41-letni Wanderlei Silva mimo niezbyt udanego powrotu do MMA nie zamierza rezygnować z dalszej kariery.

Brazylijczyk wrócił po dłuższej przerwie do zawodowych startów w walce z Chaelem Sonnenem na gali Bellator 180 w Nowym Jorku. Podczas pełno dystansowego starcia musiał uznać wyższość „Amerykańskiego Gangstera” ale zapowiedział już, że ma kolejnego przeciwnika na celowniku:

Wróciłem do MMA aby walczyć z Belfortem. Chciałem zmierzyć się z Sonnenem i zrobiłem to. Chciałbym zmierzyć się z nim ponownie ale liczę też na kolejną walkę z Rampagem z którym mam bilans 2-1. Z wszystkim przeciwników najbardziej liczę jednak na walkę z Belfortem, mam tylko nadzieję, że tym razem nie będzie szukał wymówek związanych z kontuzjami.

Do pierwszego starcia zawodników doszło w 1998 roku na pierwszej gali UFC w Brazylii. 20 letni Belfort potrzebował wtedy zaledwie 44 sekund aby rozprawić się z wyżej notowanym Silvą po ataku który przeszedł do historii MMA. Do drugiej walki legend miało dojść na gali UFC 147 w 2012 roku ale Vitor był zmuszony wycofać się z powodu kontuzji dłoni.

4 KOMENTARZE

  1. Jak dla mnie, to jeden i drugi powinien dać sobie spokój, bo to komedia która może doprowadzić do kalectwa zawodników i raka mózgu  dla oglądających.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.