al_iaquinta
(fot. Dave Mandel/Sherdog.com)

UFC Fight Night 71 dostało kolejne wzmocnienie. Do tej gali dołączył pojedynek Bobby’ego Greena, który podejmować będzie Ala Iaquintę.

Al Iaquinta (MMA 12-3-1) jest świeżo po dyskusyjnym zwycięstwie nad Jorgem Masvidalem (MMA 28-9). Tym samym zawodnik ten zdobył już cztery wygrane z rzędu po zaskakującej porażce przez poddanie z Mitchem Clarkem (MMA 11-3) w maju 2014 roku.

Z kolei Bobby Green (MMA 23-6) przegrał ostatni bój, który stoczył z Edsonem Barbozą (MMA 15-3). Przed tą porażką miał jednak aż osiem zwycięstw z rzędu jeśli liczyć jego wygrane w Strikeforce. Barboza mocno przyhamował drogę na szczyt Greena, który w przedostatniej walce zwyciężył z wysoko notowanym Joshem Thompsonem (MMA 20-7, 1NC).

Zestawienie to odbędzie się na UFC Fight Night 71: Mir vs. Duffee, 15 lipca w San Diego, Kalifornii.

12 KOMENTARZE

  1. Zajebiste sobie tempo narzucil Al ostatnio. Co raz bardziej go lubie dzieki temu. Jak najwiecej takich zawodnikow

  2. Ciężkie zadanie przed Alem, ale mam nadzieje, że podoła. Al to już czołówka swojej wagi, a jeszcze niedawno walczył z Hallmannem i był skreślany przez większość użytkowników forum…

  3. Green to jest taka troche gorsza wersja Diazów ma całkiem niezłe zapasy ale walka będzie się rozgrywać w stójce jeszcze zacznie kozaczyć podczas walki jak ostatnio z Barbozą to miało miejsce Al powinień ugrać decyzję

  4. BoykaMMA mylisz się nie trzeba nikogo znać po prostu ma chłopak jaja i chce walczyć jak najwięcej! Danka wspominał ostatnio że się dziwi zawodnikom którzy nie chcą często walczyć… Al po prostu chce zarabiać i tyle! Jebać lamusów co walczą 2 razy w roku:cool:

  5. Green spokojnie do ogarniecia, ostatnio szczegolnie nie  zachwycał.

    Propsy dla Ala za chęć częstego walczenia.

  6. Dobre zestawienie. Mniejsza o kozaczenie Greena, ale IMO to może być bardzo ciekawy pojedynek bokserski.

  7. BoykaMMA mylisz się nie trzeba nikogo znać po prostu ma chłopak jaja i chce walczyć jak najwięcej! Danka wspominał ostatnio że się dziwi zawodnikom którzy nie chcą często walczyć… Al po prostu chce zarabiać i tyle! Jebać lamusów co walczą 2 razy w roku:cool:

    Dokładnie. IMO dla chcącego nic trudnego żeby te 4 starcia w roku ogarnąć. Też lubię zawodników, którzy są cały czas w sztosie – gotowi do walki, a nie tych, którzy bez półrocznego kampu niczego nie wezmą.

    Al jest na fali, powinien ogarnąć. Do tego będzie miał zajebistą motywację po ostatniej walce.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.