Ciryl Gane uważa, że Tom Aspinall niepotrzebnie publicznie użala się nad sobą i jest kruchy mentalnie. Alexander Volkov nie zgadza się z taką opinią.

Podczas gali UFC 321, która odbyła się 25 października 2025 roku, Tom Aspinall stanął do obrony pasa wagi ciężkiej przeciwko Cirylowi Gane. Starcie nie zostało jednak rozstrzygnięte, gdyż Gane trafił mistrza palcami w oczy na tyle poważnie, że nie można było kontynuować pojedynku. Po starciu Aspinall przeszedł zabiegi okulistyczne, ale do dziś nie wrócił do klatki, co wpłynęło na jego decyzję o zwakowaniu pasa.

Niedawno Ciryl Gane w programie Zack En Roue Libre przedstawił swoje spojrzenie na postać Aspinalla i jego podejście do problemów ze wzrokiem.

Wiedzieliśmy, że pod względem psychicznym bywa nieco kruchy – zauważyliśmy to u niego. Choćby po sposobie, w jaki świętował zwycięstwa, po jego mowie ciała czy stylu komunikacji – podejrzewaliśmy, że jest nieco wrażliwy. I ostatecznie wszystko, co wydarzyło się po naszej walce, potwierdza, że gość ma skłonność do narzekania. Stary, dostałeś palcem w oko – masz prawo przerwać walkę. To twoje prawo. Nikt nie wie, jak odczuwasz ten ból. Ale nie musiałeś robić tego wszystkiego w kwestii publicznych wypowiedzi, bo ostatecznie obróciło się to przeciwko tobie. Mnie też to zresztą spotkało, gdy walczyłem z Derrickiem Lewisem o pas. Dostałem palcem w oko i wzrok mi nie wrócił do normy, a mimo to walczyłem dalej. Nie narzekałem na to.

O tę wypowiedź został zapytany Alexander Volkov, który w rozmowie z Arielem Helwanim powiedział:

Szczerze mówiąc, to samo mogę powiedzieć o Gane. Wystarczy spojrzeć na jego walkę z Jonem Jonesem, on po prostu poddał się jeszcze przed starciem. Do tego stosuje brudne zagrywki. Wkłada palec w oko rywala, a potem mówi: „Ten gość jest słaby psychicznie, bo go trafiłem w oko i nie chce walczyć”. Przecież oszukiwałeś. To niezgodne z zasadami.

Pod nieobecność Toma Aspinalla Ciryl Gane powrócił do klatki podczas gali przed Białym Domem i rozbił Alexa Pereirę. Tym samym Francuza został tymczasowym mistrzem wagi ciężkiej. Po zwakowaniu tytułu przez Aspinalla Gane został pełnoprawnym mistrzem i w pierwszej obronie tytułu stanie do walki z Joshem Hokitem.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

No replies yet

...wczytuję komentarze...

Avatar of Jacek Łosak
Jacek Łosak

Moderator

12,706 komentarzy 24,938 polubień

Ciryl Gane uważa, że Tom Aspinall niepotrzebnie publicznie użala się nad sobą i jest kruchy mentalnie. Alexander Volkov nie zgadza się z taką opinią.

Podczas gali UFC 321, która odbyła się 25 października 2025 roku, Tom Aspinall stanął do obrony pasa wagi ciężkiej przeciwko Cirylowi Gane. Starcie nie zostało jednak rozstrzygnięte, gdyż Gane trafił mistrza palcami w oczy na tyle poważnie, że nie można było kontynuować pojedynku. Po starciu Aspinall przeszedł zabiegi okulistyczne, ale do dziś nie wrócił do klatki, co wpłynęło na jego decyzję o zwakowaniu pasa.

Niedawno Ciryl Gane w programie Zack En Roue Libre przedstawił swoje spojrzenie na postać Aspinalla i jego podejście do problemów ze wzrokiem.

Wiedzieliśmy, że pod względem psychicznym bywa nieco kruchy – zauważyliśmy to u niego. Choćby po sposobie, w jaki świętował zwycięstwa, po jego mowie ciała czy stylu komunikacji – podejrzewaliśmy, że jest nieco wrażliwy. I ostatecznie wszystko, co wydarzyło się po naszej walce, potwierdza, że gość ma skłonność do narzekania. Stary, dostałeś palcem w oko – masz prawo przerwać walkę. To twoje prawo. Nikt nie wie, jak odczuwasz ten ból. Ale nie musiałeś robić tego wszystkiego w kwestii publicznych wypowiedzi, bo ostatecznie obróciło się to przeciwko tobie. Mnie też to zresztą spotkało, gdy walczyłem z Derrickiem Lewisem o pas. Dostałem palcem w oko i wzrok mi nie wrócił do normy, a mimo to walczyłem dalej. Nie narzekałem na to.

O tę wypowiedź został zapytany Alexander Volkov, który w rozmowie z Arielem Helwanim powiedział:

Szczerze mówiąc, to samo mogę powiedzieć o Gane. Wystarczy spojrzeć na jego walkę z Jonem Jonesem, on po prostu poddał się jeszcze przed starciem. Do tego stosuje brudne zagrywki. Wkłada palec w oko rywala, a potem mówi: "Ten gość jest słaby psychicznie, bo go trafiłem w oko i nie chce walczyć". Przecież oszukiwałeś. To niezgodne z zasadami.

Pod nieobecność Toma Aspinalla Ciryl Gane powrócił do klatki podczas gali przed Białym Domem i rozbił Alexa Pereirę. Tym samym Francuza został tymczasowym mistrzem wagi ciężkiej. Po zwakowaniu tytułu przez Aspinalla Gane został pełnoprawnym mistrzem i w pierwszej obronie tytułu stanie do walki z Joshem Hokitem.

Odpowiedz 2 polubień

click to expand...