Khabib Nurmagomedov jest zmotywowany, aby zmierzyć się w oktagonie UFC z legendą MMA, Georgesem St. Pierrem. Jak wiemy, na UFC 254 aktualny mistrz kategorii lekkiej ma zmierzyć się z Justinem Gaethje, lecz to nie przeszkadza mu w planowaniu walki z GSP. W ostatniej rozmowie z dziennikarzami Rosjanin wyznał, że to walka, do której chciałby aby doszło jeszcze w następnym roku.

Miałem różne myśli na temat emerytury, ale mam już zaplanowaną następną walkę. Zaraz kończę 32 lata, jestem już weteranem tego sportu, w UFC spędziłem ponad 8 lat. Chcę się bić i być czymś zajętym. Reżim treningowy mnie rozprasza.

Walka z GSP jest zarówno moim marzeniem jak i mojego ojca. Czas leci, St. Pierre w następnym roku kończy 40 lat i musi zdecydować czy chce się jeszcze bić czy nie.

Jeśli St. Pierre wróci do UFC i zgodzi się ze mną zawalczyć to ja będę się z nim bił. Dlaczego? Bo nie przegrał od 2007 roku. Moja kariera zaczęła się w 2008 roku. Jesteśmy razem niepokonani ponad 25 lat. Mówię o okresie czasu, nie o walkach. Nie sądzę, że UFC będzie miało inną okazję do zrobienia takiego pojedynku, na pewno nie w następnych 10 latach więc Georges St. Pierre jest następny. Jeśli nie, dajcie Conorowi zbić Dustina albo pozwólcie Tony’emu pobić Conora i będę się bił z kimś z tej dwójki.

Jeśli pokonam Gaethjego to w kwietniu mogę bić się z St. Pierrem. UFC powiedziało mi, że będzie negocjować z GSP.

Zapytany o to jak radzi sobie ze śmiercią ojca i czy wpłynęła ona na treningi do walki z Gaethje, Khabib w emocjonalnej wypowiedzi przyznał, że przechodzi przez trudny okres:

Każdy z nas kogoś stracił, każdy przez to przechodzi. Rozumiem to ale jest to bardzo ciężkie. Niektórzy nie mają najlepszych relacji ze swoimi rodzicami ale mój ojciec był bardzo ważny dla mnie, byliśmy naprawdę blisko, jak przyjaciele. Był moim ojcem i trenerem, zawsze byliśmy razem. Byliśmy naprawdę zżyci ze sobą. Jeśli powiem ci, że nie ma to wpływu na mój trening to nie powiem prawdy. Myślę o nim cały czas, na pewno ma to na mnie wpływ. Być może ten ból sprawi, że wejdę na kolejny poziom i będę jeszcze silniejszy. Każda taka sytuacja może cię załamać albo sprawić, że będziesz jeszcze silniejszy. Dopiero zobaczymy jak to wpłynie na mnie.

Nurmagomedov jest niepokonany od dwudziestu ośmiu walk z czego dwanaście stoczył w organizacji UFC. Jeden z najlepszych zawodników w historii MMA ostatni walczył na gali UFC 242 w Abu Zabi gdzie zdominował i poddał w trzeciej rundzie tymczasowego mistrza wagi lekkiej Dustina Poiriera. We wcześniejszej walce, w pierwszej obronie mistrzowskiego tytułu zmierzył się w hitowym pojedynku z Conorem McGregorem, którego pokonał w czwartej rundzie przez poddanie. Kolejna walka Rosjanina odbędzie się na UFC 254, 24 października prawdopodobnie na „Fight Island”. Rywalem będzie wcześniej wspomniany Justin Gaethje.

Georges St. Pierre walczył w zawodowym MMA od roku 2002. W roku 2006 wywalczył pas mistrzowski wagi półśredniej UFC, który stracił w następnym boju. Przy drugim podejściu do mistrzostwa poszło mu już jednak znacznie lepiej, nie tylko zdobył pas, ale też obronił go dziewięć razy i odszedł na emeryturę. Cztery lata później powrócił do klatki na jedną walkę. Pokonał Michaela Bispinga i wywalczył w ten sposób pas mistrzowski wagi średniej. W rozmowach z mediami GSP otwarcie dał znać, że jest otwarty na rozmowy z UFC o powrocie do oktagonu.

13 KOMENTARZE

  1. Ale ambity! Walczyć chce jeszcze w przyszłym  roku… a tak śmialiśmy się z McGregora, że bił staruszka

  2. Zaraz kończę 32 lata, jestem już weteranem tego sportu

    No kurwa super, że chcesz walczyć z gościem, który ma prawie 40 lat.  Prawdziwy mistrz!:stevecarell:

  3. Nie dziwię mu się . Jak wygra z Justinem to innego sensownego rywala w lekkiej nie ma. Superfight na koniec kariery i emerytura ze statusem top3 wszech czasów.

  4. Taka walka mialaby sens gdyby obydwaj byli w szczycie formy. Teraz jest tylko Khabib. To jest wyjscie po wyplate a nie wyzwanie. Ta walka nie ma sensu

  5. Jak to jest walka na pożeganie ze sportem, to jak najbardziej. Niech odda tylko pas, żeby nie blokował innych do niego.

    GSP szanse ma może z 20% że by dał radę. Wiek i rdza by zrobiła swoje, ale jak mają sobie dorobić, to na pożegnanie czemu nie.

    Tylko że White mając do wyboru dać walkę GSP z którego nic już nie wyciągnie, a Conora, to wiadomo że wybierze Conora.

    Natomiast nie wybiegał bym tak daleko, bo jak Justin wygra z nim, to nie będzie żadnej superwalki.

  6. Nie dziwię mu się. (…) Superfight na koniec kariery i emerytura…

    Wiem, że wielu zawodników walczy dla pieniędzy, ale dla mnie one nie są wszystkim. Zdaję sobie sprawę z tego, że pieniądze są ważne w życiu, lecz ja nie muszę się martwić o finanse. Nigdy nie walczyłem w MMA, aby zarobić.

    https://cohones.mmarocks.pl/threads/khabib-nurmagomedov-walczę-aby-zdobyć-tytuł-mistrzowski-nie-dla-pieniędzy.33436/

    No dobra – nie ma co się przypierdalać. Nie chodzi mu o pieniądze w walce z GSP przecież i rzeczywiście tak może być:

  7. Po Gaethje jedynym jako tako wartym uwagi rywalem jest Ferguson i to nie obowiązkowym do pokonania w obecnej sytuacji. Nie wiem czego ludzie oczekują więcej. Poza Tibau, z którym walczył 8 lat temu będąc dobre kilkanaście funtów lżejszy, zniszczył wszystkich swoich przeciwników. Z kim ma walczyć po tej walce? Tony po wpierdolu życia, Conor zniszczony, Poirier zniszczony, mało brakowało, a by go poddał już w pierwszej rundzie. Charles Oliveira byłby stosunkowo ciekawym zestawieniem, ale jeszcze musi zrobić ze 2 walki zanim się doczołga do TS. Jeśli rzeczywiście chce odejść to dawać tego Dżordża, będzie to dużo ciekawsze od kogokolwiek z LW przy założeniu pokonania Gaethje. Tym bardziej, że brał walki i nie wymyślał przez całą karierę.

  8. jeśli rzeczywiście chce odejść to dawać tego Dżordża

    Ty, a dlaczego nie Matta Hughesa albo Koschecka lub B.J. Penna?

  9. Ty, a dlaczego nie Matta Hughesa albo Koschecka lub B.J. Penna?

    Bo żaden z nich nie jest niepokonany od kilkunastu lat. Druga sprawa to Khabib chyba uważa GSP za goata. Kogo byś chciał na ostatnią walkę dla Khabiba jesli nie GSP?

  10. Bo żaden z nich nie jest niepokonany od kilkunastu lat. Druga sprawa to Khabib chyba uważa GSP za goata. Kogo byś chciał na ostatnią walkę dla Khabiba jesli nie GSP?

    Nie zbijającego wagi dwa razy w ciągu 10 dni, po pełnym obozie – el chuja

  11. Kogo byś chciał na ostatnią walkę dla Khabiba jesli nie GSP?

    Mike'a Tysona albo RJJ, w ostateczności Bernarda Hopkinsa albo Antonio Tarvera ( też niepokonany od 11 lat :waldeklaugh:)

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.