Josh Hokit zanotował kolejne zwycięstwo w zawodowej karierze. Podczas gali UFC Freedom 250 w Białym Domu, która 14 czerwca odbyła się w Waszyngtonie w Stanach Zjednoczonych, niepokonany zawodnik rozbił w drugiej rundzie Derricka Lewisa.

Hokit zaczął starcie od kopnięć, najpierw niskich, po chwili zaczął próbować nawet obrotówek. Lewis bardzo spokojnie, czekał na odpowiedni moment. W pewnym momencie Hokit poszedł po sprowadzenie, które wyszło mu bez żadnych problemów. Z góry Hokit kontrolował pozycję do samego końca. Raz na jakiś czas Lewis próbował wstawać, ale Hokit za każdym razem powstrzymywał te próby. Młodszy zawodnik zadawał uderzenia w parterze, ale był w tym bardzo oszczędny. Na sam koniec odsłony Hokit spróbował jeszcze balachy. Trzymał dźwignię przez kilkanaście sekund, ale Lewis ze spokojem dotrwał do końca rundy.

Chwila wymian w drugiej rundzie i Hokit poszedł po sprowadzenie. Tym razem Lewis to wybronił i wyraźnie zdenerwowany zaczął atakować ciosami rywala. Hokit dobrze się jednak przed wszystkim bronił. Kolejna próba pójścia po obalenie, ale Lewis znów to wybronił. Mocna wymiana na środku klatki po niecałych dwóch minutach. Lewis był już bardzo zmęczony. Hokit zaczął to wykorzystywać. Dobrze pracował na nogach, trzymał dystans i punktował rywala. Lewis próbował raz na jakiś czas zrywać się i atakować sierpami, ale chwiał się po własnych ciosach ze zmęczenia. Hokit bez problemów zadawał i trafiał kolejnymi uderzeniami. Po jednej z serii pod klatką Lewis osunął się na matę, a tam Hokit skończył go ciosami.

Derrick Lewis (MMA 29-14-0) stoczył trzydziestą drugą walkę w organizacji UFC. W ostatnich latach 41-letni zawodnik przeplatał wygrane z przegranymi – pokonywał między innymi Marcosa Rogerio de Limę, Rodrigo Nascimento czy Tallisona Teixierę, przegrywał natomiast z Waldo Cortesem-Acostą, Jailtonem Almeidą, Sergheiem Spivaciem czy Sergeiem Pavlovichem.

Josh Hokit (MMA 10-0-0) wszedł do klatki UFC po raz czwarty. W dotychczasowych starciach znokautował w 56 sekund Maxa Gimenisa, pod koniec pierwszej rundy skończył Denzela Freemana, a jednogłośną decyzją sędziów wygrał z Curtisem Blaydesem. Za wszystkie dotychczasowe pojedynki Hokit nagradzany był bonusami – kolejno zdobywał wyróżnienia za występ wieczoru (vs Gimenis), występ wieczoru (vs Freeman) oraz występ i walka wieczoru (vs Blaydes).

Gala UFC Freedom 250 w Białym Domu odbyła się 14 czerwca w Waszyngtonie w Stanach Zjednoczonych. Historyczne wydarzenie uświetniły starcia o tymczasowe mistrzostwo UFC w wadze ciężkiej pomiędzy Alexem Pereirą Cyrilem Gane oraz o pas UFC w wadze lekkiej pomiędzy Ilią Topurią Justinem Gaethje’em. Oprócz tego doszło do takich starć, jak Derrick Lewis vs Josh Hokit czy Sean O’Malley vs Aiemann Zahabi.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

3 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

Avatar of Jakub Madej
Jakub Madej

Moderator

7,946 komentarzy 24,587 polubień

Hokit i Iwo grubo idą w UFC. Podobne przypadki - DWCS w sierpniu/wrześniu. Debiuty na koniec 2025, dwie/trzy walki w 2026. Oczywiście poziom rywali trochę inny na ten moment, ale ciężka jest też uboższa w zawodnikach.

Odpowiedz polub

Avatar of Bambo
Bambo

UFC
Middleweight

10,088 komentarzy 68,537 polubień

Mogliby już zwolnić w pizdu tego leniwego grubasa, no ale to jest waga ciężka, waga specjalnej troski. :siara:

Odpowiedz polub

Avatar of Leatherface
Leatherface

Jungle Fight
Featherweight

246 komentarzy 245 polubień

O jejciu Lewis dziś był tak tragiczny, że po swoich ciosach sam się przewracał. Zawsze miał słabą kondycję ale dziś to poniżej jakiejkolwiek krytyki.
Co do Hokita to umiejętności na ogromne ale jest the bill nie tylko poza oktahonem ale również i w nim - w pierwszej rundzie powinien to skończyć to się bawi, nawet w tak krytycznej formie to mimo wszystko z Blackbeast zawsze ryzyko wyłapania luja jest, więc nwm po co pozwoliło by walka weszła w 2 rundę i tak od nowa od stójki
Hokit jeszcze jedna walka i jeśli wygra to może to pas a Lewis to chyba jakiś totalny bym na pożegnalna walkę bo wygladał jak mucha w smole

Odpowiedz polub

click to expand...