
Tymczasowy mistrz kategorii półciężkiej doczekał się wyroku ze strony agencji antydopingowej. Jon Jones został zawieszony za wykrycie w jego organizmie zakazanych substancji na rok czasu. Zawieszenie działa wstecz więc dominator dywizji do 93 kilogramów będzie mógł wrócić do oktagonu w lipcu 2017 roku.
29-letni zawodnik wyznał podczas swojej sprawy arbitrażowej, że zakazane substancje, które znaleziono w jego systemie były w tabletkach na potencję. USADA potwierdziła te informacje. Jednakże, sędziowie uznali, że Jon powinien sprawdzić co bierze, przed użyciem określonych specyfików. Koniec końców, wina leżała po stronie zawodnika, dlatego otrzymał on zawieszenie aż na rok czasu.
Przypomnijmy, że Jones nieświadomie zażył dwie zakazane substancje – klomifen oraz letrozol podczas testu w lipcu tego roku. Przez to nie mógł wystąpić na UFC 200, gdzie miał zawalczyć z Danielem Cormierem. Warto zaznaczyć, iż agent Amerykanina wyznał, że przez całą sprawę Jones stracił około 10 milionów dolarów. Przypomnijmy, że Jonowi nadal grozi zawieszenie ze strony NSAC.























Kurwa znowu?