gfbkufd9

Wyniki i relacja po przejściu:

Mistrz UFC w wadze koguciej Renan Barao (MMA 32-1) po raz pierwszy obronił swój tytuł, zatrzymując już w pierwszej rundzie Urijah Fabera (MMA 30-7) w walce wieczoru gali UFC 169 w Newark. Amerykaninowi nie udał się rewanż za porażkę przez decyzję z lipca 2012 roku.

Faber, który wziął walkę z mistrzem w zastępstwie kontuzjowanego Dominicka Cruza, dobrze rozpoczął pojedynek, kilka razy zaskakując zawodnika Nova Uniao kombinacją lewy-prawy z doskoku. W połowie rundy Brazylijczyk złapał kontrującym prawym rywala i posłał go na deski. Od tego momentu Kalifornijczyk walczył już o przetrwanie, a Barao o zakończenie walki przed czasem. Po kolejnym prawym Faber ponownie poleciał na temat i łapiąc nogę mistrza próbował ochronić się przed ciosami. Sędzia Herb Dean nie dał mu jednak szansy na powrót do pojedynku i po kolejnych, choć niekoniecznie celnych, uderzeniach Barao zastopował pojedynek.

Najlepszy zawodników wagi piórkowej na świecie Jose Aldo (MMA 24-1) po raz szósty z rzędu obronił pas mistrza UFC w limicie 145 funtów, wygrywając zdecydowanie na punkty z Ricardem Lamasem (MMA 13-3) w drugiej z głównych walk gali. Po wzajemnym badaniu w pierwszych pięciu minutach, obrońca tytułu podkręcił tempo w rundach drugiej i trzeciej. Aldo rozbijał pretendenta swoim firmowymi niskimi kopnięciami oraz polował na mocne ciosy, głównie na korpus. Kiedy przegrywający Amerykanin spróbował przenieść walkę na ziemię w odsłonie czwartej, wychowanek Andrego Pederneirasa z Nova Uniao sam zdobył obalenie. Na ziemi „Scarface” szybko przeszedł do dosiadu i po chwili, będąc już za plecami, próbował duszenia. Lamas uciekł jednak z zagrożonej pozycji i dotrwał do ostatniej rundy. W niej Brazylijczyk ponownie zdobył obalenie i dosiad, ale dał się przetoczyć zawodnikowi z Chicago. Ten pracując z góry przez około pół rundy wywalczył w niej wygraną, ale było to zdecydowanie za mało na zwycięstwo w całym pojedynku.

Były mistrz K-1, Strikeforce i Dream Alistair Overeem (MMA 37-13) odniósł dopiero drugie zwycięstwo w dużym Octagonie, pokonując na pełnym dystansie Franka Mira (MMA 16-9). Holender niezagrożenie dyktował warunki w klatce przez pełne piętnaście minut, a w pierwszej rundzie był bliki znokautowania rywala po celnym kolanie w klinczu. Były mistrz UFC co prawda przetrwał trudne chwile, ale w kolejnych rundach nie był w stanie już nawiązać walki. Jego desperackie próby obaleń Overeem bronił bez większych kłopotów, by później punktować łokciami i uderzeniami z gardy.

W pojedynku, który mógł wyłonić kolejnego pretendenta w wadze muszej, AliBagautinov pokonał przez jednogłośną decyzję Johna Linekera. Dagestańczyk zwyciężył u wszystkich trzech sędziów w rundach pierwszej i trzeciej, w których wielokrotnie obalał rywala z Kraju Kawy i uderzał ciosami z góry. Mocno bijący Lineker nawiązał walkę jedynie w drugich pięciu minutach, kiedy wybronił wszystkie próby obaleń i, polując swoimi firmowymi cepami, kilka razy trafił cofającego się Bagautinova. Ostatecznie jednak, jedna dobra runda nie mogła zapewnić mu wygranej, a sędziowie solidarnie wskazali na jego przeciwnika.

Abel Trujillo jako pierwszy dostarczył kibicom na gali w Newark skończenie przed czasem, brutalnie nokautując byłego mistrza WEC Jamie’ego Varnera. Zawodnik Blackzillians od początku starcia nastawiony był na ostre wymiany, a jego rywal dość nieoczekiwanie chętnie je podejmował. Varner miał co prawda okazję do zwycięstwa przed poddanie w pierwszej rundzie, ale Trujillo uciekł z jego próby duszenia północ-południe. Po przerwie walka obu lekkich przerodziła się w hokejową bójką pod siatką. Varner po naruszeniu rywala był o krok od zwycięstwa, ale Trujillo doszedł do siebie i skontrował przeciwnika piekielnie mocnym prawym, po którym ten padł nieprzytomny na matę.

Kontrowersyjną decyzją zakończyła się walka Alana Patricka z Johnem Makdessim. Brazylijczyk znany z parteru za nic nie umiał przenieść walki w płaszczyznę, którą preferuje. John praktycznie każdą próbę obalenia wzorowo bronił, a ponadto skutecznie punktował Patricka. Celny boks okazał się jednak niewystarczający, a sędziowie widzieli inny przebieg walki i przyznali wygraną Alanowi Patrickowi, który przez 15 minut nie zrobił żadnej krzywdy Kanadyjczykowi. Nieco podobny przebieg miała walka poprzedzająca, gdzie Chris Cariaso również celnie uderzał przeciwnika próbującego go obalić, z tą różnicą, że Chris tamtą walkę wygrał…

Celny boks oraz obrona przez obaleniami – to główne cechy Chrisa Cariasa, które pokazał dziś w oktagonie. Te dwa czynniki pozwoliły mu wygrać starcie z Dannym Martinezem. Martinez rozpaczliwie przyklejał się do Cariasa, jednak przez większą część pojedynku, nie umiał nic zrobić klinczu. Po nieciekawych trzech rundach, sędziowie docenili stójkę Chrisa, i przyznali mu zwycięstwo przez jednogłośną decyzję.

Pełną emocji walkę dali nam Al Iaquinta i Kevin Lee. W pierwszej rundzie niepodzielnie rządził Iaquinta. Celnie trafił już na początku rundy swego rywala, po czym punktował go już do końca. Pokusił się nawet o skrętówkę. Zupełnie inny obraz walki ukazał się naszym oczom w drugiej odsłonie pojedynku, kiedy to Kevin zanurkował pod uderzeniem Ala i obalił go. Po chwili walki w parterze, wszedł mu za plecy oraz zapiął duszenie. Kolejny raz na tej gali uświadczyliśmy niewiarygodnej ucieczki z prawie dokręconego poddania. Iaquinta znajdował się w bardzo niedogodnej pozycji. Lee zapiął mu trójkąt na korpusie, a rekami próbował dusić. Ta patowa – mogłoby się wydawać – sytuacja trwała przez pełne pół rundy, a podopiecznego Serra-Longo Fight Team uratował gong kończący. W ostatniej rundzie obaj zawodnicy byli już mocno zmęczeni, jednak inteligentniej zawalczył Al Iaquinta, który wrócił do punktowania Kevina. Zmęczony Lee miał wyraźny problem z uderzeniami wyprowadzanymi przez rywala i bezsprzecznie przegrał rundę, a w konsekwencji całą walkę.

Niepokonany Andy Enz musiał uznać tego wieczoru wyższość Clinta Hestera. Już w pierwszej rundzie Clint mocno naruszył Andy’ego mocnymi ciosami na szczękę. W późniejszych odsłonach pojedynku Andy zaczął odnajdywać swój zasięg, ale Hester raz po raz ponownie trafiał rywali, przechylając szalę zwycięstwa na swoją korzyść.  Pomimo iż kondycja Clinta mocno siadła wraz z początkiem drugiej rundy, zdołał on prawie niezagrożony dociągnąć jednogłośną decyzję.

Rashid Magomedov może poszczycić się osiągnięciem roku w kategorii „wybronienia próby poddania”. Tony Martin w pierwszej rundzie złapał Magomedova w balachę. Twarz Rashida wykrzywił grymas bólu, jednak świetną techniką zdołał przekręcić się ruchem wskazówek zegara w stronę głowy Tony’ego, unikając tym perfekcyjnie założonej dźwigni na staw łokciowy. Pomimo tego sukcesu runda i tak powędrowała dla Martina, który miał sukcesy w parterze. Druga i trzecia runda przebiegła już pod dyktando debiutanta. Punktując w stójce oraz w klinczu, zawodnik ten zdołał wybronić prawie wszystkie próby obaleń swego oponenta. Sędziowie zgodnie dali 29-28 na korzyść Dagestańczyka.

W pierwszej walce gali, po trzech rundach Neil Magny wypunktował Gasana Umalatova. Tylko jeden sędzia dał rundę Rosjaninowi. Pozostała była zgodna co do tego, kto wygrał starcie. Neil dobrze radził sobie w stójce, robiąc użytek ze swojego zasięgu. Gasan nie miał pomysłu jak ugryźć Magny’ego, co w konsekwencji doprowadziło go porażki.

Walka wieczoru:

Pojedynek o pas mistrza UFC w wadze koguciej
135 lbs: Renan Barao pok. Urijah Fabera przez TKO (uderzenia w parterze), 1. runda, 3:42.

Główna karta:

Pojedynek o pas mistrza UFC w wadze piórkowej
145 lbs: Jose Aldo pok. Ricarda Lamasa przez jednogłośną decyzję, 3 x 49-46

265 lbs: Alistair Overeem pok. Franka Mira przez jednogłośną decyzję, 3 x 30-27
125 lbs: Ali Bagautinov pok. Johna Linekera przez jednogłośną decyzję, 3 x 29-28
155 lbs: Abel Trujillo pok. Jamie’ego Varnera przez KO (prawy sierpowy), 2. runda, 2:32.

Walki w FOX Sports 1:

155 lbs: Alan Patrick Silva Alves pok. Johna Makdessiego przez jednogłośną decyzję (2x 29-28, 30-27).
125 lbs: Chris Cariaso pok. Danny’ego Martineza przez jednogłośną decyzję (3x 29-28).
185 lbs: Nick Catone pok. Toma Watsona niejednogłośną decyzję (30-27, 29-28, 28-29).
155 lbs: Al Iaquinta pok. Kevina Lee przez jednogłośną decyzję (2x 29-28, 28-27).

Walki w Fight Pass:

185 lbs: Clint Hester pok. Andy’ego Enza przez jednogłośną decyzję (2x 30-27, 30-26).
170 lbs: Rashid Magomedov pok. Tony’ego Martina przez jednogłośną decyzję (3x 29-28).
170 lbs: Neil Magny pok. Gasana Umalatova przez jednogłośną decyzję (2x 30-27, 29-28).

Tomasz Chmura
Sztuki walki od 2004 roku. Pierwsza gala MMA - 2007. Instruktor Sportu, czarny pas w nunchaku jutsu. Pasy w Kenpo Jiu Jitsu i Sandzie.