vitor_belfort

Vitor Belfort, podczas wywiadu dla Combate, zasugerował, iż fani mogliby pomóc mu opłacić koszty obozu przygotowawczego, przed jego pojedynkami. „The Phenom” porównał sytuację do kampanii prezydenckiej, kiedy to Donald Trump czy Hillary Clinton otrzymują pieniądze od ludzi, którzy ich popierają.

Jeśli Donald Trump, gość, który ma 10 miliardów dolarów na koncie, zbiera pieniądze na swoją kampanię wyborczą, ja również mógłbym uzyskać taką pomoc. Mogę pokazać ile wydaję na przygotowania, przedstawię to w Internecie i dam szansę, aby ludzie mogli wpłacić mi pieniądze. Rodziny, dzieci, ktokolwiek chciałby pomóc. Jakikolwiek fan Vitora Belforta mógłby wspomóc mnie w przygotowaniach, tak jak robią to fani piłki nożnej. To dałoby szanse kibicom, aby stali się częścią tego wszystkiego. Wierzę w inwestowanie, to bardzo ważne.

Jeśli Trump czy Hillary Clinton muszą zbierać pieniądze na marketing, to ja też mogę pokazać ile potrzebuję i ile wydaję na obóz przygotowawczy. Myślę, że to sprawiedliwe. Kiedy idziesz do kościoła, musisz dać na tacę. Uważam, iż najbardziej szczerą rzeczą, jaką człowiek może zrobić to pokazanie liczb. Najważniejsze jest właśnie to, aby być szczerym. Jeśli taki jesteś, ludzie będą chcieli Ci pomóc. Mam około 1.4 miliona obserwujących na Twitterze. Jeśli każdy wpłaci 1$, ile wtedy bym miał? To nic by ich nie kosztowało. Kto nie ma 1$ do oddania? Można stworzyć biznes, który opierałby się właśnie na pomocy sportowcom.

Jeśli pomysł stałby się rzeczywistością, Vitor wierzy, iż mógłby odwdzięczyć się fanom w różnoraki sposób.

Można byłoby wtedy organizować obiady, spotkania z fanami. Na ten moment, muszę kupować przyjaciołom bilety, aby zobaczyli moją walkę. Wiele osób mówi, „Vitor dał mi tylko jeden bilet”, ale nie wiedzą, że ja zapłaciłem za ten bilet fortunę. Chciałbym dawać zniżki fanom, wpuszczać ich za darmo, ale tylko tych, którzy pomogliby mi w przygotowaniach. To Twoi prawdziwi kibice i musisz sprawić, aby czuli się dobrze. Jest na to wiele sposobów.

Vitor Belfort zmierzy się z Ronaldo Souzą na gali UFC 198, w Curitibie, Brazylii, 14 maja.

8 KOMENTARZE

  1. Haha dobre jaja. Było oszczędzać hajs przez całą karierę a nie teraz skamleć o dolara. Kibice maja mu finansowac przygotowania? Może niech mu ten z góry zasponsoruje….A już tekst o " inwestowaniu" mnie zabił. Inwestycja polega na tym, że po jakimś czasie ma szanse sie zwrocić z nawiązką. Wplacenie kasy na przygotowania fajtera to jak wrzucenie do kratki ściekowej, ciezko liczyc ze wyplynie. Ogólnie śmieszy mnie zawsze błaganie o sponsoring i większe wyplaty w sporcie bo kariera jest krótka. Kurwa a kto powiedział, że zawodnik mma nie moze po zakonczeniu kariery pracowac np jako kierowca ciezarowki czy ochroniarz osobisty. To samo z pilkarzami, Radek K ciśnie widłakiem w magazynie i nie płacze. Ogólnie zauważyłem, że każdy z nich chce zarobić do 30tki tyle by klepac mulatki po tylkach na bahamach do konca życia. Jeśli juz brakuje to szuka sponsora jak dziffka z roksy.

  2. za telewizje płać, za ppv płać, zawodnikom płać, za bilety…….. ahhh

  3. mi się podoba pomysł , fajny pomysł. Dla  krytyków pomysłu przypominam to nie jest przymus, popierasz inicjatywę to  wpłacasz nie to nie

  4. akurat z trumpem to nie trafił bo jako jedyny sam funduje swoją kampanię a nawet dawał kasę swoim przeciwnikom z partii republikańskiej, więc vitor check your facts

  5. Ja już finansuję jego karierę płacąc za Fight Pass, a jeśli stworzy własną platformę na której będą ciekawe gale to chętnie zapłacę za Vitor Pass. 😉

  6. Zawsze może postarać się o obywatelsko rosyjskie i zmienić nazwisko na takie z końcówką OV. Tam łatwiej o czeczeńskiego lub dagestańskiego fana mma i przy okazji milionera który z chęcią obdarzy go merolem np. :p

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.