Kolejny dzień, kolejna kontuzja na jednej z nadchodzących gal UFC. Tym razem ofiarą padł Luiz Cane (12-4, 1 NC, UFC 4-4), który wycofał się z planowanej na UFC 150 walki z Yushinem Okamim (MMA 26-7, UFC 10-4).

11 sierpnia w Denver Japończyk więc zmierzy się z innym reprezentantem Kraju Kawy – Rousimarem Palharesem (MMA 14-4, UFC 7-3). 30-latek z Kawasaki po raz pierwszy w karierze przegrał dwie kolejne walki najpierw będąc znokautowanym przez mistrza Andersona Silvę a potem, niespodziewanie, taki sam los spotkał go w trzeciej rundzie pojedynku z Timem Boetschem w lutym w Saitamie.

Jego brazylijski rywal, który zdawał się kroczyć ku statusowi pretendenta po trzech kolejnych wygranych został kompletnie rozbity w swojej ostatniej walce z Alanem Belcherem na UFC on Fox 5 maja. Wówczas, mimo kilku okazji, „Toquinho” nie był w stanie założyć Amerykaninowi swojej firmowej skrętówki i przegrał przez uderzenia w parterze w piątej minucie walki.

Dodatkowo na galę UFC 150 dopisano starcie w wadze piórkowej między dwoma wybuchowymi strikerami – Maxem Hollowayem (MMA 5-1, UFC 1-1) i Justinem Lawrence’m (MMA 4-0, UFC 1-0).

20-letni Holloway jest jednym z najmłodszych fighterów obecnie walczących w UFC. W swoim debiucie Hawajczyk został rzucony na głęboką wodę i przegrał przez poddanie z Dustinem Poirierem ale odbił się demolując 1 czerwca Pata Schillinga.

Uznany za jednego z najbardziej obiecujących zawodników, którzy przewinęli się przez ostatni sezon The Ultimate Fighter 22-letni Lawrence przegrał w trakcie programu z końcowym zwycięzcą Michaelem Chiesą ale na gali finałowej odniósł swoje pierwsze oficjalne zwycięstwo w oktagonie nokautując wysokim kopnięciem Johna Cofera.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.