
Semmy Schilt po 3 latach obijania zawodników K-1 postanowił zaszaleć i ponownie spróbować szczęścia w MMA. Na swój powrót zażyczył sobie nie byle kogo bo niepokonanego dotychczas Fedora Emelianenko.
Co jest najlepsze w tym newsie to to że Shilt chciałby walczyć z Rosjaninem już na noworocznej gali organizowanej przez Yarennoke.
Shil w wywiadzie miał powiedzieć :
„Chce walczyć z Fedorem ale potrzebuje czasu na trening technik parterowych. Jestem pewien że wygram i chce z nim walczyć póki jestem mistrzem K-1″
Co by nie mówić walka jest całkiem możliwa. Fedor jak na razie nie ma przeciwnika, Huj Muay Thai ssie na maksa a ostatnio współpraca DSE z FEG układa się znakomicie. Samą walka można by też świetnie wypromować jako spotkanie mistrza Pride z mistrzem K-1.
Nic tylko czekać na dalsze ruchy.


















