Gaethje

Justin Gaethje nieco szerzej skomentował swoją porażkę z Maxem Hollowayem na UFC 300, a także jej wpływ na sytuację w dywizji lekkiej. Przedstawił także perspektywę na najbliższą przyszłość.

Na historycznej gali UFC 300 Justin Gaethje postawił na szali swój pas BMF (Najgroźniejszego Sk******na) w walce z Maxem Hollowayem, która szybko okrywa się statusem legendarnej. Gaethje przegrał przez spektakularny nokaut w ostatniej sekundzie, przez co stracił pozycję czołowego pretendenta do tytułu mistrzowskiego w swojej dywizji. W efekcie o pas Islama Makhacheva 1 czerwca na UFC 302 zmierzy się Dustin Poirier.

„The Highlight” z rozmowie z MMA Knockout wyjaśnił, dlaczego zdecydował się podjąć ryzykowną walkę z Maxem Hollowayem:

Myślę, że wielu zawodników na moim miejscu nie przyjęłoby oferty [walki z Hollowayem]. Ja nie żałuję. Bawiłem się znakomicie. Uważam, że była to potężna, historyczna gala dla UFC, a ja mogłem być jej częścią, mogłem dać najlepszą walkę tej gali i to przejdzie do historii na zawsze.

To było wielkie ryzyko. Poniosłem klęskę, a gdybym zwyciężył, gdybym szybko go znokautował, to dostałbym tę walkę [z Islamem Makhachevem]. Ale tak to już jest w tym sporcie.

Amerykanin odniósł się także do swojej najbliższej przyszłości. Nie zamierza zawieszać rękawic na kołku – ani zmieniać swojego podejścia do walki:

[Walka z Hollowayem] definitywnie spełniła definicję wojny, zwłaszcza po tym, jak zostałem uśpiony – to zdecydowanie jedna z moich prawdziwych wojen. Ale nie powiedziałem ostatniego słowa. Zawalczę w przyszłości – a zawsze walczę w taki właśnie sposób.

Nawet gdybym chciał zmienić swoje podejście do walki, to nie jest to tak naprawdę możliwe. Tak się biję. Tak walczyłem od dziecka. Więc następnym razem, kiedy zobaczycie mnie w oktagonie – „najlepsze widowisko na żywo na świecie”. Zobaczymy, czy dostanę tak dobrego partnera do tańca, jak [Holloway], ale moje zamiary będą dokładnie takie same.

Porażka na UFC 300 zakończyła serię dwóch zwycięstw z rzędu Justina Gaethjego – nad Rafaelem Fizievem i Dustinem Poirierem. 35-letni Gaethje w ostatnich sześciu walkach w UFC zanotował bilans 3-3.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

10 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

Avatar of Drzewo
Drzewo

UFC
Middleweight

12,525 komentarzy 28,815 polubień

"Bawiłem się znakomicie, tylko dlaczego mnie tak mocno uderzyłeś, Maksiu?!" :jarolaugh:

Odpowiedz 2 polubień

Avatar of Hokoru
Hokoru

Jungle Fight
Featherweight

255 komentarzy 840 polubień

Możemy debatować na różne tematy dotyczące Gaethje , ale nie można mu odmowic charakteru. Nie pierdoli farmazonów , że pryszcza wycisnął przed walką, albo palec u stopy bolał. Dał kawał bitki, przegrał , mówi o tym jako dobrze spędzonym czasie w ringu. Amen

Odpowiedz 30 polubień

Avatar of Arczi1990
Arczi1990

EFC Africa
Bantamweight

2,733 komentarzy 5,451 polubień

I my też świetnie się bawiliśmy. Dziękujemy :gabi_much_love:

Odpowiedz 16 polubień

Avatar of jd0490
jd0490

UFC
Middleweight

11,981 komentarzy 27,578 polubień

:conorsalute: ::snoopd::

Odpowiedz 11 polubień

Avatar of Mmayhem
Mmayhem

UFC
Middleweight

11,263 komentarzy 44,982 polubień

Widowisko było świetne, Justin zawsze daje widowisko.

A na starość wózek i jedzenie przez rurkę …

:fjedzia:

Odpowiedz 2 polubień

Avatar of Navio2.0
Navio2.0

ONE FC
Lightweight

2,377 komentarzy 2,766 polubień

On nawet nie wie już gdzie jest.

Odpowiedz polub

Avatar of Roshi
Roshi

Roshi

32,883 komentarzy 112,397 polubień

CTE jak chuj... :mamed: :mamed:

Odpowiedz 1 Like

Avatar of 5jointow
5jointow

ONE FC
Light Heavyweight

2,540 komentarzy 11,381 polubień

Zero pierdolenia że jakby nie to albo tamto to by wygrał. Nie to co odwodnione, chore, połamane pizdy które wygrały gdyby tylko gwiazdy się dobrze ułożyły i sędzia ny tego nie przerwał. Szacun Justin. :bleed:

Odpowiedz 10 polubień

Avatar of jd0490
jd0490

UFC
Middleweight

11,981 komentarzy 27,578 polubień

On nawet nie wie już gdzie jest.

:blahblahblah:

Odpowiedz 2 polubień

Avatar of dawid91
dawid91

Maximum FC
Lightweight

1,518 komentarzy 5,077 polubień

Justin to taki trochę Wanderlei Silva, i tak jak Wandowi nigdy nie zmienił się styl, nawet po porażkach w ufc, tak mysle ze z Justinem będzie tak samo. On lubi przemoc i chęć urwania głowy przeciwnikowi zawsze będzie przewyższać chęć wygranej

Odpowiedz 1 Like