24-letni Ateba Gautier, który był ogromnym faworytem w starciu z Romanem Kopylovem na UFC 332, odniósł się do przegranej przez nokaut. Dla Kameruńczyka była to pierwsza porażka w oktagonie UFC.

UFC 332 było niezwykle ekscytującym wydarzeniem, podczas którego padło wiele nokautów. Jednym z najbardziej szokujących momentów tej gali był nokaut w wykonaniu Romana Kopylova – ten błyskawicznie poradził sobie w pierwszej rundzie z faworyzowanym przed galą Atebą Gautier. 24-latek doznał tym samym pierwszej porażki w oktagonie UFC. Na swoim profilu na Instagramie, Kameruńczyk zareagował na przegraną z rąk bardziej doświadczonego Kopylova.

Cześć wszystkim. Chciałem tylko dać wam znać, że wszystko u mnie w porządku, zwłaszcza tym, którzy się o mnie martwili i wysyłali wiadomości od wczorajszego wieczora.
To po prostu nie była nasza noc. Wielkie uznanie dla mojego rywala. Był wczoraj lepszy ode mnie i szanuję to.

Oczywiście, jestem rozczarowany. Chciałem wygrać, jak zawsze. Ale to też część naszego sportu. Są dni, kiedy wszystko układa się po naszej myśli, i takie, kiedy sprawy nie idą tak, jak sobie wyobrażaliśmy. Upadłem – to prawda, ale podniosę się i będę zaczynał od nowa tyle razy, ile trzeba, aż osiągnę cel, który sobie wyznaczyłem.

Szczerze dziękuję wszystkim, którzy przesyłali mi słowa wsparcia i motywacji. Czytam Wasze wiadomości, nawet jeśli nie mogę odpisać każdemu – i wierzcie mi, wiele dla mnie znaczą. Jak to mówią w naszym sporcie: czasem kończysz walki w spektakularnym stylu, a czasem to Ty jesteś tak kończony. (śmiech)

Dziękuję też tym, którzy cieszą się z mojej porażki. Nie mam o to pretensji. Każdy ma prawo czuć to, co czuje. Po prostu wykorzystam to wszystko jako motywację do dalszej pracy. Przede wszystkim dziękuję Wszechmogącemu Panu, Stwórcy Nieba i Ziemi. Jestem Mu wdzięczny za tę porażkę. Może dzisiaj nie do końca rozumiem wszystko, czego ta przegrana ma mnie nauczyć, ale wiem, że stanie się ona częścią mojej historii. Upadłem wczoraj wieczorem, ale moja historia się tu nie kończy. Podniosę się. Zabieram się do pracy i wrócę. Dziękuję wam wszystkim za wsparcie.

Gautier (11-2 MMA) przed walką z Kopylovem wygrał 5 walk w oktagonie UFC. Do największej organizacji MMA na świecie dostał się dzięki zwycięstwu na Dana White’s Contender Series w 2024 roku. 24-letni Kameruńczyk aż 9 z 11 wygranych w przeszłości zdobywał przez KO/TKO. Jak widać, młody zawodnik nie zamierza się załamywać i dalej będzie chciał wspinać się na sam szczyt kategorii średniej UFC.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

3 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

Avatar of BogdanJanusz
BogdanJanusz

UFC
Heavyweight

18,252 komentarzy 137,829 polubień

Wróci silniejszy?

Odpowiedz polub

Avatar of Enigma93
Enigma93

Shark Fights
Middleweight

1,295 komentarzy 2,407 polubień

Ładnie go porobił Kopylov, na każdej wymianie szybszy, ostatnia walka z Pulayevem dała dużo do analizy. Gautier poza surową siłą i gabarytami nie ma nic żeby wskoczyć w ranking.

Odpowiedz polub

Avatar of KłebekFrenczCzemp
KłebekFrenczCzemp

BAMMA
Featherweight

839 komentarzy 2,496 polubień

Wróci silniejszy?

Nie wiem, czy tam nie było kontuzji na końcowym etapie przygotowań, sraczki i problemów z cięciem wagi - mimo to wyszedł, wbrew sugestiom lekarzy i sztabu, nie chciał sprawić zawodu fanom

:jarolaugh:

Odpowiedz polub