IMG_5132

(Foto Jędrzej Swaton / MMARocks.pl) Wyniki po kliknięciu.

Nie było niespodzianki w walce wieczoru drugiej gali UFC w Szwecji. Gegard Mousasi (MMA 34-3-1) pewnie wypunktował zastępującego w ostatniej chwili Alexandra Gustafssona Ilira Latifiego (MMA 7-3). Ormian przez piętnaście minut górował nad dużo niższym rywalem umiejętnościami bokserskimi, raz po raz rozbijając jego twarz lewymi prostymi. Co prawda Szwed kilka razy odgryzł mu się obszernymi cepami, ale nie zrobiły one większego wrażenia na byłym mistrzu Strikeforce. Dodatkowo Mousasi skutecznie bronił prób obaleń bohatera kibiców, a jedyne obalenie udało się Latifiemu w ostatnich sekundach pojedynków, co jednak nie mogło wystarczyć na zwycięstwo w tym pojedynku.

Ross Pearson (MMA 15-6) zatrzymał uderzeniami w drugiej rundzie Ryana Couture’a (MMA 6-2) w drugiej z głównych walk sztokholmskiej gali UFC. Do momentu skończenia, pojedynek nie porwał skandynawskiej publiczności. Zawodnicy albo przepychali się w klinczu, albo wymieniali pojedyncze ciosy w dalekim dystansie. Gdy znudzeni kibice Ericsson Globe Arena zabawiali się robiąc meksykańską falę, Anglik najpierw wyłapał frontalne kopnięcie syna Randy’ego Couture’a, a następnie agresywnie zaatakował rywala pod siatką. Seria ciosów zakończonym lewym sierpowym przyniosła mu nokdaun, a kolejne ciosy w parterze zmusiły sędziego Leona Roberta do przerwania pojedynku.

W kolejnym pojedynku głównej karty Matt Mitrione (MMA 6-2) potrzebował jedynie 19 sekund na zafundowanie brutalnego nokautu Philowi De Friesowi (MMA 9-3). Po niecelny prawym sierpowym Amerykanina obaj zawodnicy znaleźli się na ziemi, gdzie Mitrione błyskawiczną serią ciosów całkowicie pozbawił przytomności Anglika. Tym samym były zawodnik NFL powrócił po bolesnej porażce w starciu z Royem Nelsonem.

Zdecydowanie najlepszą walką gali w stolicy Szwecji było starcie Brada Picketta (MMA 23-7) z Mike’iem Eastonem (MMA 13-3). Od pierwszych sekund zawodnicy nie szczędzili sobie solidnych razów. W początkowej fazie pojedynku to Anglik trafiał celniejsze i mocniejsze ciosy, podczas gdy Easton starał się przenosić walkę na ziemię, niestety dla niego nieskutecznie. W drugiej rundzie pojedynek się wyrównał, głównie dzięki przewadze siłowej Amerykanina, a cała odsłona zakończyła się szaloną wymianą uderzeń pięściami i łokciami pod klatką. Koniec pojedynku ponownie należał do wyspiarza, który obalał i kontrolował przeciwnika w parterze. Ostatnie sekundy przyniosły kibicom kolejne ostre wymiany w krótkim dystansie, ale żaden z zawodników nie ugiął się przed naporem rywala. Po piętnastu minutach sędziowie nie byli jednogłośni – dwóch widziało wygraną Picketta 30-27, jeden zwycięstwo Eastona 29-28.

Cierpliwa taktyka walki w parterze przyniosła Diego Bandao (MMA 16-8) zwycięstwo w pierwszej rundzie nad Pablo Garzą (MMA 12-4). Zwykle agresywnie boksujący Brazylijczyk, tym razem postanowił wykorzystać swoje jiu jitsu. Po przeniesieniu walki na ziemię, Brandao powoli pracował nad przejściem gardy. Gdy mu się to udało, z pozycji bocznej zapiął na Garzie trójkąt rękami i, mimo rozpaczliwej obrony, Amerykanin musiał ostatecznie odklepać perfekcyjnie zapiętą technikę.

Główną kartę sztokholmskiej gali zwycięsko otworzył Akira Corassani (MMA 11-3), wypunktowując Robbiego Peraltę (MMA 16-4). Zawodnicy podzielili się zwycięstwami w dwóch pierwszych rundach – Szwed wygrał pierwszą, Peralta kolejną, głównie dzięki prawemu sierpowemu, którym solidnie zranił Corassaniego. W decydującej odsłonie uczestnik jednego z sezonów TUF-a zdecydował się na przenoszenie walki na ziemię, co zaowocowało jego zwycięstwem u sędziów.

W najlepszym starciu undercardu, największy faworyt szwedzkich kibiców pod nieobecność Alexandra Gustafssona Reza Madadi (MMA 13-3) powrócił z dalekiej podróży w pojedynku z Michaelem Johnsonem (MMA 12-8). Zapaśnik pochodzący z Iranu kontrolował rywala od pierwszej minuty pojedynku, ale pod koniec otwierającej rundy dał się trafić bardzo mocnym kopnięciem na głowę, które sprawiło, że do przerwy musiał się bronić przed nokautem. Minuta odpoczynku pozwoliła jednak Szwedowi na dojście do siebie i kolejne fragmenty walki przyniosły mu dominację w parterze nad bardzo słabym w tej płaszczyźnie rywalem. W trzeciej rundzie sprytnie dopięte duszenie brabo z pozycji bocznej zmusiło Johnsona do odklepania i wywołało wybuch radości na szwedzkich trybunach.

Dobrze znany z pojedynków z Polakami Tor Troeng (MMA 16-4-1) nie miał większych problemów z poddaniem Adama Celli (MMA 4-1) w swoim debiucie w największej organizacji na świecie. „Szwedzki Młot” szybko przeniósł walkę na ziemię, a następnie po metodycznej pracy przeszedł do pozycji bocznej. Kilkanaście sekund później miejscowy bohater zdobył plecy Amerykanina i z tej pozycji zapiął kończące walkę duszenie.

W pierwszym pojedynku Szwecja kontra reszta świata na sztokholmskiej gali UFC Adlan Amagov (MMA 12-2-1) nie dał szans reprezentantowi gospodarzy Chrisowi Spangowi (MMA 5-2), fundując mu porażkę decyzją sędziów. Czeczen punktował przede wszystkim szerokim arsenałem kopnięć bitych w rożnych płaszczyznach i nierzadko z obrotu. Dodatkowo trenujący w USA Amagov udanie obalał rywala w drodze do wygranej w pełnym wymiarze czasu.

Efektownie walczący Irlandczyk Conor McGregor (MMA 13-2) nie zawiódł swoich fanów w pierwszych pojedynku w UFC. Były mistrz Cage Warriors w dwóch kategoriach wagowych potrzebował jedynie 67 sekund na zastopowanie Marcusa Brimage’a (MMA 6-2). „Notorious” od początku starcia trafiał rywala ciosami podbródkowymi. Po dwóch takich uderzeniach i kolejnym sierpowym posadził rywala na deski i wykończył ciosami w parterze.

Niepokonany Ryan LaFlare (MMA 8-0) udanie zadebiutował w UFC, ponieważ wysoko na punkty wypunktował Bena Allowaya (MMA 13-4). Amerykanin górował nad rywalem przede wszystkim zapaśniczo, co otwierało mu drogę do prób przejścia gardy w parterze oraz na ataki w stójce, głównie kolanami na głowę. Mimo że LaFlare był już wyraźnie zmęczony pod koniec drugiej rundy, udało mu się wygrać również ostatnie starcie i cały pojedynek 30-27 u wszystkich sędziów.

Tom Lawlor (MMA 9-5) wyraźnie przegrywał z Michaelem Kuiperem (MMA 12-2), ale w drugiej rundzie udało mu się poddać Holendra ciasną gilotyną. W pierwszych pięciu minutach skutecznie bronił prób obaleń zapaśnika z USA i sam potrafił powalić go na plecy, gdzie atakował ciosami. Mimo problemów z kolanem, Lawlor potrafił jednak odwrócić trudną sytuację i na początku drugiej rundy, skacząc do gilotyny, odklepać przeciwnika.

W szwedzko-szwedzkim starciu, które otworzyło drugą galę UFC w Sztokholmie Papy Abedi (MMA 9-2) niejednogłośnie wypunktował Besama Yousefa (MMA 6-2). Pojedynek miał wyrównany przebieg, a obaj zawodnicy wymieniali sporo mocnych ciosów w klinczu i zdobywali obalenia. W początkowej fazie walki „Makambo” był zawodnikiem dyktującym warunki, ale wraz z upływającym czasem przewagę zaczął zdobywać Yousef. Nie wystarczyło mu to jednak na przekonanie do siebie więcej niż jednego sędziego.

Walka wieczoru:

205 lbs.: Gegard Mousasi pok. Ilira Latifiego przez jednogłośną decyzję, 3 x 30-27

Główna karta:

155 lbs.: Ross Pearson pok. Ryana Couture’a przez TKO (lewy sierpowy i uderzenia w parterze), 2. runda, 3:45
265 lbs.: Matt Mitrione pok. Philipa De Friesa przez KO (uderzenia w parterze), 1. runda, 0:19
135 lbs.: Brad Pickett pok. Mike’a Eastona przez niejednogłośną decyzję, 2 x 30-27; 28-29
145 lbs.: Diego Brandao pok. Pablo Garzę przez poddanie (trójkąt rękami), 1. runda, 3:27
145 lbs.: Akira Corassani  pok. Roberta Peraltę przez jednogłośną decyzję, 2 x 30-27; 29-28

Pozostałe:

155 lbs.: Reza Madadi pok. Michaela Johnsona przez poddanie (brabo), 3. runda, 1:30
185 lbs.: Tor Troeng pok. Adama Cellę przez poddanie (duszenie zza pleców), 1. runda, 3:11
170 lbs.: Adlan Amagov pok. Chrisa Spanga przez jednogłośną decyzję, 3 x 30-27
145 lbs.: Conor McGregor pok. Marcusa Brimage’a przez TKO (uderzenia w parterze), 1. runda, 1:07
170 lbs.: Ryan LaFlare pok. Bena Allowaya przez jednogłośną decyzję, 3 x 30-27
185 lbs.: Tom Lawlor pok. Michaela Kuipera przez poddanie (gilotyna), 1. runda, 1:05
170 lbs.: Papy Abedi pok. Besama Yousefa przez niejednogłośną decyzję, 2 x 29-28; 28-29

Bonusy po 60 tys. $
Walka wieczoru: Brad Pickett vs. Mike Easton
Nokaut wieczoru: Conor McGregor
Poddanie wieczoru: Reza Madadi

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.