
Sean Strickland nie podpisał jeszcze kontraktu na pierwszą obronę pasa, ale zapowiedział, że jego rywalem ma być Nassourdine Imavov. Strickland nie kryje, że w negocjacjach chodzi o wyższą wypłatę, Imavov zaproponował mu więc 500 tysięcy dolarów z własnych pieniędzy, jeśli Strickland go pokona.
Sean Strickland nie kryje, że jego kolejnym rywalem może być Nassourdine Imavov. W jednym z niedawnych wpisów w serwisie X przyznał, że sprawa rozbija się o pieniądze.
Dyskutujemy teraz na temat wynagrodzenia. Gdy ta kwestia zostanie dopięta na ostatni guzik, sprawa będzie zamknięta. Problem w tym, że nikogo nie obchodzi ten fałszywy Francuz. Jesteśmy prawie na mecie.
W odpowiedzi na te informacje i sugestię, że Strickland chce otrzymać za walkę milion dolarów, Imavov napisał w serwisie X:
Jeśli naprawdę chodzi o pieniądze, to oddam z własnej kieszeni 500 tysięcy, jeśli pokonasz mnie w styczniu. Jeśli pomimo to tego nie przyjmiesz, to znaczy, że po prostu się boisz. Mogę się z tobą rozprawić nawet poza oktagonem. UFC, To jest wasz mistrz? Dajcie spokój, odbierzcie mu pas.
Nassourdine Imavov zajmuje trzecie miejsce w obu rankingach UFC kategorii średniej. Zawodnik reprezentujący Francję jest po pięciu wygranych z rzędu. Ostatni raz walczył we wrześniu zeszłego roku i pokonał Caio Borralho.


























2 komentarzy (poniżej pierwsze 30)
...wczytuję komentarze...
Sum
UFC Middleweight
Dołącz do dyskusji na forum <a href="https://cohones.mmarocks.pl/threads/85921/">Cohones →</a> lub komentuj na <a href="#respond">MMARocks.pl →</a>