8 sierpnia 2007 roku wystartowało MMA Rocks debiutując „przedrukiem” rankingu MMAWeekly. I od tego wszystko się zaczęło. Kilka miesięcy temu obchodziliśmy pięciolecie istnienia portalu, podczas którego przeczytać mogliście okolicznościowe wypowiedzi redaktorów, użytkowników, a także ludzi z szeroko rozumianej branży. Postanowiliśmy dać Wam nieco odpocząć od uroczystej atmosfery i zostawić tę oto wisienkę na koniec roku. Tak w sam raz pod świąteczną choinkę. Rozmówiłem się z Tomaszem Nowosielskim – ojcem wszystkich Rocksów, który dziś nieco skrył się w cieniu frontmanów portalu – Marciniaka, Rysiewskiego i Kowalika i zadałem mu kilka dłuższych pytań odnośnie istnienia portalu. Gorąco zapraszam do środka.
Yoshihiro: I jak tu teraz zacząć stary? Pięć lat stuknęło, kolejne pięć przed nami. Chyba śmiało można powiedzieć, że MMARocks, to dla nas spora część życia i drugi etat pracy. Powiedz, myślałeś na początku, że zajdziemy aż tak daleko?
dEFTHOMAS: Chyba nikt nie spodziewał się jak to się rozrośnie. Nawet dziś kiedy patrzę na to ile jest działów, tematów, pomysłów, projektów, czytelników, komentarzy i rzeczy do ogarnięcia związanych z MMARocks, to łapię się za głowę i zastanawiam się, czy poświęcić kolejny “wolny” weekend na to wszystko. Sam czasami się zastanawiam która praca jest ważniejsza i której poświęcam więcej energii.
Yoshi: No tak. Z zewnątrz może nie wygląda to tak skomplikowanie, ale w rzeczy samej MMARocks, to prawdziwa machina, która musi działać sprawnie na wielu płaszczyznach. Tematy widoczne na stronie głównej są zaledwie jedną z części składowych portalu. Nie chcę nawet przypominać kłopotów z serwerem, czy pracy nad nową szatą graficzną. Czasem zwyczajnie przydałaby się dłuższa doba. Przypomnij mi, ile razy mniejsze statystyki mieliśmy w pierwszych miesiącach działalności?
dEF: Statystyki skoczyły niesamowicie, właściwie przez ostatnie 5 lat cały czas notujemy wzrost, ale w niektórych momentach – był to chyba trzeci, czwarty rok działalności – kiedy ten wzrost był najbardziej dynamiczny i trzeba było robić skok na mocniejszy serwer co pół roku, bo nasza strona przy każdej lepszej gali siadała w kulminacyjnym momencie. Miało to też dobre strony, bo po każdym krachu wrzucaliśmy przyjemne dla oka przeprosiny:) Jeśli chodzi o liczby, to nie będę mówił dokładnych numerów ale pamiętam, że na początku jak przekroczyliśmy 10 tysięcy wejść miesięcznie to z radości zrobiłem na tą okazję posta ze specjalnie przygotowaną grafiką. Dziś mamy ponad 200 tyś wizyt dziennie, a liczby te cały czas rosną i z każdą dużą galą notujemy kolejne rekordy.
Yoshi: Prawda, Pudzian notorycznie rozwalał nam serwer, ale i podczas walk Tomka Drwala w UFC zaliczaliśmy ogromne wzrosty. Wróćmy jednak na moment do samego początku. Zapewne wielu czytelników interesuje jak jeden z najbardziej wpływowych ludzi w polskim MMA (a takie określenia na Twoją osobę również padały!) zaczął interesować się tym krwawym i brutalnym widowiskiem?
dEF: Takie określenie zdecydowanie nie pasuje do mnie ani do funkcji, którą sprawuje w polskim MMA. Może mógłbym się zgodzić na “osobę której bardzo zależy na promocji tego sportu w Polsce”. Zaczęło się jak w wielu innych wypadkach ludzi z mojego rocznika od kaset VHS z walkami w klatce, czyli pierwszymi UFC, a potem od nagranych gdzieś u jednego z osiedlowych bonzów z nagrywarką płyt CD kompilacji hajlajtów z Sherdoga. Do dziś pamiętam niesamowite filmiki od których chyba zacząłem na poważnie interesować się MMA. Był to HL Bassa Ruttena, oraz Igora Vovchanchyna. Tak trafiłem na Sherdoga, a potem było już z górki, czyli forum Imperium Sportu
Yoshi: Można powiedzieć, że MMArocks wywodzi się z IS, bo Ty, ja i Dzihados tam właśnie zaczynaliśmy komentować MMA. Ale tamto forum urodziło nie tylko Rocksów. W tym samym czasie startował MMABlog, było MMAAction, był w końcu MMANIACS (dla którego zresztą chwilę pisałem) – pierwsza strona o MMA w polskim internecie. Dlaczego to właśnie MMARocks urosło, a powyższe „sajty” albo są już tylko nieaktywnymi domenami, albo praktycznie nic się tam nie dzieje?
dEF: Zamiast wypowiadać się na temat czemu tam się nic nie dzieje mogę powiedzieć czemu udało się akurat nam. Przede wszystkim ciężka praca i dużo spędzonego czasu nad blogiem, potem portalem, szczególnie na początku. Jeszcze dziś pamiętam jak w początkowej fazie budowania MMARocks wstawałem o 5 rano i tłumaczyłem tyle newsów ile dałem radę przed pójściem do pracy. W pracy to samo, każda wolna chwila spędzona nad MMARocks. Po pracy po raz kolejny niestety to samo. W kolejnych fazach rozwoju strony dołączały po kolei bardzo wartościowe osoby bez których nie można było wejść na wyższy level.
Ty wszedłeś z dłuższymi artami o MMA, których nie było wcześniej w polskim internecie, Dzihados z wiedzą techniczną dzięki której mogliśmy zaopiekować się rosnącą falą czytelników, wszechwiedzący Venom zadbał o większy profesjonalizm strony i przy okazji o milion innych rzeczy, przebojowy i znający kilka języków Tidzej robiący nasze pierwsze wywiady wideo, ROB, który ogarnął Rocksa od strony finansów, oraz robił fajne materiały wideo – np. te z ADCC w Barcelonie. Bosy zapoczątkował u nas boom na polskie MMA, TJO rozgryzający niełatwy Rosyjski rynek, Royler dzięki któremu mamy najbogatszą bazę zdjęć w rodzimej branży (do tego zdjęcia te są przekozackie) plus ostatnie wideoblogi KSW. Szara eminencja MMA, czyli Paweł Kowalik, który jest wszędzie gdzie coś się dzieje nawet jeśli dzieje się to w dwóch miejscach jednocześnie. W skrócie mówiąc profesjonalna i pełna zapału ekipa bez której nic z tego co osiągnęliśmy nie było by możliwe.
Yoshi: Czyli sukces MMARocks, to ludzie, wyczucie chwili, oraz praca, praca i jeszcze raz praca. Powiedź, nie miałeś czasem dość? Z pracy do pracy – często tak to wygląda. Bo o ile w większości przypadków pisanie o MMA sprawia masę frajdy, tak czasem po prostu masz ochotę napić się piwa i w spokoju przejrzeć facebooka nie odbierając jednocześnie trzydziestego maila i sprawdzając którąś już tonę newsów. Nie wspominam nawet o spędzeniu czasu z rodziną bez pikającej komórki.
dEF: Tak przede wszystkim wyjątkowa grupa ludzi, nie wiem jak to wszystko się skończy, ale zawsze będę mieć satysfakcję, że miałem okazję współpracować i przyjaźnić się z tymi osobami. Co do pracy to niestety jest tak mówisz. Przede wszystkim to kosztuje bardzo dużo prywatnego czasu, jak moja kochana żona słyszy pikanie komórki i nadchodzące mejle to instynktownie zakłada mi kombinację odwrotnej omoplaty, trójkąta i balachy – hehe. I dobrze wiem, że u pozostałych osób w redakcji jest podobnie.
Yoshi: No właśnie – jak to się skończy? Zapalimy kiedyś cygaro nad przydomowym basenem mówiąc do siebie: “opłaciło się”? Mimo, że zapewne wiele osób z zewnątrz ma inne wyobrażenia, MMARocks to dla każdego z nas wciąż bardziej hobby niż źródło dochodu. Przychody nie rosną wprost proporcjonalnie do statystyk portalu i mimo, że wszystko zmierza w dobrym kierunku, to zdaje się, że jeszcze sporo wody w Wiśle upłynie zanim rynek MMA w Polsce (zwłaszcza sektor reklamy) rozwinie się na tyle, by cała branża – a więc w tym portale tematyczne – stała się w pełni profesjonalna. Jak myślisz, czy jest szansa na znalezienie katalizatora, który byłby w stanie przyspieszyć ten proces?
dEF: Oczywiście że jest i tym katalizatorem jak w innych sportach, które cieszyły się popularnością w Polsce będzie sukces Polskiego zawodnika w najlepszej organizacji MMA na świecie. Tak jak kiedyś Małysz sprawił, że każdy co niedziele oglądał skoki, a Kubica przyciągnął ludzi przed telewizory podczas transmisji wyścigów F1 tak teraz Mamed Chalidow walczący w UFC mógłby sprawić, że MMA w Polsce wskoczy na kolejny jeszcze wyższy poziom.
Yoshi: A teraz realnie. Jak według Ciebie będzie wyglądać sytuacja MMA w Polsce za 5 lat? Będzie lepiej, gorzej… tak samo? Na Mameda w UFC raczej nie ma szans, a jak na razie nikt inny tak wyraźnie nie wysunął się na pierwszy sportowy plan. Czy nie grozi nam stagnacja?
dEF: Wydaje mi się, że będzie wyglądać bardzo dobrze. Nawet jeśli nie dojdzie do sytuacji o której mówiłem wcześniej, to podstawy czyli tzw. baza polskiego MMA jest bardzo silna. Mówię tu o dużej ilości klubów gdzie trenuje się MMA i BJJ, o dużej ilości zawodników walczących na razie amatorsko, oraz o coraz większej grupie ludzi których interesuje ten sport. Myślę że jesteśmy w bardzo fajnym miejscu i że będzie tylko lepiej. Niedawno widziałem statystykę mówiąca że w Europie pod względem ilości stoczonych/zorganizowanych walk jesteśmy na 3 miejscu. Wg mnie to bardzo dobry wynik biorąc pod uwagę fakt, że nie jesteśmy bogatym krajem, a sport nie jest w żaden sposób dotowany przez państwo. Co do Mameda w UFC, to bardziej – szczerzę mówiąc – liczę na młodszych zawodników, którzy mają szansę zapukać do tych najbardziej prestiżowych drzwi. W szczególności na myśli mam Marcina Helda.
Yoshi: No tak, Marcin ma jeden wyraźny cel UFC. Jak myślisz doczekamy się kolejnego Polaka w największej organizacji MMA jeszcze przed, czy może właśnie przy okazji wizyty UFC nad Wisłą? Czy może żadnego UFC w Polsce nie będzie?
dEF: Wydaje mi się, że szybciej bo już na początku 2013 roku zawita do UFC Piotr Hallman. Co do UFC nad Wisłą to pytaniem nie jest czy UFC zawita do nas, tylko kiedy to zrobi. Skoro WWE udało się zorganizować event w Polsce to tym bardziej problemów nie będzie mieć z tym UFC. Bardziej chodzi tutaj o dogodny dla organizacji czas bo jak wiemy rozpycha się ona równocześnie na wielu rynkach takich jak Chiny, czy Indie które długofalowo są dużo bardziej opłacalne od naszego kraju.
Yoshi: Czyli patrzysz do przodu z optymizmem. Wróćmy jednak na moment kilkanaście miesięcy wstecz. MMARocks doczekało się wydajnych serwerów, dołożyliśmy drugą stronę portalu, czyli hardcorowe forum Cohones. Strona główna wreszcie doczekała się nowej szaty graficznej. Zdradź czytelnikom nieco planów na przyszłość, jakich zmian mogą spodziewać się w najbliższym czasie?
dEF: Rzeczywiście przeszliśmy sporo zmian i udało nam się wdrożyć kilka fajnych projektów. Obecnie skupiamy się na produkcji nowej serii koszulek, oraz budowaniu aplikacji MMARocksowych na iPhone’a i Androida. Obie są już na samym końcu prac więc mam nadzieję że na początku przyszłego roku nasi czytelnicy będą mogli śmigać już po Rocksach używając do tego profesjonalnych aplikacji. Mogę do tego dołożyć prace nad poprawkami naszego forum Cohones, które doczeka się niedługo delikatnych zmian
Yoshi: Czyli dalszy rozwój technologiczny A powiedz naszym czytelnikom jak z merytoryczną częścią portalu… solą tej ziemi i podstawą funkcjonowania – mówię oczywiście o redakcji;). Od jakiegoś czasu na niezliczoną ilość maili z pytaniem o możliwość dołączenia do MMARocks odpowiadamy jednoznacznie, że w tym momencie mamy komplet redaktorów i nie planujemy rozszerzania składu. Ostatnio jednak do MMARocks dołączył Tomek Chmura (Evangelista), a więc zdaje się, że wciąż można zostać Rocksem;) A więc? Czy w 2013 roku będzie większa, czy mniejsza szansa dołączenia do najlepszych?
dEF: Szansę zawsze są co pokazuje przykład Tomka, ale nie ukrywam że poziom cały czas jest zawyżany przez kolejnych nowych redaktorów MMARocks, a merytoryczna część strony jest coraz bardziej profesjonalna. W przypadku Evangelisty ciężko było nie zauważyć ile pracy włożył w to, żeby zwrócić na siebie uwagę dobrymi i ciekawymi dyskusjami na forum, oraz bardzo dobrze napisanymi artykułami na Cohones z których “kroniki Najmana” na pewno przejdą do historii naszej strony. Na pewno też nie zwiążemy się z kimś kogo nie znamy na co dzień z naszej strony, lub forum Cohones, bo zależy nam też na tym żeby klimat w redakcji pozostał taki jaki jest obecnie – czyli bardzo dobry – a do tego trzeba się orientować mniej więcej jakie dany kandydat ma poglądy na pewne sprawy i – powiedzmy – nastawienie do życia 🙂
Yoshi: I myślę, że takim otwartym zagadnieniem możemy zakończyć naszą rozmowę. Powiedź Tomku na koniec, czego powinniśmy sobie nawzajem życzyć, by następne pięć lat przyniosło rozwój dyscypliny w co najmniej tak szybkim tempie jak lata minione?
dEF: Więcej aktywnych fanów MMA, którzy będą chodzić na małe lokalne gale i wspierać miejscowych bohaterów. KSW jest 4 razy w roku i jest to zdecydowanie za mało jak na tak ogromną ilość dobrych zawodników i klubów jakie mamy w naszym pięknym kraju. Organizatorzy są chętni robić galę, dobrzy zawodnicy są dostępni, jest coraz więcej firm związanych z MMA ale bez wsparcia fanów na trybunach rozwoju dyscypliny niestety nie będzie. Życzyłbym sobie też żeby fani MMA mieli w 2013 roku trochę więcej zrozumienia dla zawodników i decyzji jakie podejmują w swojej karierze – if you know what i mean 🙂
Yoshi: Pora zatem kończyć, bo jutro obiadu nie będzie;)). Pozdro dla Wszystkich fanów i sympatyków naszego portalu, a tobie Tomku dziękuję za rozmowę!
Kończąc ten wpis pragniemy życzyć Wam wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Bożego Narodzenia. Niech każdy spędzi ten czas dokładnie w taki sposób jaki sobie zaplanował, w spokoju i z dala od codziennego zgiełku. Życzymy Wam również lepszego 2013. roku – niech przyniesie Wam zapał pomocny w realizacji wszystkich założonych celów. Całej rodzinnej scenie MMA życzymy dalszego rozwoju w każdej z dziedzin tego pięknego sportu. Jeszcze większej ilości gal (tych mniejszych i tych całkiem dużych), wiernej bazy fanów i coraz lepszych wyników sportowych dla naszych Herosów! Tego wszystkiego (i wiele, wiele więcej) z całego serca życzy Redakcja portalu MMARocks!



























Fajne tematy poruszane, nie wiedziałem że aż 200tys. wejść dziennie jest na nasz portal. Pogratulować zapału Panowie ! 🙂
🙂 gratuluje i życzę kolejnych tysięcy nowych czytelników.
Spoko wywiad 🙂 Co do potencjalnych nowych członków redakcji to widzę tylko jednego kandydata, który mógłby coś wnieść – naivera. Ten to ma łeb do pisania 🙂
Kawał dobrej roboty Panowie, oby tak dalej !!!
Podpisuje się pod tym.
Mój ulubiony redaktor 😉 szacun, WIELKI szacun.
Dobry wywiad, jestem pozytywnie zaskoczony ilością wejść na stronę:)
Oby tak dalej!
Defthomas to taki dobry wujek MMA Rocks. Należą mu się wszystkie pochwały za te pięć lat na stronie 🙂 7147 wpisów mówi samo za siebie.
Def to ojciec chrzestny polskiego MMA, sam Kawul przeprowadzał z nim wywiad!
Naiver jak dla mnie to użytkownik roku i gdyby to ode mnie zależało to już dawno byłby w redakcji. Naiver, Yoshi i Evangelista w jednej drużynie to by było coś…
Zdrowia Rocksi i oby przyszłość zagwarantowała Wam poświęcać czas na tylko jedną pracę, tą z Cohones. Pozdro i Szczęśliwego Nowego Roku.
Naiver z tego co wiem ma swoją własną stronę, więc chyba nie będzie chciał dołączyć do redakcji.
Wywiad świetny, wreszcie coś się więcej usłyszało od Def’a 🙂 4. z najbardziej wpływowych osób w Polskim MMA(nie licząc zawodników) po Kawulu,Martinie i Darku Cholewie. Pogratulować stronki :)!
Fajny wywiad. Frapuje mnie kwestia o Hallmanie w UFC. Powie ktoś coś więcej bo chyba znowu coś przeoczyłem.
Piotrek czyści wszystko w europie, ma jeden jasny cel i sperawnego menadżera, który zakontraktował juz kilku zawodników do UFC.
Bardzo fajnie się czytało. Dzięki za życzenia i wzajemnie dla całej redakcji i wszystkich, stałych użytkowników 🙂
Lutek, Jakub : Dzięki:)
Świetnie się czytało, w sumie mma zainteresowałem się jak pudzian wszedł do ksw ale od tamtej pory nie ma dnia, żebym nie zaglądał na Wasz portal w poszukiwaniu i czytaniu ciekawych newsow i tekstów. Super Macie ekipę i mega poziom , gratuluje 🙂
No i Wesołych Świąt ! 🙂
dlaczego nie ma video ? chciałbym zobaczyć jak wygląda ojciec wszystkich Rocksów 😉
Defthomas
Dobry wywiad. Powodzenia Panowie
zaczynaliśmy tak samo, a wyszło jak wyszło
mmarocks ma od początku szczęście do redaktorów
życzę zapału i kolejnych sukcesów
Wajny wywiadzik. Pozdro
Pokłaniam sie przed wami… Tyle pracy… Doceniam to … wzajemnie wszystkiego co najlepsze w 2013 , Pozdroo 🙂
nie ma to jak wywiadzik ze stwórcą na święta
Jeśli mogę wypowiedzieć jakieś życzenie na 2013 to więcej aktywności redaktorów ( i nie chodzi mi tu o dyskusje na temat czy Mameda stać na bułke z szynką) ale więcej analiz, artykułów i postów na temat odbytych gal ( np wrażenia po jakimś UFC na "gorąco" a nie tylko w szczęce).
Jakoś w tym roku wydawało mi się tego mało.
Brakuje mi czegoś takiego co jest u Naivera, który wykonuje nieprawdopodobną robotę np z analizami zawodników przed walkami ( te z gifami). Ja wiem, że potrzeba na to ogrom czasu ale może warto od czasu do czasu się postarać.
A tak poza tym wszystkiego najlepszego i oby 2013 rok był jeszcze lepszy niż poprzednie.
highlighty sherdoga;D od razu mi się przypomina jak oglądałem te z Roycem Gracie i Chuckiem ;D Loved it!
Jak to kiedyś określił chyba Tomek Chmura , Def to ludzka twarz cohones 😉
Ja osobiście życzę całej redakcji kolejnych 5 a nawet 20 lat 😉
@edit napisałem imiona całej redakcji ale drink wigilijny spowodował upośledzedzenie mojego umysłu
”Lock up your horses!! The REEM is in the house!”- Michael Schiavello
Fajnie się czyta takie wspominy 🙂
Ciekawe kto się chcial wbić do redakcji oprócz kaczki i kokosa 🙂
Przyłączam się do życzeń wszystko zostało napisane, hard work i tyle w temacie 😀
Dzięki Panowie za to, że mam taki łatwy i profesjonalny wgląd w mma już od paru dobrych lat:)
Ekstra wywiadzik, dzięki panowie i życzę jak najszybszego osiągnięcia ”pełnego profesjonalizmu” branży 🙂
A ja życzę,żeby popudzianowi fani co oglądają tylko KSW i to walki Pudziana i Mameda, nie wchodzili na forum i nie wkurwiali ludzi, włączenie z redakcją 🙂
Każdy z nas by chciał widzieć Piotra Hallmana w UFC 🙂 oby tak było 😉