Wyniki z wczorajszej gali poniżej.
Walka wieczoru:
Pojedynek o pas mistrza WSOF w wadze średniej
185 lbs: David Branch pok. Jessego Taylora przez poddanie (Duszenie d’arce) runda 1., 1:41.
Główna karta:
Pojedynek o pas mistrza WSOF w wadze piórkowej
145 lbs: Rick Glenn pok. Georgiego Karakhanyana przez TKO (Przerwanie lekarza) runda 2., 5:00.
Pojedynek o pas mistrza WSOF w wadze piórkowej
115 lbs: Jessica Aguilar pok. Emi Fujino przez jednogłośną decyzję (3 x 50-44).
155 lbs: Luiz Firmino pok. Tysona Griffina przez jednogłośną decyzję (2 x 29-28, 30-27).
145 lbs: Lance Palmer pok. Nicka LoBosca przez poddanie (Duszenie zza pleców) runda 1., 4:15.
Pozostałe:
265 lbs: Derrick Mehmen pok. Dave’a Huckabę przez jednogłośną decyzję (30-26, 30-25, 30-27).
135 lbs: Timur Valiev pok. Adama Acquavivę przez TKO (Uderzenia) runda 3., 1:35.
205 lbs: Krasimir Mladenov pok. Angela DeAndę przez jednogłośną decyzję (3 x 30-27).
135 lbs: Ashlee Evans-Smith pok. Marcię Allen przez TKO (Łokcie) runda 3., 3:01.
155 lbs: Jimmy Spicuzza pok. Justina Jaynesa przez jednogłośną decyzję (3 x 30-27).
155 lbs: A.J. Williams pok. Tannera Cowana przez TKO (Uderzenia) runda 1., 0:44.
Taylor dla mameda jak dla mnie, wyglądał całkiem spoko.
Z tego co zobaczyłem w filmikach na necie, duszenie d'arce jest dosyć podobne chwytane jak brabo, tyle, że potem się inaczej kończy. Gala jak widzę obfita w różne skończenia przed czasem.
Co ten Taylor odjebal..
Na sherdogu jest wpisane Brabo…
Brawo Branch, JT dla Cipka prędzej niż Mameda 😀
Moje gratulacje Taylor, do UFC już nie wrócisz…
Jakieś walki szczególnie warte nadrobienia?
Kurde, a taki streak miał JT. Fajnie by go było zobaczyć w KSW ponownie. Mysle, że dobrze przygotowany dałby dobra walke z Michałem lub kimkolwiek innym w 84 na KSW.
http://themmareport.com/2014/06/wsof-10-full-fight-video-david-branch-vs-jesse-taylor/
Szkoda Jessiego
Mehmen sparował z pudzianem, widać ze się opłaciło
Po przegranej istnieje dużo większa szansa na to, że ponownie go zobaczymy na KSW.
KSW do roboty i robić deal z WSOF.
Pożyczacie od nich Okamiego i JT a wy im Porczyk i Walusiaa.
Myślałem, że Taylor trochę więcej pokaże, ale to nadal kawał solidnego zawodnika. Ciekawe jak z tą kategorią uniego będzie.
Glenn mnie zaskoczył. Karakhanyan dobrze zaczął walkę, ale później coś nie zagrało i zaczął zbierać aż miło.
Walka Aguilar z Azjatką, to niezły beatdown. Gdzieś po 3 rundzie narożnik powinien Emi poddać, bo to było nic innego jak czysta bezradność.
Firmino ma szczękę z tytanu. Griffin umieścił na niej kilka soczystych strzałów, a ten stał niewzruszony.
Palmer również zrobił straszny beatdown. Jego G&P wyglądało bardzo dobrze. Ma papiery żeby robić to za jakiś czas z czołówką w UFC, to w końcu ciągle jeszcze młody i zbierający doświadczenie zawodnik.
Huckaba po pierwszej rundzie, której sporą cześć spędził z dołu był zjebany jak koń po westernie. Myślałem, że osunie się na deski, po którymś ciosie już w drugiej rundzie, a wyglądało na to, że jest już blisko. Mehmen pokazał luz i całkiem przyzwoitą kondycję jak na ciężkiego.
Byli uczestnicy gal KSW (przegrani) teraz na galach WSOF czy Bellator
Różnica pomiędzy Brabo a D’arce’em jest taka sama jak pomiędzy Balachą a Armbarem – czyli żadna. To samo duszenie, tylko pod różnymi nazwami;)
midern, Brabo i d'arce to to samo
Co do gali –
Glenn to nowe odkrycie WSoF, fantastycznie rozjechał Karakhanyana, choć w życiu się nie spodziewałem że wybroni tą balachę.
Branch w końcu był w jakiejś efektownej walce.
Walkę kobiet przestałem oglądać po 3 rundzie bo i tak wiedziałem już jak to się skończy.
Firmino i Palmer dobre występy.
https://twitter.com/Calo_N7
Mehmen był nawet kiedyś z Pudzianem na KSW w narożniku jeśli ktoś nie pamięta 😉
Niezła gala. Najbardziej zaskoczyło mnie, że Glenn wyczekał i rozbił Karakhanyana w taki sposób. Palmer kolejny zapasior na horyzoncie co robi swoje.
Firmino z Tysonem fajna walka. Spodziewałem się, że Griffin wygra…ale przed walką oczywiście ;] Jessica jak zwykle fajnie boksowała, totalna dominacja.
Branch zdecydowanie bardziej wszechstronny niż JT. Ja się tak nie potrafię zachwycać Taylorem jakoś. Bardziej tym, że dość skutecznie i często wygrywa 😉 Chciał udusić silnego Brancha, a później sam musiał klepać. David elegancka postawa.
A 5 lipca Gaethje vs Newell! Jaram się, o ile dojdzie do skutku.