Alex Pereira jest zdania, że w trakcie ostatniej walki otrzymywał nielegalne ciosy w tył głowy. Charles Oliveira zgadza się z byłym mistrzem i odpowiedzialnością za całą sytuację obarcza sędziego.

Podczas gali przed Białym Domem Alex Pereira został rozbity przez Ciryla Gane, który w końcowej fazie pojedynku atakował jego głowę łokciami i ciosami. Zdaniem Brazylijczyka część z tych ataków była nielegalna i trafiała w tył głowy.

O całą sytuacją i postawę Ciryla Gane został zapytany Charles Oliveira w wywiadzie dla serwisu MMA Fighting.

Przeciwnik „Poatana” miał ogromną presję związaną z tą walką. Gdyby „Poatan” wygrał, zostałby zdobywcą tytułów w trzech różnych kategoriach wagowych. Nazwisko „Poatana” wiele znaczy. Wyobraźcie sobie więc, że jesteście jego przeciwnikiem, zadajecie potężny cios i wówczas myślicie: „Pokonam go, zatrzymam te wielkie oczekiwania, a moje nazwisko wystrzeli w górę”. Jesteście pod presją i w tej jednej chwili w klatce chcecie dać z siebie wszystko. Dlatego uważam, że po to jest tam sędzia, który rozumie, co jest dobre, a co złe, rozumie czy nadszedł czas, aby przerwać akcję, czy nie. Cała odpowiedzialność spada na sędziego. Myślę, że powinien był przerwać walkę i powiedzieć: „Stary, robisz coś źle”.

Herb Dean, który sędziował pojedynek Pereiry z Gane, postanowił odpowiedzieć na zarzuty i nagrał specjalny materiał, w którym wskazał, jaki fragment uznawany jest za tył głowy, czyli miejsce, w które nie można zadawać ciosów. Pokazał, że strefą zakazaną jest wyłącznie wąski pas wzdłuż linii potylicy i kręgosłupa, podczas gdy uderzenia bliżej uszu są w pełni przepisowe.

Dla Alexa Pereiry walka z Gane była debiutem w wadze ciężkiej. Wcześniej Brazylijczyk dzierżył pas mistrzowski kategorii półciężkiej, ale zwakował go i ruszył wagę wyżej.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

No replies yet

...wczytuję komentarze...

Avatar of Jacek Łosak
Jacek Łosak

Moderator

12,401 komentarzy 24,074 polubień

Alex Pereira jest zdania, że w trakcie ostatniej walki otrzymywał nielegalne ciosy w tył głowy. Charles Oliveira zgadza się z byłym mistrzem i odpowiedzialnością za całą sytuację obarcza sędziego.

Podczas gali przed Białym Domem Alex Pereira został rozbity przez Ciryla Gane, który w końcowej fazie pojedynku atakował jego głowę łokciami i ciosami. Zdaniem Brazylijczyka część z tych ataków była nielegalna i trafiała w tył głowy.

O całą sytuacją i postawę Ciryla Gane został zapytany Charles Oliveira w wywiadzie dla serwisu MMA Fighting.

Przeciwnik "Poatana" miał ogromną presję związaną z tą walką. Gdyby "Poatan" wygrał, zostałby zdobywcą tytułów w trzech różnych kategoriach wagowych. Nazwisko "Poatana" wiele znaczy. Wyobraźcie sobie więc, że jesteście jego przeciwnikiem, zadajecie potężny cios i wówczas myślicie: "Pokonam go, zatrzymam te wielkie oczekiwania, a moje nazwisko wystrzeli w górę". Jesteście pod presją i w tej jednej chwili w klatce chcecie dać z siebie wszystko. Dlatego uważam, że po to jest tam sędzia, który rozumie, co jest dobre, a co złe, rozumie czy nadszedł czas, aby przerwać akcję, czy nie. Cała odpowiedzialność spada na sędziego. Myślę, że powinien był przerwać walkę i powiedzieć: "Stary, robisz coś źle".

Herb Dean, który sędziował pojedynek Pereiry z Gane, postanowił odpowiedzieć na zarzuty i nagrał specjalny materiał, w którym wskazał, jaki fragment uznawany jest za tył głowy, czyli miejsce, w które nie można zadawać ciosów. Pokazał, że strefą zakazaną jest wyłącznie wąski pas wzdłuż linii potylicy i kręgosłupa, podczas gdy uderzenia bliżej uszu są w pełni przepisowe.

Dla Alexa Pereiry walka z Gane była debiutem w wadze ciężkiej. Wcześniej Brazylijczyk dzierżył pas mistrzowski kategorii półciężkiej, ale zwakował go i ruszył wagę wyżej.

Odpowiedz polub

click to expand...