Łukasz „Juras” Jurkowski w rozmowie z dziennikarzami tuż po zwycięstwie ze Stipe Bekavacem na gali KSW 48:

40 KOMENTARZE

  1. Standard, trzeba pokazać jak to ciężko przyszło zwycięstwo… po porażce już w klatce by mówił że to jajka bolały a paznokieć u małego palca nie dawał mu spać od miesiąca. Sztywny Juras i jego historię pod publiczkę.

  2. Jaki on jest twardy.

    Przypomniala mi sie jedna piosenka

    "Grzeczny chlopiec zawsze chce wygladac groznie. Nosi ciezkie buty i podwija spodnie. Ale na głowie nie ma zadnych blizn, bo do domu biegnie gdy trzeba się bić."

  3. No Dobra to było wielkie zwycięstwo i nikt mu już tego nie zabierze. Czy to był epilog czy jedynie kolejny rozdział tej trwającej już 14 lat historii pewnie dowiemy się wkrótce. To be continued jak mawiają za wielką wodą ale oni są w dupie, więc i ja mam pytanie z innej strony. Czy Juras odniósł się do wyzwania rzuconego przez Parobca, czy skończyło się na przeprosinach z jego strony i mentalnym przyznaniu się do bycia parówą?

  4. Prawdziwy heros, gladiator, bohater czyli krótko legenda polskiej sceny wszechstylowej walki wręcz. Niewielu potrafiłoby wyjść cało z takiej batalii. Graty mistrzu!

  5. Jeżeli body chef to czyta, to mam dla was wiadomość. Wasza dieta jest chujowa jak chuj. Jeżeli na waszym żarciu zapuszcza się taki bębęn, to gratuluje wam specjalistów.

  6. Jeżeli body chef to czyta, to mam dla was wiadomość. Wasza dieta jest chujowa jak chuj. Jeżeli na waszym żarciu zapuszcza się taki bębęn, to gratuluje wam specjalistów.

    Taki to ja mam w najgorszej formie fizycznej stołując się w maku i burger kingu. Piękna antyreklama.

  7. Tą rękę pewnie złamał rzucając się do bezbronnego przeciwnika, leżącego na glebie. Trafił w mate i kość nie wytrzymała, prawdziwy fachowiec. Zachowanie i bełkot po walce pozostawię bez komentarza.

  8. Jak dla mnie była to walka, która będzie wspominana jeszcze przez długie lata. Niesamowita batalia.

  9. Ja mam skręconą stopę od wtorku, napierdalam na czworaka po domu, bolą mnie kolana od wchodzenia po schodach i mam problem żeby się wymyć i wysrać.

    Też jestem bohaterem a co

  10. Jeżeli na waszym żarciu zapuszcza się taki bębęn, to gratuluje wam specjalistów.

    Płaszcz mięśniowy też jakby z bazaru

    😆

  11. Jeżeli body chef to czyta, to mam dla was wiadomość. Wasza dieta jest chujowa jak chuj. Jeżeli na waszym żarciu zapuszcza się taki bębęn, to gratuluje wam specjalistów.

    Co się czepiasz przynajmniej pojadł sobie za tą reklamę chłopak…;-)

  12. Chuj tam z ręką i nogą, czy co on połamał.

    Największy szacun za to, że potrafi walczyć z tym złamanym w kilku miejscach kręgosłupem!

    Pamiętamy wszak, że kręgosłup moralny zawsze miał sztywniutki! Latami nam to powtarzał.

    Pamiętamy też, że miał już nigdy nie walczyć, że dał słowo, że nie robi z mordy cholewy bo jest prawilniakiem.

    Z każdą kolejną walką ten nieprawdopodobnie sztywniutki kręgosłup pęka mu w kolejnym miejscu, ale on niczym heros prawdziwy to znosi, jak gdyby nigdy nic walczy dalej i nie daje po sobie poznać.

    Każdy inny by nie wytrzymał, spalił się ze wstydu.

    Ale nie on! Bohater!

  13. To jedyna walka na ostatnim KSW,  która zasługuje na cztery osobne tematy?

    To jakaś słaba ta gala musiała być.

  14. Ja pierdole, 3 ciosy na krzyż, a ten ma połamany nos i rękę. Szkoda, że nie padło kilka ciosów wincyj w tej walce:beczka:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.