
Sean Strickland nie kryje niezadowolenia ze swoich zarobków w UFC. Mistrz rozważa nawet zwakowanie pasa i odejście z organizacji.
Sean Strickland nie podpisał jeszcze kontraktu na pierwszą obronę pasa. Mistrz zapowiada jednak, że jego rywalem ma być Nassourdine Imavov, ale cały czas trwają rozmowy w kwestiach finansowych.
W najnowszych wpisach w serwisie X Strickland postanowił szczerze przedstawić swoje spojrzenie na sprawę.
Muszę być szczery: jeśli sytuacja w UFC się nie zmieni, to chyba mam już tego dość. McGregor zgarnia 30 milionów za 30 sekund walki, a nam nie chcą zapłacić nawet ułamka tej kwoty. Rozważam przejście do kategorii półciężkiej (205 funtów), wypełnienie kontraktu i walkę z Jakiem Poulem. Brzmi jak niezła zabawa.
Chwilę potem Strickland dodał:
To po prostu trudne: McGregor 30 milionów, jakiś kiepski bokser 15 milionów. Perspektywa oddania pasa, przejścia do kategorii do 205 funtów i szybkiego wypełnienia kontraktu, by zawalczyć z Jakiem i zarobić tyle, co oni – brzmi to cholernie kusząco.
Strickland wyjawił również, że jest zmęczony MMA.
Słuchajcie, chyba jestem po prostu sfrustrowany, bo mój organizm odmawia posłuszeństwa – treningi MMA są cholernie ciężkie. Już chyba nie czuję tego sportu. Zerwanie mięśnia w pachwinie, rozdzielenie stawu barkowo-obojczykowego… Po prostu nie mam już serca do MMA. W boksie są lepsze pieniądze, a do tego jest znacznie lżej.
Strickland walczył ostatni raz podczas gali UFC 328, która odbyła się 9 maja w USA, i starł się z Khamzatem Chimaevem. Pojedynek potrwał całe pięć rund, po których sędziowie niejednogłośnie zwycięzcą wskazali Stricklanda.


























3 komentarzy (poniżej pierwsze 30)
...wczytuję komentarze...
KSW Featherweight
Oplot Challenge Middleweight
UFC Middleweight
Dołącz do dyskusji na forum <a href="https://cohones.mmarocks.pl/threads/85949/">Cohones →</a> lub komentuj na <a href="#respond">MMARocks.pl →</a>