Jakub Wikłacz od zeszłego roku walczy dla organizacji UFC. To właśnie w oktagonie amerykańskiej marki zarobił największe pieniądze w karierze.

Jakub Wikłacz w UFC stoczył dwa pojedynki i oba wygrał. Za ostatni został nagrodzony bonusem w wysokości 100 tysięcy dolarów i to właśnie była walka, za którą zarobił najlepiej w karierze, o czym powiedział w swoim wideo blogu.

To na pewno była ostatnia walka, bo liczę też bonus. Nie mogę powiedzieć, ile zarabiam z kontraktu, ale ze względu na to, że wszedł bonus, myślę, że przebiłem swój rekord wtedy.

Wikłacz został zapytany o to, czy mógłby wyżyć z samego kontraktu, jeśli walczyłby trzy lub cztery razy w roku.

Walcząc trzy, cztery razy w roku, myślę, że spokojnie. Trzeba też jednak patrzeć na to, że człowiek bardzo dużo inwestuje w wyjazdy i to jest bardzo kosztowne. Myślę, że jeżeli mam to robić na najwyższym poziomie, to rzeczywiście potrzebuję też sponsorów i potrzebuję mieć kontrakty, które dają mi pieniążki i dają mi spokój, dzięki któremu mogę pojechać sobie na dłuższy czas do Stanów, pokrywać koszty tego wyjazdu i robić to w sposób mądrzejszy, niż gdybym miał robić to tylko z kontraktu. Wtedy to byłoby ciężkie. Jest to do zrobienia, owszem, ale nie ma co ukrywać, jestem na początkowym etapie w UFC.

Jakub Wikłacz jest byłym mistrzem KSW. W swoim dorobku ma 23 zawodowe pojedynki, z których 18 wygrał. W profesjonalnych starciach rywalizuje od roku 2014. Polak do klatki chciałby wrócić pod koniec tego roku.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

2 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

N
Neoneoneo255

Oplot Challenge
Heavyweight

199 komentarzy 446 polubień

eh, te kurwa 'pieniążki'
:siara:

Odpowiedz polub

p
p0l0lolo

Shark Fights
Featherweight

1,105 komentarzy 1,303 polubień

No w drugiej najlepszej federacji na świecie to mu na pewno 400k pln nie płacili

Odpowiedz polub