woodley1

Tym razem przedstawiam wywiad z Tyronem Woodleyem z podcastu The MMA Hour, który odbył się 26.09.2016 roku. Była to godzinna rozmowa w studiu z prowadzącym, Arielem Helwanim. Przed wywiadem zaznaczę, że Tyron wychował się w bardzo biednym i agresywnym sąsiedztwie w Ferguson w Missouri, co według mnie jest ważne w odbiorze całości. Na pewno wiele osób (nawet w Polsce) słyszało o tym mieście, z niezbyt pozytywnych powodów.

  • Woodley zawalczy na wielkiej karcie UFC 205 ze Stephenem Thompsonem, Amerykanin pamięta jak jeszcze walczył w barach, wdychał dym z papierosów widzów, bardzo chwali MSG, nigdy tam jeszcze nie był,
  • Tyron szykuje się na konferencję, robią wiele materiałów promocyjnych, bardzo chciał też odwiedzić Ariela, robił także treningi w Nowym Jorku, boksował w legendarnych miejscach, zgadał się także z Liamem McGearym, mistrzem kategorii półciężkiej Bellator MMA,
  • 2 miesiące przed wywiadem wygrał tytuł mistrzowski, ale nie był to łatwy okres. Od dzieciaka wiedział, że będzie mistrzem, chce zostać legendą, ale wygranie tytułu nie było tak wielkim momentem jakiego się spodziewał, doszło wiele obowiązków, fani nie reagowali w taki sposób, jakiego oczekiwał, do tego pokonał swojego przyjaciela Robbiego Lawlera, przez co nie do końca mógł cieszyć się pasem. Czuje, że walka z Thompsonem to właśnie pojedynek o tytuł mistrzowski, dopiero po nim będzie mógł się naprawdę ucieszyć,
  • Nie żałuje niczego co zrobił po zdobyciu tytułu, wyzywał do walki Diaza, GSP, ale wiedział doskonale jak mogą zareagować na to fani,
  • Thompson cały czas powtarzał przed UFC 201, że chciałby walczyć z Robbiem Lawlerem – zakładał, że ten wygra z Woodleyem, Tyron postanowił to wykorzystać po walce, kiedy to powiedział Stephenowi, aby teraz zawalczył z „Ruthlessem”, nie podobało mu się jak Thompson go zlekceważył więc postanowił od razu mu to wytknąć,
  • TW uważa, że najważniejszą zmienną jeśli chodzi o walki o pas jest odpowiedni timing, udało mu się dobrze wstrzelić w moment,
  • Woodley przyznał, że według niego GSP jest najlepszym zawodnikiem kategorii półśredniej, Nick Diaz od zawsze był w topie rankingu, dlatego też wyzwał ich do walki, zastanawia się dlaczego ci zawodnicy nie mieliby zawalczyć z mistrzem w powrocie do oktagonu,
  • Jego przeciwnicy nie mają sporo materiału, który mogą oglądać przed pojedynkiem z nim, w walce z Gastelumem wykorzystał jedynie swoją szybkość, rozegrał to strategicznie, ostatnią walką, którą mogliby analizować jest według niego właśnie walka z Kelvinem, od czasu pojedynków z Rorym i Carlosem bardzo się rozwinął, dlatego rywalom nie bardzo opłaca się ich oglądać,
  • Tłumaczy także swoje wybieranie walk – przez swoją karierę w UFC wyzywał takich rywali jak Johnny Hendricks, GSP, Carlos Condit, absolutną czołówkę dywizji, dlatego śmieszą go pretensje ze strony fanów,
  • TW myśli, że jego kariera może bardzo przypominać karierę bokserską Muhammada Aliego, który naprawdę doceniony został już po przejściu na emeryturę – zaznacza, że nie porównuje się do Aliego,
  • W żadnym innym sporcie nie ma takich sytuacji jak w MMA – wyobraźmy sobie LeBrona Jamesa zarabiającego mniej, niż jakiś słabszy zawodnik w NBA, najlepsi zazwyczaj dostają najwięcej, jednakże w MMA tak nie jest, szuka cały czas walki, która wyniesie go na wyższy poziom jeśli chodzi o finanse, coś jak McGregor – Aldo,
  • Ariel zobaczył jakie komentarze Woodley ma na swoim Instagramie, był trochę przerażony, sam zawodnik powiedział, aby się nimi nie przejmować, podchodzi do tego bardzo na luzie,
  • Woodley odniósł się do tematu rasizmu – przytoczył sprawę Patricka Ewinga, który również w pewnych negocjacjach zmagał się z tym problemem, ludzie chcą zamieść to wszystko pod dywan, jednakże dyskryminacja rasowa nadal istnieje, skrytykował opis Dereka Brunsona przez telewizję FOX, która skupiła się na jego atletyczności, zamiast na umiejętnościach czy talencie. Przytoczył przykład Michaela Bispinga, który zawalczył na UFC 204 z Danem Hendersonem – wybrał sobie rywala niezasługującego w tym momencie na walkę o tytuł, a ludzie nie mieli z tym aż tak wielkiego problemu jak z jego wyzwaniem dla GSP czy Diaza,
  • Ariel czuje, że wielu czarnoskórych zawodników nie było promowanych tak jak powinni być, Jon Jones, Rashad Evans, Demetrious Johnson, wszyscy byli czy są mistrzami, jednakże nigdy nie stali się supergwiazdami, Woodley chciałby, aby UFC zauważyło potencjał w nim, jest aktorem, ojcem, mężem, ma ciekawy background,
  • TW dał ciekawy argument: jak mówi się o judo, taekwondo, boksie, k-1, wszyscy szanują te dyscypliny, jednakże jak połączy się w to MMA, wiele osób zaczyna mieć z tym problem, według Tyrona wielu Afroamerykanów uważa, że w MMA walczą sami biali zawodnicy,
  • Według Helwaniego, Woodley ma największy potencjał marketingowy z mistrzów UFC, „The Chosen One” chwali organizację, nie ma zamiaru marudzić, wziął sprawy w swoje ręce, inwestuje w siebie, zaznacza, że jest tym samym człowiekiem, którym był jeszcze za czasów Strikeforce,
  • TW w tym momencie pisze 3 książki, jedna o MMA, karierze, druga o jego życiu,
  • Woodley przypomina sobie jak w wieku 8 lat szedł przez ulicę bez butów, nie wiedział jak sobie poradzi, jego mamy nie było stać na życie, wtedy właśnie zaczął myśleć o swojej przyszłości i swoim potencjale jako sportowiec, jego mama ma 13 dzieci, urodziła 7 z nich, resztę adoptowała (część z nich to przyrodnie rodzeństwo), ojca nigdy przy nim nie było, ominęła go kariera w futbolu Tyrona, teraz tata był na jego walkach, wybaczył mu przeszłe wydarzenia,
  • Zapytany o sytuację z reakcją na tweet FightPass (przyp. red. UFC wrzuciło tam przed walką Nate’a Marquardta z Tandamem McCrorym nokaut na Woodley’u, na co Tyron natychmiast zareagował), przyznał, że walka z Natem jest jego ulubioną w całej karierze, po niej dowiedział się bardzo dużo o sobie, był bardzo zły po przegranej, była to pierwsza walka, którą oglądały na żywo jego dzieci, po tej walce wiedział, że nie stanie mu się już nic gorszego, niż z Marquardtem, miał jedynie problem z opisem do tej akcji na Twitterze, według niego brakowało w tym szacunku, jest mistrzem, którego zdyskredytowali. Co ciekawe, UFC Fight Pass napisało przeprosiny Woodley’owi chwilę po całym zajściu,
  • Wtedy jeszcze nie wiedział, że Conor wystąpi na UFC 205 – chciał położyć paczkę lodu na jego nogę, pragnął występu Irlandczyka na gali, docenia jego wpływ na ten sport, jego podejście do biznesu, przyciąganie tak wielkiej ilości fanów, zarobi bardzo dużo pieniędzy jeśli wyniki będą lepsze dzięki Conorowi.