
Jose Aldo nie ma już ochoty na dalsze występy w UFC, a nawet w MMA.
Aldo, który pokonał Frankiego Edgara na UFC 200 w lipcu, miał dzięki temu dostać okazję do rewanżu z Conorem McGregorem. Jednakże, zamiast drugiej walki zawodników, UFC postanowiło zestawić Irlandczyka z mistrzem kategorii lekkiej. W rozmowie z Combate, Aldo wyznał, że dostał ofertę walki na UFC 205, ale nie z Conorem. Po tym incydencie, Jose nie ufa Danie White, dlatego też chce rozwiązania swojego kontraktu z organizacją.
O wszystkim usłyszałem od mojego trenera, Andre Pederneirasa, który rozmawiał z Seanem Shelbym w sobotę. Spytali nas czy będziemy gotowi na walkę na UFC 205. Andre odpowiedział, że jeżeli ma być to walka z Conorem to tak, jednak Shelby chciał abym zmierzył się z Maxem Hollowayem albo Anthony Pettisem. „Dede” odpowiedział, że na tych rywali chcielibyśmy dłuższy okres przygotowań. W pewnym momencie Dana powiedział, że pracują nad moją walką z McGregorem więc oczekiwaliśmy, że tak też się stanie. Chciałem otrzymać rewanż, zunifikować pasy mistrzowskie kategorii piórkowej. Ale tak się jednak nie stało – ogłoszono walkę McGregora z Alvarezem. Co jest w tym najgorsze, to to, że Conor może zatrzymać pas kategorii piórkowej z możliwością zdobycia drugiego tytułu.
Dana przecież powiedział, że jak Irlandczyk będzie chciał walki o drugi pas to będzie zmuszony oddać tytuł kategorii piórkowej. Conor jak widać się nie zgodził. Po tym wszystkim nie mogę ufać Danie. To Conor McGregor rządzi tą organizacją. Nie chcę być jego pracownikiem więc proszę o rozwiązanie mojego kontraktu z UFC. Kiedy zaoferowali mi walkę z Frankiem, powiedzieli, że zwycięzca zawalczy z McGregorem, a jeśli ten nie będzie chciał wrócić do kategorii to po prostu stanę się mistrzem. Zrobili ze mnie głupka tyle razy, że nie mam motywacji na występy w organizacji.
Nie wierzę, że Conor odda jeden z pasów po UFC 205 ponieważ to nie jest już decyzja Dany White’a, tak to przynajmniej wygląda. To McGregor mówi im, co mają robić. Największym dowodem na to jest to, że kiedy ja chciałem zawalczyć z Pettisem to mówili mi, że muszę oddać pas kategorii piórkowej. Teraz, kiedy Conor postanowił to zrobić, wszystko się zmieniło. Dają mu takie pojedynki, jakie on sobie wymarzy. Rozumiem, że jego gale świetnie się sprzedają, ale to wszystko ma jakieś granice. To nie jest sport, to cyrk. Nie chcę już walczyć dla UFC. Jedyne czego chcę to rozpocząć nowy etap w moim życiu. Oni niech sobie robią co chcą.
Jose poszedł nawet krok dalej – Brazylijczyk nie ma ochoty na dalsze występy w MMA.
Wszystko ma swoje granice. Rozmawiałem z „Dede” od długiego czasu na temat mojej kariery. To on przekonał mnie, abym kontynuował występy w UFC. Pokonałem Frankiego właśnie dla Andre. Nie jestem zły czy smutny. Nigdy nie walczyłem dla pieniędzy. Miałem dobrą karierę jako mistrz kategorii piórkowej.
Jeśli White mnie lubi to po prostu rozwiąże mój kontrakt. Nie chcę walczyć. Chcę odejść z tego sportu. UFC i WEC mi nic nie dało. Wszystko osiągnąłem sam. Dałem im więcej, niż oni dali mi w zamian. Chcę żeby zerwali mój kontrakt. Nie jestem kur*ą żeby sprzedawać się za pieniądze.




















