Damian Piwowarczyk zanotował udany występ podczas wtorkowej gali Dana White’s Contender Series 2026: Tydzień 7, która odbyła się w Las Vegas w Stanach Zjednoczonych. Polak już w pierwszej rundzie znokautował Emilio Quissuę i otrzymał kontrakt z organizacją UFC. Polak po gali wziął udział w konferencji prasowej.

Piwowarczyk powiedział, że chciałby zawalczyć za kilka miesięcy. Wszystko zależy jednak od urazu, którego doznał w walce.

Złamałem stopę, więc muszę pójść do lekarza i zobaczyć, co się wydarzy. Ale jeśli będzie to możliwe, to chciałbym zawalczyć za trzy lub cztery miesiące, może na początku przyszłego roku. Najpierw chciałbym jednak zjeść durum kebaba – powiedział Piwowarczyk.

29-latek został zapytany o to, jak ważne jest dla niego reprezentowanie Polski w pojedynkach.

Bardzo lubię swoją ojczyznę, bardzo lubię Polaków. Dostaję bardzo dużo wsparcia, nie tylko od polskich zawodników i dużych miejscowości, ale też z mniejszych miast, na przykład z Białogardu, gdzie przyszedłem na świat. Bardzo mi się to podoba. Staram się być dobrym człowiekiem, staram się pomagać na macie i poza matą, dzięku temu mam też duże wsparcie od ludzi – powiedział Polak.

Piwowarczyk powiedział, że najbardziej chciałby zawalczyć bliżej Polski.

Chciałbym zawalczyć w Europie, na przykład w Londynie lub Paryżu, bo to jest bliżej mojego kraju. Las Vegas jest niesamowite, to jest inny świat, ale to była bardzo długa podróż z mojego domu. Może więc jakieś bliższe lokalizacje, jak Paryż, coś takiego – powiedział 29-latek.

Polak został zapytany też, w jaki sposób będzie świętował wtorkowe zwycięstwo.

Bardzo dużo zjem. Wypiję piwo, jedno albo pięć… Być może włożę kilka dolarów w maszyny w kasynie. Normalne rzeczy – powiedział Piwowarczyk.

Damian Piwowarczyk (MMA 12-4-0) wszedł do klatki z serią trzech wygranych z rzędu, podczas której pokonywał kolejno przed czasem Bartosza Szewczyka, Cedrica Lushimę i Sergiusza Zająca. Wcześniej 29-latek wygrywał między innymi z Kleberem Silvą, Łukaszem Sudolskim i Bartłomiejem Gładkowiczem, przegrywał natomiast z Marcinem Wójcikiem, Rafałem Haratykiem i Bogdanem Gnidko. Przez ostatnie 5 lat Piwowarczyk walczył wyłącznie pod szyldem KSW.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

No replies yet

...wczytuję komentarze...

Avatar of Jakub Madej
Jakub Madej

Moderator

8,589 komentarzy 27,064 polubień

Damian Piwowarczyk zanotował udany występ podczas wtorkowej gali Dana White’s Contender Series 2026: Tydzień 7, która odbyła się w Las Vegas w Stanach Zjednoczonych. Polak już w pierwszej rundzie znokautował Emilio Quissuę i otrzymał kontrakt z organizacją UFC. Polak po gali wziął udział w konferencji prasowej.

Piwowarczyk powiedział, że chciałby zawalczyć za kilka miesięcy. Wszystko zależy jednak od urazu, którego doznał w walce.

- Złamałem stopę, więc muszę pójść do lekarza i zobaczyć, co się wydarzy. Ale jeśli będzie to możliwe, to chciałbym zawalczyć za trzy lub cztery miesiące, może na początku przyszłego roku. Najpierw chciałbym jednak zjeść durum kebaba - powiedział Piwowarczyk.

29-latek został zapytany o to, jak ważne jest dla niego reprezentowanie Polski w pojedynkach.

- Bardzo lubię swoją ojczyznę, bardzo lubię Polaków. Dostaję bardzo dużo wsparcia, nie tylko od polskich zawodników i dużych miejscowości, ale też z mniejszych miast, na przykład z Białogardu, gdzie przyszedłem na świat. Bardzo mi się to podoba. Staram się być dobrym człowiekiem, staram się pomagać na macie i poza matą, dzięku temu mam też duże wsparcie od ludzi - powiedział Polak.

Piwowarczyk powiedział, że najbardziej chciałby zawalczyć bliżej Polski.

- Chciałbym zawalczyć w Europie, na przykład w Londynie lub Paryżu, bo to jest bliżej mojego kraju. Las Vegas jest niesamowite, to jest inny świat, ale to była bardzo długa podróż z mojego domu. Może więc jakieś bliższe lokalizacje, jak Paryż, coś takiego - powiedział 29-latek.

Polak został zapytany też, w jaki sposób będzie świętował wtorkowe zwycięstwo.

- Bardzo dużo zjem. Wypiję piwo, jedno albo pięć… Być może włożę kilka dolarów w maszyny w kasynie. Normalne rzeczy - powiedział Piwowarczyk.


Damian Piwowarczyk (MMA 12-4-0) wszedł do klatki z serią trzech wygranych z rzędu, podczas której pokonywał kolejno przed czasem Bartosza Szewczyka, Cedrica Lushimę i Sergiusza Zająca. Wcześniej 29-latek wygrywał między innymi z Kleberem Silvą, Łukaszem Sudolskim i Bartłomiejem Gładkowiczem, przegrywał natomiast z Marcinem Wójcikiem, Rafałem Haratykiem i Bogdanem Gnidko. Przez ostatnie 5 lat Piwowarczyk walczył wyłącznie pod szyldem KSW.

Odpowiedz 1 Like

click to expand...