zarobić, odwiedzając stronę bukmachera Betclic, który przygotował ofertę powitalną dla nowych graczy! Cashback aż do 550 zł! Zarejestruj się, postaw swój pierwszy kupon i jeśli kupon okaże się przegrany, otrzymaj zwrot postawionej stawki!

Wielki rewanż Adama Kownackiego z 'Nordyckim Wojownikiem’ 

Najlepszy zawodnik wagi ciężkiej w Polsce — Adam Kownacki ciężko pracował przez ostatni rok, aby odkupić swoją porażkę z Robertem Heleniusem. Polak w marcu 2020 roku przegrał przez nokaut z 'Nordyckim Koszmarem’ i od tamtego czasu nie mógł pogodzić się z porażką. Grupa promotorska Premier Boxing Champions bardzo szybko rozpoczęła negocjacje w sprawie rewanżu Polaka, ponieważ ciągle pokładają w nim duże nadzieje. Tym samym 9 października nasz rodak zamelduje się między linami ponownie, aby udowodnić, że ostatnia walka była wypadkiem przy pracy.

Jak boksuje Adam Kownacki? Styl naszego pięściarza zna chyba każdy fan boksu. Kondycja, wiele ciosów i byle do przodu. Z tego właśnie słynie Adam, który udowodnił, że taką taktyką może rozgromić m.in.: Chrisa Arreolę, Geralda Washingtona, Charlesa Martina czy Artura Szpilkę. Kownacki w swoich bojach zazwyczaj zapomina o obronie, a większość ciosów przyjmuje bez większego wrażenia. Z pewnością Polakowi brakuje dobrej pracy na nogach, balansu i zejść z linii ciosu rywala, ale nigdy nie brakuje mu charakteru. Popularny 'Baby Face’ zasługuje na pochwałę pod względem kondycji, ponieważ zadaje mnóstwo, ogrom ciosów i imponuje swoją wydolnością. Bardzo mocnym atutem Kownackiego są pojemne płuca i nieustanna presja.

Co powiemy o Heleniusie? Ten pięściarz lubi, kiedy rywal jest nieco ospały lub rzuca się na niego, zapominając o obronie. Za każdym razem chce wykorzystywać swoją największą zaletę czyli zasięg ramion. Robert często miewa problemy z utrzymaniem tempa i raczej bazuje na uderzeniach kontrujących. Zawodnik z Finlandii z pewnością może pochwalić się dużą siłą. Warto zwrócić uwagę na to, że bardzo często atakuje on prawym prostym na splot słoneczny lub szuka haków na tułów przeciwnika. Z doskoku ten pięściarz jest naprawdę groźny i ma wszelkie predyspozycje, aby złamać każdą, najtwardszą szczękę. W swojej karierze przegrywał tylko z Geraldem Washingtonem, Dillianem Whytem oraz Johannem Duhaupasem.

Pierwsze starcie Kownackiego z Heleniusem pokazało, że Polak po prostu zapomniał o obronie. W pierwszej odsłonie Adam bardzo dobrze i często atakował korpus 'Wikinga’, ale nie wdawał się w szalone wymiany. Tym sposobem mógł doprowadzić do wymęczenia Roberta i zabierać mu cenny tlen, jednak od trzeciej rundy postanowił szukać bójki. Jak wiemy, to nie skończyło się dobrze, gdyż Helenius był jeszcze pełny sił. Po przyjęciu całej kombinacji ciosów od Kownackiego, Robert skontrował go prawym sierpem, a potem swoją siłą w dystansie dokończył dzieła zniszczenia i sięgnął po zwycięstwo.

Jak będzie wyglądał rewanż? Wydaje mi się, że 'Babyface’ tym razem posłucha się swojego narożnika i nie wpadnie w swojego rywala bez gardy. Możemy się spodziewać, że Polak będzie szukał swoich kombinacji tak jak zawsze, jednak tym razem zapewne poczeka, aż rywal opadnie z sił. Sam Kownacki przed rewanżem podkreśla, że więcej sparował i nabył wiele doświadczenia. Często wspomina również o tym, że nie zlekceważy siły Heleniusa i tym razem przystąpi do boju z chłodną głową. Robert zapewne będzie pamiętał o defensywie, kiedy Kownacki będzie szarżował i znowu będzie patrzył w kierunku krótkiego, silnego uderzenia, aby podłączyć naszego rodaka. Z drugiej strony będzie czekał na złapanie dystansu, aby doskoczyć z mocnym, prawym prostym. Czy liczy na wygraną na punkty? Raczej nie, nie jest to pięściarz, który zachowuje siły na końcówkę walki.

TYP: Kownacki jest naprawdę świetnie przygotowany pod względem wydolnościowym, Helenius na pewno ma dużą szansę, aby go ustrzelić na kontrze. Ten pojedynek jest bardzo trudny do wytypowania, jednak postawiłbym na Adama Kownackiego. Tym razem Polak raczej posłucha trenerów i zmęczy Roberta. Przeczuwam, że podkręci swoje tempo około 7-8 rundy, a około 10-11 kondycja 'Wikinga’ będzie pod ścianą. Kownacki wygra na punkty lub sędzia uratuje Heleniusa w końcówce tego starcia.

Najciekawsze typy od Betclic na tę walkę:

  • KTÓRYKOLWIEK ZAWODNIK BĘDZIE LICZONY – TAK  (1,40)
  • LICZBA RUND – POWYŻEJ 5,5 (1,65)
  • GRUPY RUND – ADAM KOWNACKI W RUNDACH 10-12 (17,00)

Tyson Fury kontra Deontay Wilder, rozstrzygnięcie wojny za trzecim podejściem? 

A więc czas na wielką trylogię Tysona Fury’ego z Deontayem Wilderem. Można powiedzieć, że w historii wagi ciężkiej w boksie to jedna z najlepszych rywalizacji. Kto zatem opuści Las Vegas z pasem mistrzowskim organizacji WBC? Zacznijmy od przeglądu ich ostatnich zmagań.

W pierwszej potyczce od razu musimy podkreślić to, że Wilder wyglądał znacznie lepiej niż w rewanżu. Wtedy to Deontay miał siłę, aby ustać ciosy od Tysona. Prawdą jest, że nie czarował on techniką, ale był skuteczny w swoich momentach. 'Gypsy King’ używał bardzo mądrze swojego zasięgu, przepuszczał ciężkie ciosy Wildera i często markował uderzenia, aby po chwili wypalić serią prostych uderzeń. Na kartach punktowych komentatorów ESPN  — Fury wygrywał pojedynek po 8 rundach 79-73. Aczkolwiek, w 9 odsłonie dał się trafić i był liczony, zatem karty na otwarcie 10 rundy wskazały: 87-83 Fury. Następnie zapisano rundę 10 oraz 11 na koncie Brytyjczyka, zatem mamy: 107-101 dla Tysona, ale w 12 rundzie znalazł się na skraju ciężkiego nokautu, jednak wstał. Finalnie karty powinny wskazać według ESPN: 115 Fury oraz 111 Wilder. Oczywiście było inaczej, jednak nie można niczego ujmować Amerykaninowi, który po raz kolejny udowodnił, że nawet w ostatniej rundzie jego siła może zdecydować o wszystkim.

Drugi pojedynek Tysona Fury’ego z Deontayem Wilderem również przyniósł wiele emocji. W pierwszej rundzie wydawało się, że Amerykanin ma argumenty na wygraną, zdarzały się momenty, w których trafiał celnie obecnego mistrza, ale ciosy nie robiły na nim wrażenia. Problemem Wildera było to, że ciągle musiał kroczyć do tyłu, a wszyscy wiedzą, że jego poruszanie w ringu nie należy do najlepszych. Fury świetnie czuje się, kiedy może doskoczyć z kombinacją lewy-prawy, a następnie uwiesić się na swoim rywalu. To w dużym stopniu rozpracowało kondycję Deontaya — brudny boks i częste klincze. Kondycyjnie Wilder nie jest orłem i jest on przewidywalny albo wystrzeli prawym cepem, albo będzie przegrywał na punkty i tracił kondycję. Tyson uwielbia, kiedy 'Bombardier z Alabamy’ podpala się i pływa kraulem w ringu. Fury jest bardzo celny, stara się nie przestrzelać swoimi prostymi, a w tym pomaga mu jego mobilność. Porównując aspekty wyszkolenia technicznego, od razu możemy wskazywać na Tysona Fury’ego. To też właśnie udowodnił rewanż, pokazał bokserską wyższość Brytyjczyka jako całość. Nie było aspektu, w którym Deontay mógłby dorównać swojemu rywali.

Jak zatem pięściarze będą wyglądać w trylogii? Cóż, obóz mistrza WBC twierdzi, że na wagę wniosą około 130 kilogramów, co ma im pozwolić na nokaut. To akurat nie wydaje się najlepszym pomysłem, ale o kondycję Fury’ego raczej nie trzeba się martwić. Sam pięściarz twierdzi, że nawet na sparingach ważąc 160 kilogramów, skakał z nogi na nogę i nie odczuwa zmęczenia. Z drugiej strony pojawia się pytanie, czy Deontay Wilder pod wodzą Malika Scotta rzeczywiście poprawił swoje umiejętności? Nowy trener w obozie pretendenta pojawił się około maja, więc raczej wątpliwe jest to, że w ciągu 5 miesięcy Deontay całkowicie zmieni swoje nastawienie w ringu. Oczywiście, będzie on solidnie przygotowany, ale uważam, że jego braki w technice nadal nie pozwolą mu na zbyt wiele. Sytuacja jest tutaj raczej klarowna — Deontay trafia i odcina kupony lub przegrywa na punkty bądź też przed czasem, kiedy straci siły. Obaj pięściarze są na zupełnie innym poziomie, ale pozostaje cień nadziei w ciosie Amerykanina.

TYP: W pierwszej walce sądziłem, że mimo solidnego liczenia Tysona Fury’ego – wygra on na punkty, ale remis był w porządku. Za drugim razem nie było już żadnych wątpliwości, 'Cygański Król’ rozbił 'Bombardiera’ bez trudu. Za trzecim razem stawiam na punkty dla Tysona Fury’ego. Tym razem Malik Scott poprawił kondycję Deontaya, ale nie jego umiejętności, aby ustrzelić obecnego mistrza. Tyson w swoim stylu będzie krążył wokół rywala i go rozbijał. Wilder przez dwanaście rund będzie słaniał się na tylnej nodze, szukając jednego ciosu, góra kilkunastu wiatraków. Niewykluczone, że trafi on mocniejszym ciosem, ale Brytyjczyk udowodnił już, że łatwo walk nie oddaje i swoje potrafi przyjąć. Mimo wszystko sędziowie przychylą się do triumfu Fury’ego.

Najciekawsze typy od Betclic na tę walkę: 

  • WYGRANA NA PUNKTY – TAK (3,25)
  • ZAKOŃCZENIE WALKI – TYSON FURY PRZEZ DECYZJĘ (3,75)
  • LICZBA RUND – POWYŻEJ 8,5 (1,72)

Oferta powitalna dla nowych graczy! Cashback aż do 550 zł! Zarejestruj się, postaw swój pierwszy kupon i jeśli kupon okaże się przegrany, otrzymaj zwrot postawionej stawki!

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

No replies yet

...wczytuję komentarze...

MMARocks.pl

Cohones4Life

1,390 komentarzy 1,072 polubień

Po wielu miesiącach czekania, czas na zwieńczenie trylogii Tysona Fury'ego oraz Deontaya Wildera. Obaj pięściarze 9 października zmierzą się po raz trzeci. Wydarzenie w Las Vegas zostało zorganizowane przez grupę promotorską Top Rank, ESPN oraz PBC. Tyson Fury do ringu wniesie mistrzostwo WBC wagi ciężkiej, zanim jednak nastąpi ten wielki pojedynek, to Adam Kownacki postara się zrewanżować Robertowi Heleniusowi za 2020 rok. Czy Polak odzyska swoje miejsce w rankingu i dzięki wygranej dojdzie do upragnionego tytułu? My wiemy jednak, że za te dwa starcia możemy zarobić, odwiedzając stronę bukmachera Betclic, który przygotował ofertę powitalną dla nowych graczy! Cashback aż do 550 zł! Zarejestruj się, postaw swój pierwszy kupon i jeśli kupon okaże się przegrany, otrzymaj zwrot postawionej stawki!

Wielki rewanż Adama Kownackiego z 'Nordyckim Wojownikiem'

Najlepszy zawodnik wagi ciężkiej w Polsce — Adam Kownacki ciężko pracował przez ostatni rok, aby odkupić swoją porażkę z Robertem Heleniusem. Polak w marcu 2020 roku przegrał przez nokaut z 'Nordyckim Koszmarem' i od tamtego czasu nie mógł pogodzić się z porażką. Grupa promotorska Premier Boxing Champions bardzo szybko rozpoczęła negocjacje w sprawie rewanżu Polaka, ponieważ ciągle pokładają w nim duże nadzieje. Tym samym 9 października nasz rodak zamelduje się między linami ponownie, aby udowodnić, że ostatnia walka była wypadkiem przy pracy.

Jak boksuje Adam Kownacki? Styl naszego pięściarza zna chyba każdy fan boksu. Kondycja, wiele ciosów i byle do przodu. Z tego właśnie słynie Adam, który udowodnił, że taką taktyką może rozgromić m.in.: Chrisa Arreolę, Geralda Washingtona, Charlesa Martina czy Artura Szpilkę. Kownacki w swoich bojach zazwyczaj zapomina o obronie, a większość ciosów przyjmuje bez większego wrażenia. Z pewnością Polakowi brakuje dobrej pracy na nogach, balansu i zejść z linii ciosu rywala, ale nigdy nie brakuje mu charakteru. Popularny 'Baby Face' zasługuje na pochwałę pod względem kondycji, ponieważ zadaje mnóstwo, ogrom ciosów i imponuje swoją wydolnością. Bardzo mocnym atutem Kownackiego są pojemne płuca i nieustanna presja.

Co powiemy o Heleniusie? Ten pięściarz lubi, kiedy rywal jest nieco ospały lub rzuca się na niego, zapominając o obronie. Za każdym razem chce wykorzystywać swoją największą zaletę czyli zasięg ramion. Robert często miewa problemy z utrzymaniem tempa i raczej bazuje na uderzeniach kontrujących. Zawodnik z Finlandii z pewnością może pochwalić się dużą siłą. Warto zwrócić uwagę na to, że bardzo często atakuje on prawym prostym na splot słoneczny lub szuka haków na tułów przeciwnika. Z doskoku ten pięściarz jest naprawdę groźny i ma wszelkie predyspozycje, aby złamać każdą, najtwardszą szczękę. W swojej karierze przegrywał tylko z Geraldem Washingtonem, Dillianem Whytem oraz Johannem Duhaupasem.

Pierwsze starcie Kownackiego z Heleniusem pokazało, że Polak po prostu zapomniał o obronie. W pierwszej odsłonie Adam bardzo dobrze i często atakował korpus 'Wikinga', ale nie wdawał się w szalone wymiany. Tym sposobem mógł doprowadzić do wymęczenia Roberta i zabierać mu cenny tlen, jednak od trzeciej rundy postanowił szukać bójki. Jak wiemy, to nie skończyło się dobrze, gdyż Helenius był jeszcze pełny sił. Po przyjęciu całej kombinacji ciosów od Kownackiego, Robert skontrował go prawym sierpem, a potem swoją siłą w dystansie dokończył dzieła zniszczenia i sięgnął po zwycięstwo.

Jak będzie wyglądał rewanż? Wydaje mi się, że 'Babyface' tym razem posłucha się swojego narożnika i nie wpadnie w swojego rywala bez gardy. Możemy się spodziewać, że Polak będzie szukał swoich kombinacji tak jak zawsze, jednak tym razem zapewne poczeka, aż rywal opadnie z sił. Sam Kownacki przed rewanżem podkreśla, że więcej sparował i nabył wiele doświadczenia. Często wspomina również o tym, że nie zlekceważy siły Heleniusa i tym razem przystąpi do boju z chłodną głową. Robert zapewne będzie pamiętał o defensywie, kiedy Kownacki będzie szarżował i znowu będzie patrzył w kierunku krótkiego, silnego uderzenia, aby podłączyć naszego rodaka. Z drugiej strony będzie czekał na złapanie dystansu, aby doskoczyć z mocnym, prawym prostym. Czy liczy na wygraną na punkty? Raczej nie, nie jest to pięściarz, który zachowuje siły na końcówkę walki.

TYP: Kownacki jest naprawdę świetnie przygotowany pod względem wydolnościowym, Helenius na pewno ma dużą szansę, aby go ustrzelić na kontrze. Ten pojedynek jest bardzo trudny do wytypowania, jednak postawiłbym na Adama Kownackiego. Tym razem Polak raczej posłucha trenerów i zmęczy Roberta. Przeczuwam, że podkręci swoje tempo około 7-8 rundy, a około 10-11 kondycja 'Wikinga' będzie pod ścianą. Kownacki wygra na punkty lub sędzia uratuje Heleniusa w końcówce tego starcia.

Najciekawsze typy od Betclic na tę walkę:

  • KTÓRYKOLWIEK ZAWODNIK BĘDZIE LICZONY - TAK (1,40)
  • LICZBA RUND - POWYŻEJ 5,5 (1,65)
  • GRUPY RUND - ADAM KOWNACKI W RUNDACH 10-12 (17,00)

Tyson Fury kontra Deontay Wilder, rozstrzygnięcie wojny za trzecim podejściem?

A więc czas na wielką trylogię Tysona Fury'ego z Deontayem Wilderem. Można powiedzieć, że w historii wagi ciężkiej w boksie to jedna z najlepszych rywalizacji. Kto zatem opuści Las Vegas z pasem mistrzowskim organizacji WBC? Zacznijmy od przeglądu ich ostatnich zmagań.

W pierwszej potyczce od razu musimy podkreślić to, że Wilder wyglądał znacznie lepiej niż w rewanżu. Wtedy to Deontay miał siłę, aby ustać ciosy od Tysona. Prawdą jest, że nie czarował on techniką, ale był skuteczny w swoich momentach. 'Gypsy King' używał bardzo mądrze swojego zasięgu, przepuszczał ciężkie ciosy Wildera i często markował uderzenia, aby po chwili wypalić serią prostych uderzeń. Na kartach punktowych komentatorów ESPN — Fury wygrywał pojedynek po 8 rundach 79-73. Aczkolwiek, w 9 odsłonie dał się trafić i był liczony, zatem karty na otwarcie 10 rundy wskazały: 87-83 Fury. Następnie zapisano rundę 10 oraz 11 na koncie Brytyjczyka, zatem mamy: 107-101 dla Tysona, ale w 12 rundzie znalazł się na skraju ciężkiego nokautu, jednak wstał. Finalnie karty powinny wskazać według ESPN: 115 Fury oraz 111 Wilder. Oczywiście było inaczej, jednak nie można niczego ujmować Amerykaninowi, który po raz kolejny udowodnił, że nawet w ostatniej rundzie jego siła może zdecydować o wszystkim.

Drugi pojedynek Tysona Fury'ego z Deontayem Wilderem również przyniósł wiele emocji. W pierwszej rundzie wydawało się, że Amerykanin ma argumenty na wygraną, zdarzały się momenty, w których trafiał celnie obecnego mistrza, ale ciosy nie robiły na nim wrażenia. Problemem Wildera było to, że ciągle musiał kroczyć do tyłu, a wszyscy wiedzą, że jego poruszanie w ringu nie należy do najlepszych. Fury świetnie czuje się, kiedy może doskoczyć z kombinacją lewy-prawy, a następnie uwiesić się na swoim rywalu. To w dużym stopniu rozpracowało kondycję Deontaya — brudny boks i częste klincze. Kondycyjnie Wilder nie jest orłem i jest on przewidywalny albo wystrzeli prawym cepem, albo będzie przegrywał na punkty i tracił kondycję. Tyson uwielbia, kiedy 'Bombardier z Alabamy' podpala się i pływa kraulem w ringu. Fury jest bardzo celny, stara się nie przestrzelać swoimi prostymi, a w tym pomaga mu jego mobilność. Porównując aspekty wyszkolenia technicznego, od razu możemy wskazywać na Tysona Fury'ego. To też właśnie udowodnił rewanż, pokazał bokserską wyższość Brytyjczyka jako całość. Nie było aspektu, w którym Deontay mógłby dorównać swojemu rywali.

Jak zatem pięściarze będą wyglądać w trylogii? Cóż, obóz mistrza WBC twierdzi, że na wagę wniosą około 130 kilogramów, co ma im pozwolić na nokaut. To akurat nie wydaje się najlepszym pomysłem, ale o kondycję Fury'ego raczej nie trzeba się martwić. Sam pięściarz twierdzi, że nawet na sparingach ważąc 160 kilogramów, skakał z nogi na nogę i nie odczuwa zmęczenia. Z drugiej strony pojawia się pytanie, czy Deontay Wilder pod wodzą Malika Scotta rzeczywiście poprawił swoje umiejętności? Nowy trener w obozie pretendenta pojawił się około maja, więc raczej wątpliwe jest to, że w ciągu 5 miesięcy Deontay całkowicie zmieni swoje nastawienie w ringu. Oczywiście, będzie on solidnie przygotowany, ale uważam, że jego braki w technice nadal nie pozwolą mu na zbyt wiele. Sytuacja jest tutaj raczej klarowna — Deontay trafia i odcina kupony lub przegrywa na punkty bądź też przed czasem, kiedy straci siły. Obaj pięściarze są na zupełnie innym poziomie, ale pozostaje cień nadziei w ciosie Amerykanina.

TYP: W pierwszej walce sądziłem, że mimo solidnego liczenia Tysona Fury'ego - wygra on na punkty, ale remis był w porządku. Za drugim razem nie było już żadnych wątpliwości, 'Cygański Król' rozbił 'Bombardiera' bez trudu. Za trzecim razem stawiam na punkty dla Tysona Fury'ego. Tym razem Malik Scott poprawił kondycję Deontaya, ale nie jego umiejętności, aby ustrzelić obecnego mistrza. Tyson w swoim stylu będzie krążył wokół rywala i go rozbijał. Wilder przez dwanaście rund będzie słaniał się na tylnej nodze, szukając jednego ciosu, góra kilkunastu wiatraków. Niewykluczone, że trafi on mocniejszym ciosem, ale Brytyjczyk udowodnił już, że łatwo walk nie oddaje i swoje potrafi przyjąć. Mimo wszystko sędziowie przychylą się do triumfu Fury'ego.

Najciekawsze typy od Betclic na tę walkę:

  • WYGRANA NA PUNKTY - TAK (3,25)
  • ZAKOŃCZENIE WALKI - TYSON FURY PRZEZ DECYZJĘ (3,75)
  • LICZBA RUND - POWYŻEJ 8,5 (1,72)

Oferta powitalna dla nowych graczy! Cashback aż do 550 zł! Zarejestruj się, postaw swój pierwszy kupon i jeśli kupon okaże się przegrany, otrzymaj zwrot postawionej stawki!

Odpowiedz polub

click to expand...